0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

16:19 30-01-2024

Prawa autorskie: Fot: Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot: Sławomir Kamińs...

Koalicja Obywatelska bez Lewicy w wyborach samorządowych

Do wyborów samorządowych KO i Lewica pójdą samodzielnie – poinformował we wtorek Donald Tusk

We wtorek 30 stycznia 2024 premier Donald Tusk ogłosił, że w wyborach samorządowych Koalicja Obywatelska zarejestruje własny komitet.

To zaskakująca wiadomość, bo od dwóch tygodni Lewica negocjowała z KO utworzenie wspólnego komitetu wyborczego. Porozumienie miało dotyczyć wszystkich szczebli – od powiatów, przez miasta, po sejmiki wojewódzkie. Przy czym w niektórych miastach kandydaci Lewicy mieli wystartować osobno.

Deklaracja Tuska z piątku ucina spekulacje w tej sprawie. Już wcześniej o powołaniu wspólnego komitetu Trzecia Droga poinformowali Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) i Szymon Hołownia (Polska 2050).

Tusk: „Będziemy blisko współpracować”

Na wspólnym starcie zależało przede wszystkim Lewicy. W wyborach w 2018 roku ówczesne SLD (dziś współtworzące Nową Lewicę) zdobyło zaledwie 6,62 procent mandatów w sejmikach wojewódzkich.

Według informacji OKO.press negocjatorzy Lewicy argumentowali, że wybory do Sejmików będą przez Polki i Polaków traktowane jako kolejne po wyborach z 15 października rozliczenie z PiS. Gdyby te dwie formacje utworzyły jeden komitet miałyby większe szanse wyprzedzić procentowo PiS i w ten sposób pognębić partię Kaczyńskiego.

Jednocześnie w niektórych regionach porozumienie budziło opór lokalnych działaczy – zarówno Lewicy, jak i KO.

Premier Tusk zapowiedział we wtorek współpracę wszystkich sił tworzących Koalicję 15 października.

„Jest dla mnie rzeczą oczywistą, że będziemy bardzo blisko i naprawdę serdecznie współpracować w czasie tej kampanii. W bardzo wielu miejscach, szczególnie tam, gdzie mamy bezpośrednie wybory wójta, burmistrza, prezydenta” – powiedział Tusk.

„Skoro 15 października ten model [KO, Lewica i Trzecia Droga] osiągnął sukces, to nie zmieniajmy tej konfiguracji. Zobaczymy, ryzyko jest moim zdaniem niewielkie i niezależnie od tego, w jakiej konfiguracji byśmy szli, to wydaje się, że wyniki będą mniej więcej podobne”.

Wbrew słowom Tuska KO liczy w wyborach samorządowych na lepszy wynik niż 15 października 2023. Pierwsze sygnał, że to możliwe to sondaż CBOS, w którym KO wyprzedziła PiS. Politycy KO zakładają, że to ich formacja zgarnie większość premii, jaką wyborcy zwykle dają aktualnie rządzącym.

„Ja ręczę państwu, że ja użyję całego swojego autorytetu, jeśli go mam wśród koalicjantów, żeby nawet gorąca kampania wyborcza nie poróżniła nikogo w Koalicji 15 października i jestem właściwie pewien, że to się uda” – uspokajał Tusk.

Co na to Lewica?

Szefowa mazowieckich struktur Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska skomentowała słowa Tuska:

„W związku z tym faktem Lewica tworzy własny komitet wyborczy. Da to szanse wystawić naszych kandydatów i kandydatki w całym kraju z silnej listy ogólnopolskiej, w tym kandydatów_ki na prezydentów miast. W Warszawie oczywiście też”.

Do utworzenia wspólnego komitetu złożonego nie tylko z KO i Lewicy, ale również Trzeciej Drogi nawoływał w rozmowie z OKO.press współprzewodniczący Lewicy Robert Biedroń:

Przeczytaj także: