0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

12:26 11-03-2024

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Komisja ds. afery wizowej. Rafał Bochenek mógł korzystać z załatwiania wiz?

Były dyrektor w MSZ Jakub Osajda zeznał przed komisją ds. afery wizowej, że rzecznik PiS Rafał Bochenek prosił Piotra Wawrzyka o pomoc w załatwieniu pracowników do prywatnego gospodarstwa. Osajda twierdzi też, że przeprowadzona przez PiS reforma ustawy o służbie zagranicznej to „bubel prawny”

Sejmowa komisja śledcza ds. afery wizowej przesłuchuje Jacka Osajdę, byłego dyrektora biura prawnego i zarządzania zgodnością w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Osajda został zwolniony w połowie września 2023 roku, wkrótce po wybuchu tzw. afery wizowej. Twierdzi, że zwolnienie było próbą zrobienia z niego kozła ofiarnego. I że dyrektor gabinetu politycznego ministra Zbigniewa Raua „dobrze radził” mu, by nie szedł z tą sprawą do mediów.

W zeznaniach Osajda ujawnił szereg informacji dotyczących afery wizowej, które jak dotąd nie były znane opinii publicznej. Stwierdził m.in., że politycy wiedzieli, że za pośrednictwem Piotra Wawrzyka można załatwić wizy poza kolejką. I że skorzystał na tym m.in. rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek.

O prośbie Bochenka miał wspomnieć Osajdzie sam wiceminister Piotr Wawrzyk.

„Pan minister Wawrzyk wskazywał, że dzwonił Rafał Bochenek, aby do jego rodzinnego gospodarstwa zostali ściągnięci pracownicy. [...] Skończyło się to chyba tak, że ci pracownicy przyjechali” – powiedział Osajda.

Bochenek zareagował na słowa świadka na swoim profilu w serwisie X. „Nie wiem czego Pan Osajda się najadł, bo strasznie bredził dzisiaj przed komisją śledczą. Nigdy nie ingerowałem, nie dopytywałem, ani nie kontaktowałem się z nikim z MSZ ws. wydawania wiz dla jakichkolwiek obywateli państw azjatyckich (zwłaszcza do jakiegoś »mojego gospodarstwa«). Wymienianie mojego nazwiska przez p. J. Osajdę w tym kontekście jest nadużyciem, konfabulacją i zwykłym kłamstwem. Zero wiarygodności! Oczekuję, że p. Osajda przeprosi mnie za tę wypowiedź, w przeciwnym razie będę musiał rozważyć kroki prawne” – napisał.

Ekspresowa ustawa PiS

W zeznaniach Osajda kilkakrotnie stwierdził, że kluczowym problemem MSZ jest obecnie nowelizacja ustawy o służbie zagranicznej przeprowadzona przez PiS na przełomie 2020 i 2021 roku. W OKO.press pisaliśmy kilkakrotnie o tym, że przepchnięto ją w trybie ekspresowym i że zawierała szereg kontrowersyjnych rozwiązań.

Przeczytaj także:

Osajda przypomniał, że niektóre elementy „reformy” do dziś nie weszły w życie. Określił nowelę jako „bubel prawny”, który pochłonął znaczną część zasobów ludzkich jego biura.

„Jakąś część etatów non stop zajmowaliśmy się ustawą o służbie zagranicznej, mając ograniczone zasoby i bardzo duże problemy z pozyskaniem z pozyskaniem naprawdę doświadczonych pracowników, którzy mogliby nam mogliby nam w tym pomóc” – podkreślił.

„Ustawa od dwudziestego pierwszego roku była nowelizowana sześć razy” – dodał.

Osajda zaznaczył, że zmiany w przepisach zablokowały MSZ możliwość prowadzenia inspekcji na placówkach zagranicznych. Zamiast tego organizowano „wyjazdy robocze”.