0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

09:43 15-03-2024

Prawa autorskie: Fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Wyborcza.plFot. Patryk Ogorzale...

Inflacja w lutym wynosi 2,8 proc. Najmniej od 2019 roku

GUS podał, że inflacja spadła poniżej 3 proc., wynik ze stycznia zrewidowano z 3,9 proc. do 3,7 proc. Czeka nas jeszcze jeden miesiąc spadków, a później walka z uporczywością inflacji

Dezinflacja nie zwalnia. Główny Urząd Statystyczny opublikował właśnie najnowsze dane, z których wynika, że w lutym wskaźnik cen i towarów konsumpcyjnych wzrósł o 2,8 proc. w stosunku do lutego 2023 roku. Ostatnio tak niską wartość widzieliśmy w 2019 roku.

Jest to też wynik mieszczący się w celu inflacyjnym Narodowego Banku Polskiego. NBP dąży do tego, by inflacja wynosiła 2,5 proc., i pozwala sobie na jednopunktowy przedział ufności z obu stron – czyli inflacja powinna mieścić się między 1,5 a 3,5 proc. Dzisiejszy wynik nie oznacza jednak, że wróciliśmy właśnie do czasów, w których inflacja nie jest już żadnym newsem, bo jest stała, niska i mieści się w celu. Druga połowa roku najpewniej przyniesie nam wzrosty. Tak twierdzą zarówno niezależni ekonomiści, jak i prognozy NBP, które w przeszłości były całkiem trafne.

W stosunku do stycznia 2024 ceny wzrosły o 0,3 proc. To niski wynik i potwierdzenie, że w krótkim terminie procesy inflacyjne zachowują się normalnie.

Nowy system wag

GUS zrewidował też system wag, według których wylicza wskaźnik inflacyjny. To standardowy proces, który przeprowadza się co roku. Rewizje wag są nieduże i mają odpowiadać zmieniającym się trendom konsumpcyjnym. Wszystko po to, by jak najdokładniej opisywać inflację. Dla przykładu – w zeszłym roku żywność odpowiadała za 27,01 proc. koszyka konsumpcyjnego GUS. W tym roku zwiększono jej udział do 27,66 proc. O 0,8 punktu procentowego zwiększył się też udział kosztów użytkowania mieszkania.

Te na pozór niewielkie zmiany są konieczne, by poziom inflacji jak najlepiej odwzorowywał rzeczywistość polskich konsumentów. Wiemy nawet na ile zmiana wpływa na poziom inflacji, bo styczniowy poziom został zrewidowany do nowych wag. Według systemu z 2023 roku mieliśmy 3,9 proc., po rewizji to 3,7 proc.

Zbliża się koniec spadków

To już prawie koniec spadków. Niższą inflację zobaczymy jeszcze najprawdopodobniej w marcu, być może nawet poniżej 2,5 proc. W kwietniu zgodnie z decyzją rządu wracamy do przedinflacyjnych stawek VAT na żywność, co podniesie ceny. Pamiętajmy też, że inflacja bazowa – czyli wskaźnik po wyłączeniu chwiejnych cen energii, paliw i żywności jest wyższa niż wskaźnik ogólny, wynosi około 5 proc. A to oznacza, że chwiejne ceny dziś spadają szybciej. Po ich ustabilizowaniu, wskaźnik może zatrzymać się w okolicach inflacji bazowej. Według prognozy NBP ta w całym 2024 roku nie spadnie poniżej 4 proc. Czeka nas więc jeszcze sporo czasu, zanim na stałe wrócimy do stabilnie niskiej i bezpiecznej inflacji.