Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
„Zaangażowanie Ameryki w Polsce jest żelazne, atak na jednego jest atakiem na wszystkich” – zapewnił amerykański prezydent w odpowiedzi na apel premiera Donalda Tuska. Prezydent Andrzej Duda podkreślił, że „rosyjska agresja w Ukrainie wyraźnie pokazuje, że Stany Zjednoczone są i powinny pozostać liderem bezpieczeństwa”
O 21 rozpoczęła się zamknięta część spotkania prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Donalda Tuska z prezydentem Joe Bidenem w gabinecie owalnym w Białym Domu. Wcześniej przez ponad pół godziny amerykański prezydent i jego polscy goście rozmawiali w obecności mediów.
Premier Donald Tusk oraz prezydent Andrzej Duda podziękowali Stanom Zjednoczonym za przyjęcie Polski do NATO oraz samemu Bidenowi za zaangażowanie w okresie poprzedzającym rozszerzenie NATO. Biden był wówczas senatorem i bardzo wspierał proces rozszerzenia NATO.
Prezydent Andrzej Duda powiedział, że 25 lat temu, 12 marca 1999 roku, Polska, Węgry i Czechy „dołączyły do najsilniejszego sojuszu na świecie” oraz do „wolnego świata, do którego zawsze należały”. Duda podkreślił, że to było „spełnienie marzeń wielu pokoleń Polaków”.
„Nie ma lepszego miejsca, żebyśmy mogli świętować tą wyjątkową rocznicę niż Biały Dom. Odważne decyzje zostały podjęte właśnie tutaj w stolicy Stanów Zjednoczonych Ameryki (...) i za te odważne decyzje i ciągłe wsparcie chce podziękować Amerykanom (...) oraz osobiście panu, Panie Prezydencie” – powiedział Andrzej Duda.
Premier Donald Tusk przypomniał otwierające słowa traktatu waszyngtońskiego. „Strony tego traktatu są zdeterminowane, by chronić wspólne dziedzictwo naszych cywilizacji, naszych obywateli, oparte na zasadach demokracji, indywidualnej wolności i praworządności” – zacytował Tusk i dodał: „Dziękuję panie prezydencie za trzymanie się tych zasad w sposób stały”.
Tusk wyznał, że obserwowanie walki Joe Bidena o prezydenturę w 2020 roku było dla niego „inspiracją”.
„Chciałbym, by wiedział Pan, że Pana kampania cztery lata temu stanowiła inspirację dla mnie i tak wielu Polaków. Byliśmy zachęceni Pana walką i Pana zwycięstwem. To było bardzo znaczące, nie tylko dla Stanów Zjednoczonych” – powiedział premier.
Dodał, że „dziś w imieniu Polaków może powiedzieć: nasz kraj jest teraz stabilną demokracją”.
Tusk podkreślił, że tak jak kiedyś powiedział papież Jan Paweł II, że „nie może być sprawiedliwej Europy bez niepodległej Polski”, tak dziś można powiedzieć, że „nie może być bezpiecznej Europy bez silnej Polski oraz sprawiedliwej Europy bez wolnej Ukrainy”.
„Jesteśmy tu z prezydentem Dudą także po to, by potwierdzić, że Polska jest i będzie solidnym i trwałym filarem społeczności transatlantyckiej niezależnie od tego, kto wygra u nas wybory” – mówił Tusk. „Traktujemy nasze zobowiązania poważanie, bardziej niż ktokolwiek inny w Europie i mamy nadzieję, że żaden z partnerów NATO nie podważy najważniejszego zobowiązania, jakim jest art. 5 traktatu NATO” – podkreślał premier.
„To wielkie wyzwanie więc potwierdźmy Panie Prezydencie, że jesteśmy zawsze razem” – zaapelował Tusk.
W odpowiedzi na to prezydent Joe Biden podkreślił:
„Zaangażowanie Ameryki wobec Polski jest żelazne. Atak na jednego jest atakiem na wszystkich”
- powiedział Joe Biden i podziękował polskiej delegacji za przybycie w tak krytycznym momencie".
W swoim krótki przemówieniu prezydent Andrzej Duda podkreślił, że „przez 25 lat [członkostwa w NATO – przyp. red.] pokazaliśmy, że jesteśmy wiarygodnym sojusznikiem”.
„Nasi żołnierze walczyli ramię w ramię z żołnierzami amerykańskimi w Iraku i w Afganistanie, a Polska, tak jak inne kraje na świecie wie, że bezpieczeństwo ma swoją cenę”. „To dlatego wydajemy 4% naszego PKB na utrzymanie naszych sił zbrojnych” – powiedział prezydent.
Duda dodał, że „rosyjska agresja w Ukrainie wyraźnie pokazuje, że Stany Zjednoczone są i powinny pozostać liderem bezpieczeństwa”, natomiast członkowie NATO „muszą wziąć na swoje barki więcej odpowiedzialności za bezpieczeństwo całego sojuszu” – dodał prezydent Duda i wezwał do tego, by kraje członkowskie wydawały na obronność 3 proc. PKB.
„Uważamy, że niezbędne jest, by wszystkie kraje podniosły swój procent wydatków na na obronność do 3% PKB. Te 3% jest dzisiaj odpowiedzią na agresję Rosji na Ukrainę tuż przy wschodniej granicy NATO”.
„Wierzymy w Amerykę” – dodał Duda.
Prezydent zapowiedział też, że gdy Polska będzie przewodniczyć Unii Europejskiej w pierwszej połowie 2025 roku to „naszym podstawowym priorytetem będzie pogłębienie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi”.
Prezydent dodał, że Polska „przywiązuje dużą wagę do amerykańskich inwestycji w Polsce” i zaprosił amerykańskie firmy do inwestowania. „Mam nadzieję, że nasza wspólna wizyta razem z premierem (...) wysyła ważny komunikat, który potwierdza strategiczny charakter polsko-amerykańskich relacji, które chcemy rozwijać jeszcze dalej” – powiedział Duda.
W spotkaniu po polskiej stronie uczestniczy m.in. premier Donald Tusk, prezydent Andrzej Duda, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz ministra w Kancelarii Premiera Agnieszka Rucińska.
Polska delegacja przybyła do Białego Domu na ponad pół godziny przed rozpoczęciem spotkania. Duda i Tusk przyjechali osobno. Najpierw przyjechała limuzyna prezydenta, potem premiera.