Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
W raporcie po przepychankach z 7 lutego Straż Marszałkowska wskazała 7 osób z PiS, które szarpały się ze strażnikami. Hołownia chce najwyższych możliwych kar
Na dzisiejszej konferencji prasowej marszałek Sejmu Szymon Hołownia zapowiedział, co będzie działo się na najbliższym posiedzeniu Sejmu (środa-czwartek). Jutro między innymi sprawozdanie ministra sportu i turystyki z realizacji bonu turystycznego, w czwartek wotum nieufności wobec Bodnara. Na czwartek Hołownia zapowiedział między innymi głosowanie nad zmianami w ustawie o prawie farmaceutycznym – czyli ustawą o pigułce dzień po.
Dalej przedstawił konkluzje z raportu po próbie wtargnięcia do Sejmu polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Mariusza Wąsika, którym wygasły mandaty poselskie po prawomocnym wyroku sądu.
Hołownia przekazał, że straż marszałkowska wskazała siedmiu posłów, którzy szarpali strażników marszałkowskich, „w niektórych przypadkach podduszali” – mówił Marszałek. I dodał:
„Inspektor Sadoń był popychany tak, że zrzucono mu czapkę. Takie zachowania nigdy nie powinni mieć miejsca”
W ocenie marszałka Sejmu doszło do naruszenia regulaminu Sejmu – przepisów o naruszeniu spokoju i porządku. Hołownia chce ukarania całej siódemki. „Będę rekomendował maksymalną karę – pozbawienie na 3 miesiące diety poselskiej”. Chodzi o posłów i posłanki PiS:
Zdaniem Hołowni kary te muszą pełnić rolę odstraszającą, „żeby nikomu więcej nie przyszło do głowy szarpać strażników”.
Marszałek podkreślał, że trudno mu uwierzyć w to, co stało się 7 lutego.„To są posłowie rzeczpospolitej, czy jakaś pospolita bandyterka?” – pytał retorycznie marszałek.
Hołownia został zapytany dzisiejsze słowa Włodzimierza Czarzastego:
„Nie będę brał odpowiedzialności za to, że ustawy, które złożyliśmy pierwszego dnia w Sejmie, blokuje Szymon Hołownia z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem” – mówił dziś lider Lewicy w TVN24. Chodzi o ustawy ułatwiające dostęp do aborcji
Hołownia przekazał, że ceni sobie Czarzastego prywatnie, ale w tej sprawie mija się on z prawdą. Zdaniem lidera Polski 2050 ustawy Lewicy nie trafiły jeszcze do pierwszego czytania w Sejmie z powodów proceduralnych i opieszałego uzupełniania uzasadnienia przez ustawodawców.
Dodał też, że Trzecia Droga przedstawi w tej sprawie swój projekt jutro. A pośpiech zdaniem marszałka jest w tej sprawie nie wskazany, ponieważ prezydent i tak zawetuje każdą przegłosowaną ustawę.
Marszałek zareagował też na dzisiejsze pytanie Przemysława Czarnka z PiS o to, czym przekonał posłankę Monikę Pawłowską do przejęcia mandatu po Mariuszu Kamińskim, ironizował, że „wdziękiem i kulturą osobistą”. Zaraz jednak uzupełnił, że wcale posłanki Pawłowskiej do niczego nie przekonywał. PiS nie chce Pawłowskiej w swoim klubie, choć ta dostała się do Sejmu z list tej partii. PiS uważa bowiem, ze jej mandat jest nielegalny, a w Sejmie zasiadać powinien Mariusz Kamiński. Z tego powodu Pawłowska najpewniej nie będzie siedzieć koło posłów PiS. Hołownia na konferencji przypomniał, że sala sejmowa ma 465 miejsc, o 5 więcej niż liczba mandatów. „Z całą pewnością znajdziemy miejsce dla pani poseł Pawłowskiej” – podsumowywał marszałek.