Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
W sobotę po południu swoją konwencją wyborczą miało też Prawo i Sprawiedliwość. W Śniadowie, wsi w województwie podlaskim, do działaczy samorządowych przemawiał Jarosław Kaczyński. Kampanię PiS prowadzi pod hasłem #TAKdlaRolnictwa
Jarosław Kaczyński rozpoczął spotkanie od porównywania rządów PiS z rządami PO-PSL.
„My realizowaliśmy koncepcję, aby wieś była po prostu – także w sensie praktycznym, a nie tylko deklaracji konstytucyjnych czy innych deklaracji – na równi z miastem. I chociaż nasi poprzednicy prowadzili politykę eksploatacyjną, do której dodali jeszcze element likwidatorski (...), co w konsekwencji prowadziło do dalszego degradowania polskiej wsi, to nam mimo wszystko, ta polityka wyrównawcza się całkiem udała” – ocenił prezes PiS.
Przeczytaj także:
Tematem przewodnim spotkania były jednak trwające protesty rolnicze.
„Rolnicy przygotowali projekt uchwały sejmowej, gdzie są ich podstawowe postulaty. Postulaty takie, jak odrzucenie Zielonego Ładu, czy zablokowanie importu ze Wschodu – tutaj głównie chodzi o Ukrainę, ale trzeba pamiętać także o Rosji i o Białorusi, bo one też tutaj odgrywają pewną znaczącą rolę” – mówił Kaczyński. „Uchwała została złożona w Sejmie, ale znalazła się w tzw. zamrażarce, nie została przekazana pod obrady wprost, tylko do komisji. Można wywnioskować, że tutaj po prostu odmawia się realizacji tych postulatów”.
Uchwałę, o której mówi Jarosław Kaczyński, złożyli w Sejmie posłowie PiS. Projekt wpłynął 4 marca, a 5 marca został skierowany do pierwszego czytania w Komisji Rolnictwa. Własną uchwałę w sprawie protestu rolników złożyła w Sejmie 6 marca także Konfederacja.
W uchwale PiS zawarto zobowiązanie rządu do spełnienia takich postulatów jak:
„Żądania z tej uchwały, to jest obrona Polski, to nie jest tylko obrona polskiej wsi. I my stawiamy i będziemy stawiać tę sprawę naprawdę z najwyższą powagą” – zapowiadał Kaczyński.
Przeczytaj także:
Prezes PiS ogłosił także, że partia zorganizuje 18 maja wielki marsz w Warszawie:
„Wielki marsz, który będzie nawiązywał do marszu z 11 stycznia. Uznaliśmy, że ta uchwała będzie też częścią programu, agendy tego marszu. Uznaliśmy, że jeżeli ta uchwała nie zostanie podjęta do tego czasu, bo jeżeli zostanie podjęta, to sprawa będzie nieaktualna, to będzie także hasłem tego marszu. Czyli te główne żądania. Odrzucić, ale tak jednoznacznie, Zielony Ład i jednocześnie uczynić wszystko by nie było tego importu zboża z Ukrainy, który doprowadził do tego, że dzisiaj pszenica jest po 600 zł, a była po 1400”.
Podczas spotkania Jarosław Kaczyński nawiązał także do incydentów podczas protestów rolniczych, twierdząc, że osoby, które rzucały kostką i kamieniami byli prowokatorami nasłanymi przez Platformę Obywatelską.
Oskarżał także nowy rząd o chęć przejęcia sądownictwa i o łamanie praworządności. Krytykował działania policji, która jego zdaniem niesłusznie ochrania tabliczki i wieńce, które różni działacze (chodzi m.in. o Lotną Brygadę Opozycji) składają pod Pomnikiem Smoleńskim, a które zdaniem Kaczyńskiego „w sposób brutalny obrażają pamięć jego brata”. Przy tej okazji prezes PiS nazwał ofiary ze Smoleńska „pomordowanymi”, dodając, że „są dowody na to, że to był zamach”.
Przeczytaj także:
Kaczyński opowiadał także, że Donald Tusk po objęciu władzy „natychmiast skapitulował w sprawie CPK”. Dodał, że premier zamierza zamrozić wszystkie tego rodzaju inwestycje – wymienił m.in. elektrownią atomową – ponieważ „Niemcy tego nie chcą”. Sam Tusk zaś „wpisuje się w tradycję nie polską, a niemiecką”.
Prezes PiS wyliczał także, że gdyby jego partia rządziła przez kolejne dwadzieścia lat, to Polska doścignęłaby w poziomie życia Francję.W tym miejscu Kaczyński zasugerował, że rządy PiS nie są możliwe, ponieważ PSL nie wszedł z nimi w koalicję. Stwierdził krótko:
„Ta partia powinna być z nami”.
Tymczasem PSL rządzi razem z KO i Lewicą, co oznacza, zdaniem Kaczyńskiego, cofanie Polski w rozwoju. Jako przykład takiego zacofania podał kwestię prac sezonowych:
„Polacy już dzisiaj nie zbierają szparagów, ale jak zaczął rządzić Tusk, to znów będą zbierać”.
Przeczytaj także: