Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Kaczyński skomentował także wspólną wizytę prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Donalda Tuska. Stwierdził, że „nie będzie oceniał decyzji prezydenta”, ale dodał, że Lech Kaczyński kiedyś odmówił udziału w takim spotkaniu
We wtorek w Sejmie Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało konferencję na temat bezpieczeństwa. Okazją była 25-ta rocznica przystąpienia Polski do NATO.
W części poświęconej pytaniom od dziennikarzy Kaczyński został zapytany o to, czy zamierza się stawić w piątek na przesłuchaniu przed sejmową Komisją ds. Pegasusa.
„Będę, bo mam obowiązek być. A czy odpowiem na wszystkie pytania? Obawiam się, że na wiele pytań nie będę w stanie odpowiedzieć. Moja orientacja w tej sprawie, obawiam się, nie przekracza tego, co możemy przeczytać w mediach” – odpowiedział prezes PiS. I dodał, że jego zdaniem komisja jest organem propagandowym, „próbą wpisania się w urojoną rzeczywistość dyktatury, nadużyć, inwigilacji”.
Dziennikarze pytali Jarosława Kaczyńskiego o jego opinię w sprawie wspólnej wizyty Andrzeja Dudy i Donalda Tuska w Białym Domu.
„Formuła jest specyficzna, niespotykana. Raz mojemu ś.p. bratu zaproponowano taką formułę, ale on odmówił rozmowy w tego rodzaju formacie” – odpowiedział. „Odmówił rozmowy z premierem Tuskiem. To było tuż tuż przed 10 kwietnia 2010 i to nie miało być w Waszyngtonie, tylko w Pradze”.
Dziennikarze dopytywali, co było powodem odmowy.
„Nie będę wracał w tej chwili do historii. Sytuacja jest inna, więc nie będę oceniał decyzji prezydenta Dudy. Chcę tylko powiedzieć, że to formuła, która wykracza poza normalne procedury, które są tutaj stosowane” – odpowiedział Kaczyński.
„Być może sytuacja obecnego zagrożenia spowodowała, że prezydent zgodził na taką formułę”.