Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Co mówili kandydaci na prezydenta Warszawy o służbie zdrowia i bezpieczeństwie?
W trakcie debaty w TVP kandydaci na prezydenta Warszawy rozmawiali także o służbie zdrowia i bezpieczeństwie – jednak jedynie w kontekście pomysłu na wprowadzenie „nocnej prohibicji”.
„Musimy stworzyć system opieki okołoporodowej. Wprowadzimy i zbudujemy Centrum Wsparcia Seniora. Wprowadzimy program Zdrowa Tarczyca. Wprowadzimy bon sportowy, by promować zdrowy tryb życia” – obiecywał Tobiasz Bocheński z PiS.
„To nie zdrowie, a metro, edukacja i infrastruktura drogowa i transportowa to priorytety miasta” – ripostował Przemysław Wipler, kandydat Konfederacji i Bezpartyjnych samorządowców.
„Dlaczego aparatura warta miliony stoi niewykorzystana, a ludzie czekają miesiącami na wyniki badań” – pieklił się Janusz Korwin-Mikke. Następnie zaczął powtarzać popularnego na prawicy fake-newsa, jakoby Rafał Trzaskowski zamierzał zakazać ludziom jedzenia mięsa i nakazać spożywanie świerszczy. Przekroczył czas wypowiedzi, więc wyłączono mu mikrofon.
„My po prostu rozwiązujemy problemy. Kiedy pojawił się problem z psychiatrią dziecięcą, zabraliśmy się do roboty. Teraz mamy sieć 40 specjalnych przychodni” – mówił Trzaskowski.
„Każda mieszkanka Warszawy otrzyma ode mnie zaproszenie na badania cytologiczne i mamograficzne. A w szkołach zębobusy – czyli dostępne dla każdego dziecka autobusy dentystyczne” – obiecywała Magdalena Biejat.
„Jeżeli jest złe zachowanie, powinny reagować służby. Bezpieczeństwo w Warszawie to bezpieczeństwo kobiet, które jadą nocą do domu z osobą, która nie ma zaświadczenia o niekaralności, często nie zna języka polskiego i nie ma prawdziwego prawa jazdy” – tak odpowiadał Przemysław Wipler na pytanie o nocną prohibicję.
Tobiasz Bocheński także odsunął na bok prohibicję, stwierdzając, że w tej sprawie powinno się odbyć referendum. Skrytykował Straż Miejską stwierdzając, że wystawia za dużo mandatów. I przypomniał, że w Warszawie brakuje schronów.
Janusz Korwin-Mikke zaczął mówić o Kim Dzong Unie i Korei Północnej – a potem po raz kolejny ogłosił, że Rafał Trzaskowski jest komunistą i należy „założyć mu kaftan bezpieczeństwa”.
Magdalena Biejat przypomniała, że temat „nocnej prohibicji” wrócił po brutalnym zabójstwie młodej kobiety w centrum Warszawy. Opowiedziała się za jego wprowadzeniem. Obiecała też uruchomienie nocnych kursów metra i nocnych tramwajów.
„Nie jestem zwolennikiem tego rozwiązania, ale wsłucham się w głos mieszkańców. Przykro mi, że Magdalena Biejat zarzuca mi brak reakcji na morderstwo młodej kobiety.” – mówił z kolei Trzaskowski.