0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

19:58 06-03-2024

Prawa autorskie: Fot. THOMAS KIENZLE / AFPFot. THOMAS KIENZLE ...

Julia Nawalna wzywa Rosjan do protestu w trakcie wyborów prezydenckich

Wdowa po Aleksieju Nawalnym apeluje do Rosjan, by protestowali przeciw Putinowi i wojnie masowo głosując w wyborach prezydenckich w samo południe 17 marca

17 marca w Rosji odbędą się niedemokratyczne fasadowe wybory prezydenckie. Choć ich zwycięzca jest z góry wiadomy, Julia Nawalna, wdowa po Aleksieju Nawalnym – przywódcy rosyjskiej opozycji zmarłym w niewyjaśnionych okolicznościach w łagrze – wezwała Rosjan do przeprowadzenia protestu przeciwko Putinowi właśnie w dniu wyborów. Miałby się on odbyć pod hasłem „w południe przeciw Putinowi”

Protest ma polegać na masowym głosowaniu (oczywiście nie na Putina) punktualnie o 12 w południe 17 marca, co w założeniu ma doprowadzić do powstania wielkich tłumów i przeciążenia lokali wyborczych. Taki protest teoretycznie nie łamałby żadnych przepisów putinowskiego prawa, nie mógłby więc być podstawą do brutalnej interwencji milicji. Jednocześnie byłby niezaprzeczalnie widoczny – nawet w prokremlowskich mediach.

„Wokół nas jest wielu ludzi, którzy są antyputinowscy i przeciwni wojnie, a jeśli przyjdziemy w tym samym czasie, nasz antyputinowski głos będzie znacznie głośniejszy” – mówi Nawalna w opublikowanym na YouTube nagraniu.

Forma protestu zaproponowana przez Nawalną wydaje się mieć jeden potencjalnie słaby punkt – jeśli jej apel zostałby przyjęty przez istotną część rosyjskiego społeczeństwa, mogłoby to skutkować zwiększeniem frekwencji wyborczej w pseudowyborach prezydenckich. To ostatnie mogłoby zaś zostać wykorzystane przez prokremlowską propagandę jako argument na rzecz Putina.