Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Premier Estonii, a także estoński sekretarz stanu Taimar Peterkop, minister kultury Litwy Simonas Kairys oraz kilkudziesięciu byłych parlamentarzystów z Łotwy trafili na rosyjską listę osób poszukiwanych. Powodem mają być akcje usuwania sowieckich pomników w obu krajach.
„To dopiero początek. Zbrodnie przeciwko pamięci o wyzwoleniu świata przez nazistami i faszystami będą karane” – tak sprawę skomentowała Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych, cytuje Reuters.
Rzecznik Kremla Dimitrij Peskow podkreślił, że osoby te są poszukiwane za „zbezczeszczenie pamięci historycznej”.
Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, państwa bałtyckie zintensyfikowały proces pozbywania się symboli radzieckiej propagandy ze swojej przestrzeni publicznej. Zarówno w Estonii, jak i w Łotwie oraz Litwie usuwane są pomniki oraz miejsca pamięci po sowieckich okupantach.
Rosyjska policja uznaje obecnie za poszukiwanych estońską premier Kaję Kallas, estońskiego sekretarza stanu Taimara Peterkopa, ministra kultury Litwy Simonasa Kairysa oraz kilkudziesięciu byłych parlamentarzystów z Łotwy.
Gdyby znaleźli się na terytorium Rosji, groziłoby im aresztowanie i nawet do pięciu lat więzienia.
„Kreml ma nadzieję, że uciszy mnie i takich jak ja. Ale tak się nie stanie. Będę dalej mocno wspierać Ukrainę. Będę dalej optować za umocnieniem europejskiej obrony” – napisała Kaja Kallas na platformie X.
Po wpisie Kallas posypały się odpowiedzi innych europejskich polityków.
„Jako osoba wpisana na rosyjską listę poszukiwanych już w 2015 roku, witam cię Kajo Kallas!” – napisał Guy Verhofstadt, belgijski polityk z grupy Odnowić Europę.
„To prawdziwy zaszczyt być uznanym za wyrazistego oponenta przez państwo terrorystyczne – Rosję. Umieszczenie urzędującego lidera UE na liście osób poszukiwanych powinno skutkować ostrzejszymi sankcjami oraz podejmowaniem realnych kroków na rzecz tworzenia unii obronnej” – napisał Verhofstadt
„Rosyjski prezydent Władimir Putin nie przestraszy nas. Hiszpanie i Europą stoją za Tobą” – tak zareagował premier Hiszpanii Pedro Sancheza.
Komentarze po odpowiedzi Kallas były bardzo pozytywne. Jeden z analityków stosunków międzynarodowych Ben Tallis napisał nawet, że to właśnie takich przywódców potrzebuje obecnie NATO i Europa.
Kaja Kallas jest jedną z możliwych kandydatek na stanowisko szefa NATO. Kadencja Jensa Stoltenberga kończy się w październiku 2024.