Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Rolnicy z Polski, Belgii, Holandii, Niemiec i Francji blokują przejście graniczne z Ukrainą w Dorohusku. Domagają się zakazu importu produktów ze wschodu i zmian w Zielonym Ładzie.
Rolnicy zaczęli zbierać się na przejściu granicznym w Dorohusku już około 5 rano. Blokują przejazd między Polską a Ukrainą, przepuszczana jest jedna ciężarówka na godzinę. Polskich rolników wspierają protestujący z Niemiec, Francji, Holandii i Belgii. Organizatorzy przewidują, że w proteście może wziąć udział nawet 2 tysiące osób. Na razie jednak w Dorohusku pojawiło się kilkuset protestujących.
Na plakatach, które przywieźli ze sobą rolnicy, widać hasła dotyczące napływu produktów rolnych z Ukrainy: „Napływ zboża z Ukrainy, polski rolnik do ruiny”, „STOP bezcłowemu importowi z Ukrainy. Walczymy o waszą przyszłość”.
Rolnicy sprzeciwiają się również zapisom unijnego Zielonego Ładu.
Ich zdaniem założenia programu doprowadzą do ograniczenia hodowli i produkcji rolnej wynikającej z ograniczenia upraw i kwestii ugorowania części gruntów. Ostrzegają, że to może doprowadzić do wzrostu cen żywności.
Na miejsce przyjechał wicewojewoda lubelski Andrzej Maj.
„Jestem tutaj, żeby pokazać solidarność z wami i solidarność władz, jeśli chodzi o te protesty, bo widzimy jaka jest sytuacja na wsi. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem, że rolnicy potrafili się zjednoczyć i potrafili pokazać swoje niezadowolenie” – mówił. Rolnicy wielokrotnie podczas jego wystąpienia reagowali gwizdami. Domagali się od wicewojewody konkretów.
„Będziemy bardzo mocno walczyć o to, żeby Zielony Ład w takiej formie, w jakiej został przedstawiony, nie wszedł w życie” – mówił Maj. Zapowiedział także miliard złotych na pomoc finansową „do kukurydzy” oraz kolejny miliard ma trafić na pomoc w razie klęsk. Dodatkowo 12,5 mld zł ma być przekazane na kredyty wspierane przez budżet państwa.
Poinformował protestujących, że w marcu odbędą się rozmowy ze stroną ukraińską. „Będziemy chcieli wprowadzić system, który funkcjonował przed wybuchem konfliktu. System związany z limitami przywożenia poszczególnych produktów” – mówił.
Protesty rolników trwają od 10 lutego. Na najbliższy wtorek, 20 lutego, zaplanowano blokady kolejnych przejść granicznych: w Hrebennem i w Medyce.