Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Dwie dramatyczne historie, które poznaliśmy w tym tygodniu. Młoda wilczyca została znaleziona martwa w okolicy rezerwatu przyrody Ławice Kiełpińskie w gminie Łomianki. Żubr z woj. zachodniopomorskiego miał ranę po postrzale. Zwierzęta zabili kłusownicy
Tylko w tym tygodniu dowiedzieliśmy się o tragicznej śmierci dwóch dzikich zwierząt, które w teorii są gatunkami chronionymi. Wilczyca i żubr umierały w męczarniach. Zginęły z rąk kłusowników, trwa poszukiwanie sprawców.
O wilczycy dowiedzieliśmy się w poniedziałek, 26 lutego. Resort klimatu poinformował na swojej stronie internetowej: „Młoda wilczyca, w wieku około 10 miesięcy, wpadła we wnyki zastawione najprawdopodobniej na dziki. Zwierzę umierało w strasznych męczarniach”. Znaleziono ją w okolicy rezerwatu przyrody Ławice Kiełpińskie w gminie Łomianki.
Próbując uwolnić się z pułapki, obgryzła znajdujące się w jej zasięgu pnie drzew i gałęzie. Wydrapała ziemię wokół siebie. Jednocześnie coraz mocniej okręcała się wokół drzew, zacieśniając pętlę na szyi.
„Z przykrością należy stwierdzić, że nie jest to pierwsze tego typu zdarzenie na terenie województwa mazowieckiego. Jednak poprzednim razem wilk został skutecznie oswobodzony z wnyków, również przy współpracy pracownika Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie. Po opatrzeniu mógł wrócić do środowiska. Tym razem było już niestety za późno” – czytamy.
„Policja powinna zdecydowanie zająć się podwarszawskimi kłusownikami, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska pilnie szukać legislacyjnych rozwiązań wspierających walkę z wnykarstwem” – skomentowało Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”. Organizacja przypomniała, że dwa lata temu w tej samej okolicy interweniowała, ratując innego wilka, który wpadł we wnyki.
„Ten rodzaj czynu kwalifikuje się jako przestępstwo” – pisze resort środowiska. Wilk – przypomnijmy – jest gatunkiem chronionym. Nie wolno na niego polować. Samo wnykarstwo również jest zabronione. Jeśli policji udałoby się znaleźć sprawców, groziłaby im surowa kara. „Ustawa o ochronie zwierząt (art. 35.1 i 2) daje sądom największe możliwości skutecznego karania sprawców nielegalnego zabijania zwierząt, w tym zwierząt chronionych. Zawiera ponadto jasno zdefiniowaną karę pozbawienia wolności do 3 lat. A za działanie ze szczególnym okrucieństwem, czym jest na pewno zastawiane wnyków, w których zwierzęta umierają długo, cierpiąc straszliwie, karą do lat 5” – wyjaśnia Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”.
Trudniej jest ukarać sprawców na podstawie Kodeksu Karnego, który przewiduje grzywnę lub ograniczenie wolności za „istotną szkodę w środowisku”. Przepis „wymaga dowiedzenia tzw. istotności szkody, co wiąże się z koniecznością oparcia się na badaniach naukowych nad lokalną populacją danego dużego drapieżnika” – czytamy w opracowaniu ekspertów.
Dzień po informacji o zabitej wilczycy, Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze dostało wiadomość o martwym żubrze znalezionym w okolicach Prusinowa Wałeckiego (woj. zachodniopomorskie).
„Po przybyciu na miejsce i wstępnych oględzinach okazało się, że był to samiec żubra w wieku 6-7 lat w dobrej kondycji. Na prawym boku zwierzęcia za łopatką znajdowała się rana wlotowa po pocisku, w związku z czym została zawiadomiona policja i zostały wszczęte odpowiednie procedury” – relacjonuje Towarzystwo.
Po sekcji zwłok okazało się, że postrzelenie nie było śmiertelne, ale uszkodziło przewód pokarmowy. „To doprowadziło do przewlekłego stanu zapalnego i śmierci zwierzęcia. Śmierć nastąpiła dwa dni temu, natomiast postrzał 3-4 tygodnie temu. Żubr ten umierał powoli, w męczarniach przez kilkadziesiąt dni” – czytamy.
Przeczytaj także:
Organizacja WWF skomentowała: „Jak alarmowaliśmy w zeszłym roku – rozwój zachodniopomorskiej populacji praktycznie stanął w miejscu, pomimo faktu, że na Pomorzu Zachodnim średnio co roku rodzi się ok. 40 cieląt. Rok 2022 był pod tym względem rekordowy, bo na świecie pojawiło się 61 cieląt. Niestety nie przekłada się to na powiększanie ogólnej liczebności populacji, bo wiele zwierząt ginie i to coraz częściej z rąk kłusowników. W latach 2011–2020 populacja powiększała się średnio o ok. 27 osobników rocznie. Tymczasem w 2022 populacja żubrów wrosła zaledwie o 9 osobników”.
Żubry, podobnie jak wilki, są w Polsce chronione.
„Zero tolerancji dla kłusownictwa” – deklaruje Ministerstwo Klimatu i Środowiska. 28 lutego 2024 zwołało spotkanie, w którym wzięli udział przedstawiciele Polskiego Związku Łowieckiego, Komendanta Głównego Policji oraz Centralnego Azylu dla Zwierząt. Spotkanie zorganizowano po śmierci wilczycy, ale zbiegło się w czasie z informacją o martwym żubrze.
Ministerstwo zapowiada „skoordynowane działania”, które mają pomóc w „aktywnej walce z kłusownictwem”.