Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Prezes PiS Jarosław Kaczyński wystąpił w lubelskim Centrum Spotkania Kultur po odsłonięciu pomnika swojego brata, prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Jarosław Kaczyński w Lublinie mówił między innymi o zmianach w UE i, jak mówi, „przymusowej” relokacji emigrantów czy ryzykiem rezygnacji z inwestycji w Centralny Port Komunikacyjny i elektrowni atomowych. Odniósł się również do tematu, jak to określił, „łamania konstytucyjnych zasad” i kryzysu demokracji. Według niego prawo zastępuje obecnie polityczna wola władzy.
„A przecież nawet wola Führera była prawem” – mówił Kaczyński, by płynnie przejść do tematu mediów publicznych. Tam zmiana kierownictwa miała przebiec „przy użyciu siły, bez jakichkolwiek podstaw prawnych”. Według prezesa PiS sytuacja zmierza w kierunku kopii PRL-u, gdy obieg informacyjny był „jednolity”.
„Jeszcze ważniejsza jest sprawa więzienia ludzi, którzy walczyli z przestępczością na szczytach władzy. Złamano konstytucję, złamano prerogatywę prezydenta. Jeden z nich został poddany działaniom, które w przepisach Rady Europejskiej traktowane są jako tortura. Chodzi o przymusowe karmienie przez nos i gardło pana ministra Kamińskiego, gdy było wiadomo, że za kilka godzin wychodzi z więzienia. To było zwykłe, zaplanowane pewnie na samej górze działanie” – mówił Kaczyński, odnosząc się do ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika przez prezydenta Andrzeja Dudę w 2015 roku.
Kaczyński kontynuował przedstawioną już w Sejmie w piątek myśl o nielegalnej i nieistniejącej według niego władzy w Polsce. Według niego działania władzy są przygotowaniem do przejęcia instytucji, między innymi Trybunału Konstytucyjnego i Narodowego Banku Polskiego.
„Chcą go opanować, bo chcą wprowadzić w Polsce euro, a to wielki rabunek Polaków” – mówił Kaczyński dodając, że „Słowacja, gdy przyjmowała euro, była zamożniejsza od Polski”. To zdanie, które politycy PiS powtarzają często, i które zweryfikowaliśmy na naszych łamach.
Przeczytaj także:
Według Kaczyńskiego polityka migracyjna UE zaprowadzi Polskę do kryzysu i „zmiany sposobu życia”, a nasz kraj nie może być odpowiedzialny za błędy innych krajów, między innymi popełnionych w swoich koloniach. „Przyjmiemy ich, albo będziemy płacić wielkie pieniądze. To nie bierze pod uwagę, ile jest w Polsce emigrantów, nie zarobkowych, a wojennych z Ukrainy” – mówił Kaczyński. Przeszedł do tematu zmiany traktatów unijnych, na które zezwolić mają „zdrajcy”. „Ruda wrona orła nie pokona” – odpowiedzieli Kaczyńskiemu jego zwolennicy.
„267 zmian w traktatach, praktyczne wyłączenie głosowań jednomyślnych” – straszył Kaczyński. – „W 10 najważniejszych sprawach tracimy suwerenność. (...) Platforma Obywatelska, teraz zwana Koalicją Obywatelską, jest niemiecką partią!”