0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

17:13 07-02-2024

Dwóch posłów PiS ukaranych przez komisję etyki – ale kara jest zupełnie symboliczna

Marek Suski i Paweł Szrot z Prawa i Sprawiedliwości zostali przez komisję etyki ukarani jedną z trzech kar, które ta komisja może nałożyć na posłów

Marek Suski został ukarany za życzenia, które złożył słuchaczom Radia Puls. „Miłego dnia, pomimo pogody pod zdechłym Tuskiem” – powiedział na antenie tej rozgłośni 21 grudnia ubiegłego roku poseł PiS.

Paweł Szrot odpowiadał z kolei za to, że 23 grudnia zeszłego roku podczas jednej z tzw „interwencji” PiS w siedzibie TVP dostał się do jednego z jej budynków odpowiadając „policja” na pytanie „kto tam”. Później konsekwentnie twierdził, że nie podawał się za policjanta, jednocześnie potwierdzając przebieg wydarzeń opisany przez świadków incydentu.

Obaj posłowie zostali ukarani... zwróceniem uwagi. Brzmi to wręcz śmiesznie. Rzecz w tym, że komisja etyki poselskiej może wymierzać tylko trzy kary – z których każda jest symboliczna. Gradacja wygląda następująco – najłagodniejszą karą jest właśnie zwrócenie uwagi, za nieco poważniejsze przewiny grozi upomnienie, wreszcie najwyższy możliwy wymiar kary to nagana.

Przy tej nieco rozczarowującej palecie środków penitencjarnych komisja musi więc ze sporym rozmysłem skalować swe wyroki w zależności od rangi poselskich przewinień. Naganą – czyli najsurowszą z kar komisji – został na przykład ukarany Grzegorz Braun za atak na uczestników uroczystości święta Chanuki w budynku Sejmu.

Znacznie boleśniejsze kary niż komisja etyki może posłom wymierzać natomiast Prezydium Sejmu. Dla przykładu Braun został przez nie ukarany utratą połowy uposażenia poselskiego na 3 miesiące i jednocześnie utratą całości diety poselskiej na 6 miesięcy. Uposażenie poselskie to niecałe 13 tysięcy złotych brutto miesięcznie, a dieta to 4 tysiące złotych brutto miesięcznie. Skandal kosztował więc Brauna nieco ponad 43 tysiące złotych brutto.