Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Dariusz Joński został przewodniczącym komisji śledczej ds. wyborów kopertowych. „Pokażemy, że prace komisji mogą trwać miesiące, a nie lata” – deklaruje.
Ruszyła pierwsza komisja śledcza – będzie zajmowała się wyborami prezydenckimi 2020, które ze względu na pandemię COVID-19 miały być przeprowadzone w formie „kopertowej”, czyli korespondencyjnie.
O tym, dlaczego wybory się nie odbyły pisał w OKO.press Michał Danielewski.
Przeczytaj także:
Na wtorkowym posiedzeniu wybrano przewodniczącego komisji – Dariusza Jońskiego. Wiceprzewodniczącymi zostali Jacek Karnowski z KO, Bartosz Romowicz z Polski 2050 i Waldemar Buda z PiS.
Joński ogłosił, że kolejne posiedzenie odbędzie się w piątek, 22 grudnia, o 9 rano. „Będziemy działać szybko i precyzyjnie. Rzetelnie, skutecznie i profesjonalnie, tak wyobrażam sobie działanie komisji. Zrobimy wszystko, żeby komisja pokazała, czy władza i organizacja wyborów kopertowych doprowadziły do złamania prawa” – podkreślał przewodniczący.
Posłowie PiS domagali się powołania pierwszych świadków już na wtorkowym posiedzeniu – Rafała Trzaskowskiego, Małgorzatę Kidawę Błońską oraz Tomasza Grodzkiego. „Chcemy wyjaśnić, kto rzeczywiście zablokował organizację wyborów” – mówił Waldemar Buda.
Przedstawiciele PiS nie chcieli zgodzić się na „przewlekanie prac do piątku”. Przemysław Czarnek apelował o „mniej formalizmu”.
Joński zapowiedział, że bez planu pracy nie będzie można kontynuować pracy komisji. Plan pracy ma zostać ustalony w piątek – razem z listą pierwszych osób, które mają zostać przesłuchane.
Dodał: „Nie będzie panie pośle Czarnek lansu i kuglarstwa, zamykam to posiedzenie”.