Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Prezes PiS uważa, że zarzuty wobec Adama Glapińskiego nie mają żadnego uzasadnienia, a Tuskowi chodzi o to, żeby w Polsce wprowadzić euro i okraść obywateli
W czwartek 21 marca 2024 treść wniosku o postawienie szefa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu ujawnił dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki. Dokument liczy 68 stron i zawiera osiem zarzutów pod adresem prezesa NBP. Wśród nich: finansowanie deficytu budżetowego przez NBP, osłabienie wartości złotówki, utrudnianie wykonywania obowiązków konstytucyjnych, wprowadzenie ministra finansów w błąd oraz otwarta agitacja za PiS.
Przeczytaj także:
Do zarzutów w rozmowie z TVP Info odniósł się Jarosław Kaczyński. „To jest po prostu nadużycie prawa. Coś więcej, to jest po prostu zbrodnia przeciwko polskiej gospodarce, przeciwko polskiej wiarygodności. I to coś takiego, co może trwać przez naprawdę dziesięciolecia i to nie jest moja opinia, nie jestem ekonomistą, to opinia ekonomistów” – stwierdził prezes PiS.
Dodał, że zarzuty nie mają żadnego pokrycia, są nieuzasadnienie. „Mamy tutaj do czynienia z akcją polityczną, której celem jest wprowadzenie euro, czyli kolejne wielkie okradzenie Polaków” – mówił dalej.
Odnosząc się do dorobku Glapińskiego, Kaczyńskie stwierdził, że ten „znakomicie przeprowadził walkę z inflacją” w Polsce. „Tylko przez dwa miesiące wzrost cen był wyższy niż wzrost płac. To się nikomu w Europie nie udało. To była naprawdę znakomita akcja” – mówił prezes PiS.