0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

07:15 14-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.plFot. Jakub Porzycki ...

Kaczyński „wyciął” Legutkę. PiS szykuje się do eurowyborów, mandatów będzie mniej

Według Onetu Jarosław Kaczyński na zamkniętym spotkaniu politycznym upokorzył wieloletniego europosła Ryszarda Legutko. Legutko nie będzie kandydował w czerwcowych wyborach. PiS może dostać nawet kilkanaście mandatów mniej

„Byliśmy wszyscy w szoku, słuchając prezesa Kaczyńskiego i jego ataku na Ryszarda Legutkę, który został zmuszony do dymisji z funkcji przewodniczącego delegacji PiS w Parlamencie Europejskim. To była polityczna egzekucja” – takie słowa uczestników narady politycznej w siedzibie PiS na ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie cytuje Onet.

Zdaniem portalu Jarosław Kaczyński na spotkaniu dokonał politycznej „egzekucji” na Legutce. Kaczyński nie wyjaśnił, dlaczego Legutko utracił jego zaufanie i traci swoją pozycję. Na nowego szefa delegacji PiS w Parlamencie Europejskim wybrany został znany z kontrowersyjnych i konfrontacyjnych wypowiedzi Dominik Tarczyński.

Nie dla Legutki, nie dla Wojciechowskiego

„Ryszard takiego ataku na swoją osobę kompletnie się nie spodziewał. Został upokorzony i naprawdę ciężko to zniósł” – mówi Onetowi anonimowy europoseł PiS. W reakcji na decyzję Kaczyńskiego, Legutko ogłosił z kolei, że nie będzie się kolejny raz ubiegał o mandat europosła. Legutko to jeden z polskich weteranów europarlamentu. Spędził tam już trzy kadencje, od 2009 roku.

Zdaniem Onetu na cenzurowanym u Kaczyńskiego jest też polski komisarz rolnictwa, Janusz Wojciechowski. Kaczyński ma go obwiniać o niekorzystną jego zdaniem dla Polski unijną reformę rolną. Kaczyński chce, by Wojciechowski natychmiast ustąpił ze swojego stanowiska w Komisji Europejskiej. Ten jednak nie zamierza tego zrobić.

Morawiecki walczy o swoich

Onet pisze też, że ataki na obecnych europosłów PiS wspiera też Mateusz Morawiecki. Ma to być dla niego sposób na uzyskanie lepszych miejsc dla swoich ludzi na listach do wyborów europejskich w czerwcu. Na spotkaniu Kaczyński miał powiedzieć jeszcze jedną, zaskakującą rzecz: PiS nie zamierza finansować europosłom kampanii wyborczej. Prezes PiS miał powiedzieć, że przez ostatnie lata zarobili oni wystarczająco dużo pieniędzy, by sfinansować ją sobie samemu.

Więcej mandatów dla Polski, mniej dla PiS

To z pewnością nie pomoże jego partii w uzyskaniu dobrego wyniku w najbliższych wyborach europejskich. PiS niemal na pewno uzyska słabszy wynik niż pięć lat temu i zdobędzie mniej mandatów. Po ostatniej reformie mieszkańcy Europy wybiorą tym razem 720 eurodeputowanych, zamiast 705, jak ostatnim razem. Dla Polski oznacza to jedno miejsce więcej – 53 zamiast 52. Dla PiS to marne pocieszenie. W ostatnich wyborach PiS zdobyło 45,4 proc. głosów i ponad połowę mandatów – 27. Dziś ten wynik jest nieosiągalny.

Dla europosłów PiS oznacza to jedno – część z nich na pewno pożegna się ze swoimi mandatami. Ile mandatów może zdobyć w czerwcu PiS? Na to pytanie nie da się odpowiedzieć dokładnie, ponieważ przez najbliższe dwa miesiące w polskiej polityce może się jeszcze wiele wydarzyć, a to wpłynie na notowania polityczne. Przede wszystkim mamy przed sobą wybory samorządowe w kwietniu.

17 mandatów zamiast 27?

Gdyby wykorzystać najnowszy sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski z 13 lutego (KO ma w nim 31,7 proc. głosów, PiS – 29 proc.), PiS uzyskałoby 17 mandatów. Czyli aż o 10 więcej niż ostatnio. Margines błędu jest tutaj spory, ponieważ był to ogólny sondaż poparcia dla partii, nie pytano o wybory europejskie. A te cieszą się nieco mniejszym zainteresowaniem, rozkład poparcia może być więc inny. Jedno jest natomiast jasne – PiS jest dziś w defensywie, notowania partii Kaczyńskiego spadają. A to oznacza, że przy układaniu list do europarlamentu wewnętrzne tarcia będą się tylko wzmagać. Bo mandatów będzie kilka, być może nawet kilkanaście mniej niż pięć lat temu.