Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
To Adam Bielan był pomysłodawcą tzw. wyborów kopertowych. Jednak na ich przeprowadzenie nalegał Jarosław Kaczyński
Na komisji śledczej do zbadania tzw. wyborów kopertowych zeznaje Jarosław Gowin, były wicepremier w rządach Mateusza Morawieckiego. Chodzi o wybory prezydenckie z 2020 roku, które PiS chciał przeprowadzić korespondencyjnie w maju. Ostatecznie nie odbyły się między innymi ze względu na opór Gowina.
Przewodniczący komisji, Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej, zapytał Gowina, kto był pomysłodawcą tych wyborów. „Dowiedziałem się z telefonu Adama Bielana, to był ostatni tydzień marca, sama końcówka” – odpowiedział Jarosław Gowin.
Inspiracją dla Bielana miały być wybory, jakie odbyły się w Bawarii.
„Czy był faktycznym pomysłodawcą w pana w opinii?” – dopytywał Joński. „Tak, przedstawił ten pomysł też Jarosławowi Kaczyńskiemu” – odpowiedział Gowin.
O zagrożeniach związanych z przeprowadzeniem wyborów informował Artur Soboń, wówczas sekretarz stanu w ministerstwie aktywów państwowych. Gowin odczytał jego e-maila skierowanego do Michała Dworczyka, wówczas szefa Kancelarii Premiera. jak mówił Gowin, Soboń był prawą ręką ministra Jacka Sasina.
Gowin opowiadał, że spotkała się z nim osoba z jednej ze służb specjalnych. Osoba ta miała go poinformować, że w całym kraju są sprawdzane akta prokuratorskie przeciwko Gowinowi.
Zbigniew Ziobro miał przekazać Gowinowi, że naciskano na niego, by złamał opór wicepremiera wobec wyborów kopertowych. Ziobro miał odmówić.
Zapytany, czy był osobiście szantażowany, Gowin odpowiedział, że nie.
Dlaczego PiS-owi tak zależało na tych wyborach?
„Jarosław Kaczyński obawiał się, że przesunięcie wyborów dalej w czasie zmniejsza szanse Andrzeja Dudy. Nastroje społeczne będą odwracać się” – stwierdził Gowin.
Magdalena Filiks z Koalicji Obywatelskiej pytała o opinię Gowina na temat doniesień, że wybory przesunięto, bo obawiano się Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, kandydatki Platformy Obywatelskiej.
„W obozie Zjednoczonej Prawicy nie obawiano się Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Obawiano się, że w drugiej turze zwycięzcą może być Szymon Hołownia” – powiedział Jarosław Gowin.
Gowin powiedział też: „Moim celem było zapobieżenie wyborom kopertowym, a nie obalenie rządu”.
O spotkaniach z opozycją: „Z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem spotykałem się również nieformalnie. W jednym z takich spotkań brał udział również ówczesny wicemarszałek Senatu Michał Kamiński. Do tego spotkania doszło do w domu pana marszałka Kamińskiego, bo chciałem pilnie skonsultować pomysł jednego z ekspertów z panem Kosiniakiem-Kamyszem, który przebywał wtedy w domu pana Kamińskiego. Stąd spotkanie z oboma panami”.