Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Prokuratura Regionalna w Katowicach potwierdziła, że śledztwo w sprawie sędzi Pilarczyk, która uniewinniła lekarzy Jerzego Ziobry, zostało umorzone
„To śledztwo było próbą wywarcia nacisku na mnie, bym przemyślała decyzje, jakie podejmowałam wówczas w procesie. Czułam się prześladowana przez własne państwo” – powiedziała „Gazecie Wyborczej” sędzia Agnieszka Pilarczyk z Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia.
Przez siedem lat katowicka prokuratura tropiła sędzię po ty, jak w lutym 2017 roku uniewinniła lekarzy leczących ojca Zbigniewa Ziobry. Jak donosi „Gazeta Wyborcza” śledczy umorzyli postępowanie przeciwko Pilarczyk, przyznając, że nie było do niego podstaw.
Zawiadomienie na sędzię złożyła matka Zbigniewa Ziobry, Krystyna Kornicka-Ziobro.
Wpłynęło do prokuratury na koniec stycznia 2017, niedługo przed tym jak zapaść miał wyrok w sprawie lekarzy. Pretekstem do śledztwa była opinia biegłych sporządzona dla sądu, której koszt wyniósł 372 tys. zł. Śledczy z Prokuratury Regionalnej w Katowicach uznali to za rażąco zawyżoną cenę.
Potem latami prokuratura nie informowała, co w zasadzie bada. Nie przesłuchała też sędzi Pilarczyk. Dopiero po zmianie władzy w październiku ubiegłego roku śledczy stwierdzili, że dalsze ciągnięcie postępowania nie ma sensu, bo sędzia nie złamała sprawa. Teraz postanowienie o umorzeniu jest już prawomocne.
Jerzy Ziobro zmarł w 2006 roku na niewydolność serca, w Klinice Uniwersyteckiej w Krakowie. Pierwsze zawiadomienie do prokuratury rodzina Ziobry złożyła już miesiąc później. Ale śledczy początkowo nie chcieli podjąć się tej sprawy. Proces ruszył dopiero w 2013 roku.
Sędzia Pilarczyk w lutym 2017 roku uniewinniła lekarzy, którzy zajmowali się Jerzym Ziobrą.
Uzasadniając wyrok, mówiła, że nie znalazła związku między decyzjami medyków, a śmiercią ojca Ziobry. Nie doszukała się też błędu medycznego. Powikłania, które pojawiły się u mężczyzny w trakcie i po zabiegu uznała za „za niepowodzenie lecznicze mieszczące się w granicach przyjętego ryzyka”.
Przed wydaniem orzeczenia
sędzia Pilarczyk została poddana dużej presji ze strony prokuratury.
Śledczy prześwietlali dokumentację medyczną i opinie biegłych, które wydano na potrzeby procesu (kosztowały skarb państwa 370 tys. zł). Jeden z biegłych lekarzy otrzymał zarzuty, a szpital podejrzewano o niegospodarność i fałszowanie dokumentacji medycznej. Prokuratura Krajowa wszczęła też śledztwo w sprawie sędzi Pilarczyk: sprawdzała, czy pobierała zbyt wysokie wynagrodzenie i przekroczyła uprawnienia. Zawiadomienie na Pilarczyk złożyła matka ministra, Krystyna Kornicka-Ziobro.
Bliscy Jerzego Ziobry odwołali się od wyroku uniewinniającego lekarzy. Proces trwa do dziś.
Jeszcze w 2016 roku Kornicka-Ziobro napisała także skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na błędy w śledztwie. W październiku 2022 roku ETPCz orzekł, że polskie państwo wyjaśniało sprawę śmierci Jerzego Ziobry dogłębnie na każdym etapie postępowania.
Przeczytaj także: