0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

18:28 12-03-2024

Prawa autorskie: Zrzut ekranu TVN24Zrzut ekranu TVN24

Donald Tusk w USA: „Niezbędny jest rozwój infrastruktury natowskiej w Polsce. O to będę zabiegał”

O ile zagrożenie ze strony Rosji nie jest nieuniknione, to nie można na nie zamykać oczu i trzeba je traktować poważnie. Dlatego Europa musi zintensyfikować wysiłki w sprawie swojego zbrojenia – mówił premier Donald Tusk przed spotkaniem z prezydentem USA Joe Bidenem.

Premier Donald Tusk przebywa we wtorek 12 marca z oficjalną wizytą w Stanach Zjednoczonych. Towarzyszy mu prezydent Andrzej Duda. Premier i prezydent spotkają się wspólnie z prezydentem USA około 21 czasu polskiego. Wcześniej premier Tusk udzielił wywiadu stacji TVN24.

„Polska nie jest w tej chwili bezpośrednio zagrożona [ze strony Rosji – przyp. red.], ale nie ulega wątpliwości, że Rosja nie jest i nie będzie w przyszłości pokojowo nastawiona do Zachodu i do NATO (…). Natomiast wydaje się wciąż mało prawdopodobne, aby Rosja zdecydowała się na otwarty konflikt z NATO” – mówił premier w odniesieniu do bezpośredniego zagrożenia dla Polski ze strony Rosji.

Zdaniem Tuska takie zagrożenie może się pojawić, kiedy NATO „przestanie funkcjonować”. Dlatego Tusk wezwał liderów państw sojuszu do utrzymywania wspólnego frontu — także w zakresie narracji wobec Rosji Putina. Podkreślił, że niezbędna jest też intensyfikacja współpracy zbrojeniowej pomiędzy państwami UE.

„Żeby skutecznie odstraszyć Putina, zarówno jeśli chodzi o jego działanie na Ukrainie, jak i ewentualne agresywne zamiary wobec Europy,

Europa musi uwierzyć w to, że jest możliwe, nawet w szybkim czasie, przekształcenie jej potęgi finansowej, gospodarczej i demograficznej w siłę militarną” – powiedział premier.

Dodał, że jeśli Europa będzie tak silna militarnie, jak już teraz jest silna gospodarczo, finansowo, technologicznie i kulturowo, „to nikt na świecie nie zdecyduje się na jakiekolwiek agresywne kroki wobec Europy”.

Premier podkreślił, że w rozmowie z amerykańskim prezydentem oraz jego administracją będzie szczególnie zabiegał o to, by zaktualizować plany operacyjne dla wschodniej flanki NATO i zwiększyć możliwości operacyjne na wypadek konfliktu.

„Bardzo zależy mi na tym, żeby i Amerykanie i inni partnerzy natowscy zrozumieli, że te nasze plany operacyjne i taka realna infrastruktura, logistyka, muszą być w stanie zapobiec takiemu scenariuszowi, jakiego doświadczyła Ukraina w czasie pierwszej napaści Rosji, kiedy została zaatakowana, a była zupełnie nieprzygotowana (…). Będę bardzo mocno przekonywał prezydenta Bidena, że te możliwości operacyjne na wschodniej flance NATO muszą być zdecydowanie większe, niż są dzisiaj” – mówił premier.

Dodał, że „tylko silna Polska zagwarantuje stabilność regionu”.

„To bardzo ważne, bo niestabilny region będzie oznaczał w pewnym momencie dramatyczne kłopoty dla całego kontynentu (…). Nasi partnerzy muszą zrozumieć, że ich bezpieczeństwo oznacza konieczność inwestowania ludzi i pieniędzy w rozwój infrastruktury natowskiej w Polsce” – podkreślił premier.

Premier powiedział jednak, że nie spodziewa się po tej wizycie jakichś szczególnie przełomowych zapowiedzi, np. o zwiększeniu obecności amerykańskich żołnierzy na wschodniej flance NATO.

„Ja bym był ostrożny z jakimiś wielkimi oczekiwaniami, które mogą się nie ziścić (…) Musimy traktować poważnie odpowiedź Joe Bidena udzieloną kilkanaście godzin temu, że na razie Stany Zjednoczone nie przewidują zwiększonej ilości amerykańskiej żołnierzy na naszym terytorium” – mówił premier.

Pomysł Dudy? Nie wróżę powodzenia

Tusk przyznał, że nie wróży też powodzenia pomysłowi prezydenta Andrzeja Dudy, który chce zaproponować w rozmowie z Joe Bidenem, by zwiększyć cel wydatków na zbrojenia w NATO – z obowiązujących obecnie 2 procent PKB na 3 procent. Jednocześnie podkreślił, że nie krytykuje propozycji prezydenta, bo stoją za nią „konkretne argumenty”.

Donald Tusk był też pytany o słowa Donalda Trumpa, który w rozmowie z premierem Węgier Viktorem Orbánem w piątek 8 marca miał powiedzieć, że „jak zostanie prezydentem, to nie przekaże ani dolara na wojnę w Ukrainę”. Tusk podkreślił, że bez względu na to, kto będzie rządził w Białym Domu, „Europa musi wziąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo”.

Nikt nie zwolni nas z odpowiedzialności

„To jest niezrozumiałe dla amerykańskiego podatnika, dlaczego oni mają gwarantować bezpieczeństwo w Europie (…) Ktokolwiek będzie rządził w Waszyngtonie, my musimy jako Europa uświadomić sobie, że musimy być w dużym większym stopniu odpowiedzialni za swoje bezpieczeństwo” – powiedział premier.

Dodał, że jego zdaniem „jeżeli Europa, tak jak Polska, pokaże dziś, że poważnie traktuje kwestię swojego bezpieczeństwa, to Ameryka też będzie inaczej patrzyła na Europę jako sojusznika (…) Niezależnie od tego, jaki będzie wynik wyborów w Stanach, nikt i nic nie zwolni nas z odpowiedzialności za nasz los jako Europy” – podkreślił premier.

„Wole nie słyszeć tego, co mówi papież”

Premier Tusk został też zapytany o słowa papieża Franciszka. Szef Kościoła Katolickiego w wywiadzie ze szwajcarską telewizją w sobotę 9 marca w odpowiedzi na pytanie o to, czy w Ukrainie należałoby wywiesić białą flagę i przystąpić do negocjacji z Rosją stwierdził, że „odwaga polega na niedoprowadzeniu kraju do samobójstwa„ i że Ukraina powinna „negocjować, zanim nie będzie gorzej”.

Donald Tusk stwierdził, że kiedy w przeszłości rozmawiał z papieżem Franciszkiem ten „był wtedy chyba w jakieś lepszej intelektualnie i etycznie dyspozycji”.

„Ja bym dzisiaj wolał nie rozmawiać z papieżem Franciszkiem o geopolityce i Ukrainie, bo od dłuższego czasu, kiedy słyszymy papieża mówiącego o tych sprawach, to chciałoby się zatkać uszy i nie słyszeć tego, co mówi” – powiedział Tusk.