0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Dzień na żywo. Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

11:01 27-02-2024

Prawa autorskie: fot. Agata Kubisfot. Agata Kubis

Protest rolników. Do Warszawy jednak wjechały maszyny rolnicze

Pomimo zapowiedzi, że protest rolników będzie „spokojny i pieszy”, do stolicy wjechały maszyny rolnicze. W centrum miasta wybuchają petardy

Choć zgromadzenie zostało zgłoszone na 10 tysięcy osób, rolnicy w rozmowach w mediami mówią, że spodziewają się od 30 do nawet 50 tys. protestujących. „Nastroje są bojowe. Autokary jadą z całej Polski” – mówił Onetowi szef NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” Tomasz Obszański. Protestujący wyruszyli o 11:30 z placu Defilad w Warszawie. Mają w planie spotkanie z Szymonem Hołownią i przekazanie pisma z postulatami w Kancelarii Premiera.

Rolnicy sprzeciwiają się unijnemu Zielonemu Ładowi oraz importowi produktów rolnych z Ukrainy. Zapowiadają, że jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia z rządzącymi, zorganizują strajk generalny 6 marca.

Przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski otwierając protest na placu Defilad podkreślał, że wraz z rolnikami do stolicy przyjechali też górnicy ze związku zawodowego „Sierpień 80”, przewoźnicy samochodowi i „ruchów oddolnych”. Do protestów dołączyli także myśliwi.

Mimo wcześniejszych zapewnień, że marsz będzie „pieszy”, do Warszawy wjechały jednak maszyny rolnicze. Jest również czołg z siana, słychać petardy. Przed wymarszem protestujący rozpalili też kilka niewielkich ognisk z ubrań ochronnych. Rolnicy niosą ze sobą biało-czerwone flagi i transparenty, na których napisali m.in.: „My rolnicy – wolni Polacy zielonemu szaleństwu mówimy stop” czy „Rolnik żywi, rolnik broni i głupotą tą przegoni”.

Trasa marszu prowadzi ulicami: Emilii Plater, Al. Jerozolimskimi do ronda de Gaulle'a, a następnie przez pl. Trzech Krzyży pod Sejm na ul. Wiejską.

10:21 27-02-2024

Prawa autorskie: KPRMKPRM

Tusk i Fiala deklarują: nie ma planu wysłania wojsk do Ukrainy

„Co do Ukrainy, agresji rosyjskiej, odpowiedzialności rosyjskiej za tę tragedię, mówimy jednym głosem od początku tego konfliktu” – mówił Tusk po spotkaniu z premierem Czech Petrem Fialą.

„Wiedziałem, że jadę do przyjaciela i do zaprzyjaźnionego państwa, ale nie sądziłem, że w polityce może być dwóch partnerów zgodnych właściwie we wszystkich aspektach, które podjęliśmy w dyskusji” – mówił Donald Tusk po spotkaniu z czeskim premierem Petrem Fialą. „Dałeś nadzieję, że przyszłość Europy Wschodniej i Środkowej należy do polityków skierowanych na rządy prawa, walkę z korupcją, wspieranie tych, którzy walczą z agresją” – zwrócił się do czeskiego premiera.

Premierzy rozmawiali m.in. o rozwoju energetyki jądrowej w regionie. Jednak najważniejszym tematem było wsparcie Ukrainy. Czechy zaproponowały, by 800 tys. sztuk amunicji artyleryjskiej dla Ukrainy pozyskać na rynkach krajów trzecich. Dzień wcześniej, podczas spotkania liderów w Paryżu, gotowość przystąpienia do tej inicjatywy zgłosiło 15 państw.

„Cieszę się, że będziemy mogli współpracować w pomocy dla Ukrainy w najważniejszych kwestiach, jakim jest dostawa amunicji. Jestem pełen uznania dla czeskiej inicjatywy, jesteśmy gotowi uczestniczyć w każdej inicjatywie — i ta do takich należy — która przybliży nas do zakończenia agresji rosyjskiej przeciw Ukrainie” – zadeklarował Tusk.

Premierzy byli pytani o słowa Emmanuela Macrona, który w Paryżu ogłosił, że nie wyklucza wysłania zachodnich wojsk do Ukrainy. „Musimy szukać sposobów na to, żeby Ukraina wygrała. Musimy wspierać militarnie, humanitarnie, otwieramy drzwi do UE. To są sprawy, które będziemy kontynuować, nie musimy zastanawiać się nad nowymi rodzajami pomocy” – odpowiedział Fiala, deklarując, że Czechy nie planują wysłania wojsk na wschód.

Również Polska nie ma takiego planu. „Gdyby wszystkie państwa UE zaangażowały się w pomoc Ukrainie tak, jak to robi Polska czy Czechy, to być może nie byłoby w ogóle potrzeby dyskutowania o innych formach wsparcia Ukrainy” – powiedział premier Tusk.

W planie wizyty Donalda Tuska jest również spotkanie z premierami ze Słowacji i Węgier w ramach szczytu Grupy Wyszehradzkiej (V4). Tusk ma rozmawiać również z prezydentem Czech Petrem Pavlem.

10:04 27-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jazwieck...

Kolejny dzień z komisją śledczą ds. afery wizowej

Jako pierwszy przesłuchiwany jest Daniel Irzyk, były konsul generalny Polski w Mumbaju.

Podczas posiedzenia komisji śledczej jej szef, Michał Szczerba zapytał Daniela Irzyka, czy w czasie pełnienia funkcji konsula w Mumbaju urzędnicy MSZ oczekiwali od niego załatwienia jakiejkolwiek sprawy powołując się na osobę wiceministra Piotra Wawrzyka.

„Tak. Pamiętam takie sytuacje. Były dokładnie dwie takie prośby” – odpowiedział Irzyk.

„Pierwsza prośba została skierowana do mnie na mój imienny e-mail 21.11.2022 r. W treści tego maila, który trafił do mnie ze strony wicedyrektor departamentu konsularnego była korespondencją, którą zarówno pani wicedyrektor, jak i pan dyrektor prowadzili wcześniej z panem Wawrzykiem na temat przyjęcia dwóch grup aplikantów wizowych ze względów na prowadzoną w Polsce produkcję filmową. Ten mail był kierowany do mnie i do konsul RP w Nowym Delhi” – opowiadał. Jak wyliczał, lista dotycząca konsulatu w Mumbaju liczyła 35 nazwisk. Konsulatu w New Delhi – 13 nazwisk.

„W treści tego maila minister Wawrzyk napisał, że (jeśli dobrze pamiętam to ten mai, trafił najpierw do dyrektora departamentu konsularnego Jakubowskiego) – jest to sprawa bardzo pilna i jest to ekipa filmowa” – mówił Irzyk.

W korespondencji Wawrzyk miał podać namiary na Edgara Kobosa, jako osoby organizującej całe przedsięwzięcie. „Jeszcze raz napisał, że jest to sprawa bardzo pilna, ponieważ zdjęcia mają zacząć się 10 grudnia” – podkreślał były konsul.

„Filmowcy” jadą do Polski

Daniel Irzyk podkreślił, że sama prośba nie była dla niego zaskakująca. „Od początku swojej misji w Mumbaju zależało mi na tym, żeby produkcje filmowe powstawały w Polsce. Wspieraliśmy jako konsulat polskich operatorów filmowych, którzy pracowali w Mumbaju. Więc zdawałem sobie sprawę z trudności logistycznych” – powiedział.

Prośba od Wawrzyka została przekazana do wydziału wizowego, a 29 listopada 2022 wnioski zostały rozpatrzone. Wydano wizy jednokrotne. „Mój zastępca powiedział, że decyzje o wizach jednokrotnych podjął ze względu na brak wcześniejszej historii wizowych” – tłumaczył Irzyk. Niedługo później dostał prośbę, by wizy były jednak wielokrotne. „Edgar Kobos argumentował decyzję o przyznaniu wiz wielokrotnych faktem, iż jego zdaniem jest wątpliwe, by filmowcy zdążyli zrobić zdjęcia podczas jednego pobytu” – wyjaśniał.

Przeczytaj także:

Kolejną osobą przesłuchiwaną będzie wicekonsul Mateusz Reszczyk. Następne posiedzenie komisji śledczej zaplanowano na 5 marca.

08:33 27-02-2024

Macron nie wyklucza wysłania wojsk do Ukrainy

„Nie ma dziś konsensusu w sprawie wysłania wojsk w oficjalny, zaakceptowany i zatwierdzony sposób. Ale w ujęciu dynamicznym niczego nie należy wykluczać” – powiedział prezydent Francji.

„Zrobimy wszystko, co konieczne, aby Rosja nie mogła wygrać tej wojny” – mówił Emmanuel Macron po spotkaniu głów państw i szefów rządów w Paryżu, w którym uczestniczył również Andrzej Duda. „Nie ma dziś konsensusu w sprawie wysłania wojsk w oficjalny, zaakceptowany i zatwierdzony sposób. Ale w ujęciu dynamicznym niczego nie należy wykluczać. Zrobimy wszystko, co konieczne, aby Rosja nie mogła wygrać tej wojny” – dodał.

Prezydent Francji zapowiedział również powstanie koalicja państw sojuszniczych, które będą dostarczać Ukrainie pocisków rakietowych średniego i dalekiego zasięgu. Z uczestnikami spotkania połączył się również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który powiedział: „Musimy zapewnić, że Putin nie zniszczy naszych osiągnięć i nie rozszerzy agresji na inne państwa”.

Andrzej Duda potwierdza

Jeszcze przed spotkaniem w Paryżu słowa Macrona uprzedził słowacki premier Robert Fico. „Pewna liczba państw NATO i UE rozważa wysłanie żołnierzy na Ukrainę na podstawie dwustronnych umów” — mówił na konferencji prasowej po spotkaniu rady bezpieczeństwa na Słowacji. Zapowiedział również, że Słowacy nie planują wysłania swoich wojsk. Podobną deklarację złożył Biały Dom, pytany o to przez dziennikarzy. Nie ma również planów, aby wojska NATO zostały wysłane do Ukrainy – podaje Reuters.

Andrzej Duda potwierdził, że w Paryżu była mowa o takiej możliwości.

„Najbardziej żarliwa dyskusja toczyła się wokół w ogóle kwestii wysłania żołnierzy na Ukrainę i tutaj też nie było absolutnie porozumienia w tej sprawie, te zdania są różne” – powiedział. „Jeśli chodzi o konkluzje, najważniejsza jest taka: mam nadzieję, że w najbliższym czasie, wspólnymi siłami, zdołamy przygotować istotne dostawy amunicji dla Ukrainy, bo to jest tutaj najważniejsze” – dodał.

07:07 27-02-2024

Prawa autorskie: Fot . Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.plFot . Grzegorz Celej...

Rolnicy jadą do Warszawy. Stolica będzie zablokowana

Do stolicy może przyjechać nawet 10 tysięcy osób – tylu uczestników zgłosili organizatorzy. Rolnicy zaczną protest o godz. 11, blokując centrum Warszawy.

Zgromadzenie ma rozpocząć się o 11 na placu Defilad. Pół godziny później oficjalnie zacznie się protest i przemarsz przez Aleje Jerozolimskie, rondo de Gaulle’a, Nowy Świat, plac Trzech Krzyży, Wiejską przed gmach Sejmu, następnie Piękną i Alejami Ujazdowskimi przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.

„Organizatorzy zgłosili zgromadzenie na 10 tys. uczestników i zapewniają, że przemarsz będzie pokojowy i pieszy, ponieważ do Warszawy nie można wjeżdżać pojazdami rolniczymi. Zakończenie zgromadzenia planowane jest około godz. 15” – poinformował stołeczny ratusz.

Protest rolników z dwoma przystankami

Media z całej Polski informują, że wczesnym rankiem do Warszawy wyruszyły autobusy protestujących. „, Nawet gdy będziemy musieli wyjść w pole i zacząć prace, nie zrezygnujemy z protestów” – mówią cytowani przez radio RMF FM rolnicy.

Na trasie protestu rolnicy panują dwa przystanki: przed Sejmem i przed Kancelarią Premiera. Chcą wręczyć Donaldowi Tuskowi i Szymonowi Hołowni petycje ze swoimi postulatami. Oczekują, że jasne deklaracje ze strony rządzących padną jeszcze dziś. Jeśli porozumienia nie uda się osiągnąć, rolnicy zapowiadają strajk generalny. Miałby odbyć się 6 marca.

Dlaczego rolnicy protestują?

Protesty rolników trwają w całej Unii Europejskiej. Łączy je sprzeciw wobec Zielonemu Ładowi, który – ich zdaniem – zwiększy koszty produkcji i uczyni europejskie rolnictwo niekonkurencyjnym i nieopłacalnym.

„Nie ma zgody na wdrażanie »Europejskiego Zielonego Ładu«, unijnej strategii »od pola do stołu« i Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej w proponowanym kształcie. Rząd Polski musi mieć jasny plan dla produkcji rolnej, opłacalności produkcji, odbudowy polskiego przetwórstwa i polskiego handlu. O to będziemy walczyć aż do skutku. Polskie, rodzinne gospodarstwa rolne są podstawą bezpieczeństwa żywnościowego kraju” – pisała na początku lutego rolnicza „Solidarność”.

Polscy rolnicy sprzeciwiają się również importowi żywności i innych produktów rolnych z Ukrainy – a w szczególności zboża. Argumentują, że napływ ukraińskiego zboża demoluje polski rynek. Tym argumentom przyglądał się w OKO.press Jakub Szymczak:

Przeczytaj także: