0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

07:59 27-03-2024

Prawa autorskie: Fot. AFPFot. AFP

Izrael odwołuje negocjatorów, nie będzie zawieszenia broni. „Rozmowy z Hamasem to ślepy zaułek”

Izrael wycofuje się z rozmów z Hamasem prowadzonych przez Egipt i Katar. Strony miały dogadać się w sprawie sześciotygodniowego zawieszenia broni oraz wymiany izraelskich zakładników na palestyńskich więźniów.

Jak donosi agencja Reutera, Izrael wycofuje się z rozmów z Hamasem odbywających się pod okiem Egiptu i Kataru w stolicy Kataru Dosze. Izraelscy negocjatorzy oskarżają Hamas o sabotowanie wysiłków dyplomatycznych i chęć „zaognienia wojny”.

Celem rozmów miało być wynegocjowanie sześciotygodniowego zawieszenia izraelskiej ofensywy w zamian za uwolnienie przez Hamas 40 ze 130 izraelskich zakładników wciąż przetrzymywanych w Strefie Gazy. Wbrew ustaleniom Hamas domagał się jednak pełnego zakończenia walk, wycofania sił izraelskich ze Strefy Gazy oraz umożliwienia przez Izrael powrotu palestyńskiej ludności na tereny północnej Gazy.

Izrael wykluczył możliwość zakończenia walk, podtrzymując zamiar pełnej likwidacji Hamasu. Zaproponował jednak uwolnienie nawet 800 palestyńskich więźniów oraz umożliwienie powrotu części przesiedlonych Palestyńczyków do północnej Gazy.

Izraelska ofensywa w Strefie Gazy trwa już sześć miesięcy. Do tej pory, według danych izraelskiej armii, Izrael rozbił już 18 z 24 batalionów Hamasu. Teraz armia Izraela planuje ofensywę w mieście Rafah, który stanowi ostatni przyczółek Hamasu w Strefie Gazy. Zdaniem izraelskiej armii, na terenie tego miasta stacjonować mają kolejne cztery bataliony Hamasu.

Ale kolejne państwa, w tym USA oraz Unia Europejska, wzywają do niepodejmowania ofensywy w Rafah. W mieście na południu Gazy przebywa obecnie 1,4 mln palestyńskich cywilów, w tym osoby przesiedlone z północy. USA wzywają do przeprowadzenia bardziej „celowanej” operacji, która nie zagrażałaby takiej liczbie cywilów.

Izrael nie odstępuje jednak od swojego planu twierdząc, że cywile z Rafah będą ewakuowani, ale jak donosi AFP wciąż nie ma planów ewakuacji.

Relacje między USA a Izraelem są bardzo osłabione przez izraelskie działania w Strefie Gazy, których efektem jest postępująca katastrofa humanitarna palestyńskiej ludności. Izrael jest też bardzo niezadowolony z powodu tego, że 26 marca Rada Bezpieczeństwa ONZ przegłosowała rezolucję wzywającą do zawieszenia broni w Strefie Gazy. Rezolucja przeszła głosami 14 krajów. USA wstrzymały się od głosu zamiast — zgodnie z oczekiwaniem Izraela — zgłosić weto.

Z tego powodu premier Benjamin Netanjahu odwołał w ostatniej chwili planowaną na środę 28 marca wizytę izraelskiej delegacji w Waszyngtonie. Izrael potępił też przyjęcie rezolucji ONZ podkreślając, że to „wyraźne odejście od konsekwentnego stanowiska USA od początku wojny”, które „daje Hamasowi nadzieję, że presja międzynarodowa pozwoli mu uzyskać zawieszenie broni bez uwalniania izraelskich zakładników”.

Rzecznik amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby tłumaczył, że USA nie zdecydowały się zawetować rezolucji Rady Bezpieczeństwa, bo ta „dość dobrze odzwierciedla pogląd” Waszyngtonu na wojnę w Strefie Gazy. Dodał też, że USA nie zagłosowały za dokumentem, bo nie zawiera on potępienia zamachów Hamasu.

Kirby dodał też, że USA wciąż popierają dążenie Izraela do wyeliminowania Hamasu, lecz ich zdaniem duża ofensywa w Rafah naraziłaby życie wielu cywili i byłaby „dużym błędem”.