0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Dzień na żywo. Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

14:42 27-02-2024

Prawa autorskie: KPRMKPRM

Trudne rozmowy premierów V4. Orban i Fico przeciwko pomocy Ukrainie

„Liczę na to, że po naszej dyskusji to wsparcie dla Ukrainy będzie takie bardziej jednoznaczne” – mówił Tusk po spotkaniu z premierami Czech, Słowacji i Węgier. Widać jednak, że między liderami nie ma zgody.

„Dzisiaj testem na naszą współpracę są nasze działania w UE, bo o przyjaźni między narodami nie musimy się zapewniać, one są oczywiste i ugruntowane. To, co jest podstawą Grupy Wyszehradzkiej to, co zapisaliśmy w naszej deklaracji, w naszych sercach – to dzisiaj powinno mieć zastosowanie do naszej wspólnej polityki wobec Ukrainy” – mówił premier Donald Tusk na spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej (V4). Razem z premierami Czech, Słowacji i Węgier rozmawiali w Pradze przede wszystkim o pomocy Ukrainie.

Dzień wcześniej w Paryżu Czechy zaproponowały, by 800 tys. sztuk amunicji artyleryjskiej dla Ukrainy pozyskać na rynkach krajów trzecich. Gotowość przystąpienia do tej inicjatywy zgłosiło 15 państw – w tym Polska.

Premier Słowacki Robert Fico i premier Węgier Viktor Orban podczas konferencji podkreślali, że nie zgadzają się na wysyłanie amunicji do Ukrainy. „Musimy rozmawiać, jak zakończyć tę wojnę” – mówił Orban. „Niektórzy patrzą na nią przez ukraińskie okulary. Węgry patrzą przez węgierskie. Przez pryzmat węgierski widzę to tak: musimy uratować jak najwięcej żyć i skończyć tę wojnę. Wojna może skończyć się wyłącznie dzięki rozmowom, musimy wybrać osoby, które będą brały udział w negocjacjach pokojowych” – powiedział.

Wtórował mu Fico, mówiąc, że „możemy wysłać do Ukrainy całą amunicję świata i mnóstwo pieniędzy”, ale to nie zakończy wojny. „Za dwa lata będziemy w tym samym miejscu, tylko z o wiele większą liczbą ofiar” – powiedział.

Polska i Czechy mają odmienne stanowisko i podkreślają, że Ukrainę należy wspierać, także wysyłając amunicję. „Mamy różne podejścia, ale dzisiaj rozmawialiśmy o tym jak można wspólnie działać na rzecz Ukrainy, jako ofiary napaści rosyjskiej. Po tej rozmowie myślę, że jest możliwe zbudowanie, przynajmniej fragmentarycznie, takiej wspólnej pracy na rzecz pomocy Ukrainie. Liczę na to, że po naszej dyskusji to wsparcie dla Ukrainy będzie bardziej jednoznaczne” – powiedział Tusk.

Na pytanie, czy któryś z czterech krajów planuje wysłać wojsko do Ukrainy, wszyscy premierzy odpowiedzieli przecząco. „Nie będziemy wysyłać wojsk” – zadeklarował Tusk. „To jest prosta droga do trzeciej wojny światowej”- powiedział Fico.

13:19 27-02-2024

Prawa autorskie: Agata Kubis/OKO.pressAgata Kubis/OKO.pres...

Antyunijne hasła na sztandarach. Rolnicy protestują w Warszawie

„Precz z Unią Europejską” i „Polexit, nie dla eurokołchozu” – to tylko niektóre z haseł, jakie znalazły się na transparentach podczas protestu rolników.

Organizatorzy mówią o nawet 50 tysiącach uczestników. Protestujący rolnicy wyruszyli o 11:30 z placu Defilad w stolicy. Zablokowali centrum miasta, jednak po 13:00 ratusz poinformował, że przywracany jest ruch w Alejach Jerozolimskich i na Marszałkowskiej. Kursują już tramwaje, stopniowo na trasy podstawowe wracają autobusy komunikacji miejskiej.

Rolnicy domagają się rezygnacji z ograniczeń, jakie nakłada na nich Zielony Ład. Chcą również zakazu importu produktów rolnych z Ukrainy. Do protestów dołączyli także hodowcy zwierząt futerkowych, myśliwi i górnicy.

Na transparentach, które rolnicy przywieźli do stolicy, widać i słychać antyunijne hasła: „Precz z Unią Europejską”, „Polexit, nie dla eurokołchozu”, a także „Jesteśmy rolnikami, a nie EU-kołchoźnikami”. Relację z protestu można śledzić na naszej stronie na portalu X:

12:48 27-02-2024

Prawa autorskie: Agata Kubis/OKO.pressAgata Kubis/OKO.pres...

Trwa protest rolników. Delegacja spotkała się z Hołownią

„To dopiero początek rozmowy” – powiedział marszałek Szymon Hołownia, siadając do stołu z delegacją rolników.

„Zamiast być ze swoimi rodzinami, musicie przyjeżdżać tutaj i walczyć o to, co dla was ważne” – powiedział Hołownia delegacji rolników, która przyjechała do Sejmu. Razem siedli do rozmowy o postulatach rolników, którzy sprzeciwiają się importowi produktów rolnych z Ukrainy i przeciwko Zielonemu Ładowi. „To jest początek rozmowy, która musi trwać. Dla dobra naszego i dla waszego dobra. Na stole leżą dwie rzeczy: zboże, które wjeżdża i co zrobić, żeby Zielony Ład działał” – dodał Hołownia.

Podkreślał, że Zielony Ład powinien pomóc rolnikom, m.in. przez rozwiązanie problemu suszy. Nie powinien jednak, podkreślał marszałek, doprowadzać gospodarstw rolnych do bankructwa przez nadmiar biurokracji.

Hołownia wyjaśnił również, że barierki, które w nocy pojawiły się przed Sejmem, nie są odgrodzeniem się od rolników. „Stanęły na prośbę policji, która miała informacje o możliwych prowokacjach. Dbamy o bezpieczeństwo wszystkich z nas” – mówił.

Rolnicy, siadając do rozmów, podkreślali, że polskie władze muszą dojść do porozumienia z Unią i doprowadzić do ograniczenia Zielonego Ładu. Wyrazili również nadzieję, że Hołownia wesprze ich w sprzeciwie wobec likwidacji ferm zwierząt futerkowych. Projekt takiego zakazu już powstał, a jego autorką jest posłanka Zielonych Małgorzata Tracz. Szymon Hołownia jeszcze przed wyborami deklarował, że poprze całkowity zakaz – jeśli będzie „mądrze wprowadzony”.

Przeczytaj także:

11:58 27-02-2024

Prawa autorskie: Alexander NEMENOV / AFPAlexander NEMENOV / ...

2,5 roku w kolonii karnej. Zapadł wyrok w sprawie Olega Orłowa

Moskiewski sąd ogłosił wyrok w procesie szefa Centrum Obrony Praw Człowieka Memoriał, 70-letniego Olega Orłowa. Skazał go na 2,5 roku kolonii karnej za „dyskredytowanie armii”.

Oleg Orłow, obrońca praw człowieka i współtwórca rosyjskiego Stowarzyszenia Memoriał, był oskarżony o dyskredytowanie rosyjskiej armii. Na Facebooku zamieścił tekst, w którym nazwał putinowski reżim – faszystowskim. Wcześniej ten sam artykuł pojawił się na francuskim portalu Mediapar.

„Krwawa wojna rozpętana przez reżim Putina na Ukrainie to nie tylko masowe mordowanie ludzi, niszczenie infrastruktury, gospodarki i dóbr kultury tego wspaniałego kraju. To nie tylko zniszczenie fundamentów prawa międzynarodowego. To także najcięższy cios dla przyszłości Rosji. Kraj, który opuścił komunistyczny totalitaryzm trzydzieści lat temu, powrócił do totalitaryzmu, ale teraz faszystowskiego” – pisał w artykule.

Jak podaje Biełsat, w październiku 2023 Orłow został ukarany grzywną w wysokości 150 000 rubli (ok. 6 tys. zł) w sprawie o dyskredytację armii, ale sprawa została zwrócona do prokuratury. Do aktu oskarżenia dodano motywy “wrogości i nienawiści”.

Orłow zaprzeczał tym zarzutom. W trakcie ostatniej rozprawy krytykował Władimira Putina za napaść Rosji na Ukrainę i odniósł się do śmierci lidera opozycji Aleksieja Nawalnego. Powiedział, że Kreml nawet po śmierci „walczy z martwym Nawalnym”.

We wtorek, 27 lutego, w Moskwie zapadł wyrok. 70-letni działacz na rzecz praw człowieka został skazany na 2,5 roku kolonii karnej. „Ten proces, który trwał rok, nie jest dla mnie łatwy i nie wiem, czy gdybym znał konsekwencje, opublikowałbym ten artykuł. Jednak wydaje mi się, że tak” – mówił dziennikarzom Orłow jeszcze przed ogłoszeniem wyroku.

Po decyzji sądu został wyprowadzony z sali w kajdankach.

Memoriał to z najstarszych i najbardziej zasłużonych rosyjskich organizacji pozarządowych, działających na rzecz praw człowieka. Na mocy ustawy z 2012 roku organizacji nadano status „zagranicznego agenta”. W 2021 roku moskiewski sąd zdelegalizował stowarzyszenie. W październiku 2022 roku Memoriał otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla wraz z organizacjami z Białorusi i Ukrainy.

11:56 27-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Bertrand GUAY / POOL / AFPFot. Bertrand GUAY /...

Manfred Weber: „Musimy przyspieszyć zbrojenia. Zgadzam się z Macronem”

“Nie ważne, kto będzie rządził w Białym Domu. 330 milionów Amerykanów nie da rady na dłuższą metę finansować bezpieczeństwa 440 milionów Europejczyków. Musimy przyspieszyć zbrojenia” – uważa Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej.

„Europa musi przyspieszyć zbrojenia […] Nie możemy być słabi […] Rosja jest dzisiaj największym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa […] Musimy szybko zwiększyć nasze możliwości obronne” – powiedział Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej we wtorek 27 lutego podczas konferencji prasowej przed sesją plenarną Parlamentu Europejskiego.

Weber podkreślił, że Europa musi się usamodzielnić w kwestii możliwości obrony.

„Nie ważne, kto będzie rządził w Białym Domu. 330 milionów Amerykanów nie da rady na dłuższą metę finansować bezpieczeństwa 440 milionów Europejczyków. Musimy przyspieszyć zbrojenia” – powiedział.

Szef EPL pochwalił plan szefowej KE Ursuli von der Leyen, która walcząc o reelekcję na stanowisko szefowej Komisji z ramienia EPL, zapowiedziała pod koniec lutego, że w ciągu kilku tygodni przedstawi kompleksowy plan budowy „europejskiego filara obrony”.

„Europejskie przygotowanie do wojny czy konfliktu jest bardzo ograniczone, dlatego musimy szybko wzmocnić nasze możliwości obronne. W ciągu najbliższych kilku tygodni szefowa KE przedstawi plan budowy europejskiego filara obronnego. Zaczniemy od budowy wspólnego rynku zbrojeniowego. To będzie pierwszy krok. Dalej zaoszczędzimy miliardy euro z pieniędzy unijnych podatników, tworząc wspólny system zamówień w zbrojeniówce oraz finansując innowacje. W kolejnych krokach musimy rozważyć możliwe działania w zakresie cyberobronności, dronów, czy wspólnego parasola nuklearnego. Tego potrzebujemy w Europie. Nie da się tego osiągnąć na poziomie narodowym” – powiedział Weber.

Dodał, że “musimy utrzymać pokój w Europie”.

„Musimy być silni, by nikt nie miał odwagi nas zaatakować. To ważne zadanie przed nami” – podkreślił.

Weber: „Zgadzam się z Macronem”

Szef EPL podkreślił także, że w dwóch sprawach zgadza się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Z jednej strony w sprawie konieczności „skokowego” zwiększenia wsparcia dla Kijowa, o co Macron apelował do europejskich liderów w poniedziałek 26 lutego podczas konferencji w Paryżu, z drugiej o konieczności zwiększania europejskich możliwości obronnych.

Macron coraz dobitniej mówi o tym, że Europa musi mieć zdolność tzw. projekcji siły, czyli takich zdolności bojowych, które będą działać na potencjalnego przeciwnika odstraszająco. 30 stycznia w Sztokholmie podkreślał także znaczenie francuskiego parasola nuklearnego dla bezpieczeństwa europejskiego. We Francji jego wypowiedzi wzbudziły zamęt – skrajna prawica i lewica niesłusznie oskarżyły go o „zmianę francuskiej doktryny obronnej”.

“Emmanuel Macron ma rację. Nie możemy być słabi […] Jeśli zaś chodzi o dostarczanie broni Ukrainie – nieważne, czy dostarczamy za mało i za późno. Musimy dostarczać jak najszybciej tyle, ile się da” – powiedział Weber.

Jednocześnie skrytykował socjaldemokratycznego kanclerza Niemiec Olafa Scholza za decyzję, że Berlin nie przekaże Ukrainie pocisków manewrujących Taurus, do których przekazania wzywali chadecy z CDU/CSU (czyli partia Webera).

Unia Europejska obiecała Ukrainie dostarczenie miliona pocisków artyleryjskich w zeszłym roku, a tymczasem jak dotąd na Ukrainę dotarło zaledwie 300 tysięcy pocisków. Ze względu na braki amunicji ukraińska armia musiała odstąpić od obrony Awdijiwki – kluczowego miasteczka w obwodzie donieckim.

„Dobrze, że Szwecja jest już w NATO”

Manfred Weber podkreślił też podczas konferencji prasowej, że „dobrze, że Szwecja jest już w NATO”. Dodał, że to partie z jego grupy politycznej – w Szwecji partia Moderatów, z której wywodzi się premier Ulf Kristersson oraz w Finlandii Partia Koalicji Narodowej od początku optowały za porzuceniem neutralności.

W poniedziałek 26 lutego jako ostatni decyzję o ratyfikacji traktatu rozszerzającego NATO o Szwecję podjął parlament węgierski. Węgry blokowały członkostwo Szwecji w NATO w sumie niemal rok. W kwietniu 2022 roku węgierski parlament przegłosował bowiem wejście do NATO Finlandii, a Finlandia i Szwecja złoży wniosek o członkostwo w tym samym terminie.