Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Były przewodniczący PKW jednoznacznie stwierdził, że nie było podstawy do drukowania kart wyborczych w kwietniu 2020 roku przed wyborami kopertowymi. Poseł Czarnek na posiedzeniu komisji sejmowej podważał znajomość prawa przez sędziego Hermelińskiego
Przed sejmową komisją do spraw wyborów kopertowych jako biegły wystąpił dziś były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński.
„Nie było podstawy prawnej oczywiście [do drukowania kart wyborczych]. Decyzja premiera z 16 kwietnia nie stanowiła żadnej podstawy prawnej. Ona odbierała to uprawnienie, które przysługiwało PKW w trybie artykułu 307. To było kolejne naruszenie kodeksu wyborczego” – mówił na posiedzeniu komisji Hermeliński.
Na pytanie o legalność wniosków Poczty Polskiej do samorządów o udostępnienie danych ze spisu wyborców, odpowiedział:
„Oczywiście, że to było poza granicami prawa. Było zdaje się kilka wyroków uznających za winnych samorządowców. Na szczęście niewielka grupa się wyłamała, reszta zachowywała się tak jak powinna się zachować – zgodnie z prawem i nie udostępniać organom nieuprawionym danych”.
Hermeliński twierdzi, że najlepszym rozwiązaniem, by w trakcie pandemii wybory przeprowadzić sprawnie i zgodnie z prawem było ogłoszenie stanu klęski żywiołowej. PiS nie chciał się jednak na to zdecydować.
„Wybrano najgorsze rozwiązanie, spiesząc się do tego, aby wybory jak najszybciej się odbyły” – mówił były przewodniczący PKW.
Jeden z członków komisji, poseł PiS Przemysław Czarnek wielokrotnie przerywał Hermelińskiemu. Odpowiedzi Hermelińskiego mu się nie podobały i podważał jego znajomość prawa. Czarnek powiedział też, że Hermeliński się kompromituje.
„Panie pośle Czarnek, niech pan szanuje gości, których zapraszamy. Pan zadaje pytania i przerywa, kiedy biegły odpowiada. Po raz kolejny pan pokazuje, że nie ma pan nic wspólnego z kulturą” zareagował na zachowanie Czarnka przewodniczący komisji Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej.
„Ja nie obrażam, to biegły obraża komisję swoją nieznajomością prawa” – mówił Czarnek.
Przewodniczący Joński przepraszał sędziego Hermelińskiego:
„Panie sędzio, mogę pana przeprosić w imieniu swoim i myślę, że większej części komisji, za zachowanie pana posła Czarnka. To nie pierwszy raz, gdy sam zadaje pytania, odpowiada na nie i wyciąga wnioski, jakie chce”.
Kolejną świadkinią była poprzednia marszałkini Sejmu Elżbieta Witek. Pytana, czy Jarosław Kaczyński naciskał, by wybory odbyły się jak najszybciej, powiedziała:
„Nie, nie nalegał. Nie było żadnego wymuszania, była wspólna praca nad tym co zrobić, żeby to było skuteczne, żeby wybory na prezydenta się odbyły”.
Powiedziała, że nie pamięta, od kogo dowiedziała się o pomyśle przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. I przekonywała: „Nie znam żadnej opinii, która pokazywałaby jak zgodnie z konstytucyjną można było przeprowadzić wybory prezydenckie w 2020 roku”.