Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
KO w podwarszawskim Piasecznie stawia na prezydenta Warszawy – Rafała Trzaskowskiego. Szybka konwencja wyborcza pokazuje, że KO będzie chwaliło się odblokowaniem pieniędzy z KPO
Koalicja Obywatelska postawiła na styl konwencji, który mocno kontrastował ze startującą półtorej godziny wcześniej konwencją Trzeciej Drogi w Otrębusach. Obie konwencje odbywały się jednak w podobnych lokalizacjach – w mniejszych miejscowościach na Mazowszu, KO – w Piasecznie.
KO chciała wyjść poza Warszawę, jednocześnie zbyt daleko z niej nie uciekając – głównym mówcą był prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, najczęściej poruszanym tematem – Warszawa i samorządy ościenne.
I chociaż i w Piasecznie i w Otrębusach głównymi mówcami byli najważniejsi politycy, to konwencja KO trwała krócej niż wspólne przemówienie Kosiniaka-Kamysza i Hołowni w Otrębusach. W Piasecznie nie eksponowano liderów ogólnokrajowych, nieobecny był premier Donald Tusk. Zamiast sceny naprzeciwko publiczności postawiono na niewielką przestrzeń, wokół której ustawione były krzesła skupione na mówcy.
Przeczytaj także:
Konwencję prowadziła Dorota Łoboda, była radna Warszawy, dziś – posłanka. Pierwszą mówczynią – ministra do spraw polityki senioralnej Marzena Okła-Drewnowicz.
„To my jesteśmy w obowiązku jako państwo zapewnić wsparcie seniorowi i odciążyć tych, którzy są dziś tak bardzo potrzebni na rynku pracy. I dlatego stworzyliśmy Bon Senioralny, odkłamując wszelkie mity – Bon to znaczone pieniądze na opiekę, a usługę tą zapewni samorząd. Bo my wierzymy w samorząd!” – przekonywała ministra.
Następnie głos zabrał prezydent Warszawy i faworyt do utrzymania tego stanowiska – Rafał Trzaskowski. Tak jak w przypadku Trzeciej Drogi, również sporo nawiązywał do wyborów parlamentarnych z października zeszłego roku.
„15 października wykonaliśmy pierwszy krok do odbudowania demokracji, ale też dla odbudowania samorządności”.
Trzaskowski podkreślał, że kwietniowe wybory to kolejny krok, by „zakończyć w Polsce erę PiS, erę populizmu”.
Przekonywał, że PiS jest wrogiem samorządów i samorządności. Posunął się nawet do retorycznego pytania: „jak mogą startować w wyborach samorządowych? Bo mają zerową wiarygodność – niszczyli samorząd”. I twierdził, że PiS boi się dzisiejszej koalicji, bo ta może wygrać te wybory w całej Polsce, „w miastach, miasteczkach i wsiach”.
Mówił też o swoim kontrkandydacie z PiS, Tobiaszu Bocheńskim:
„Nie wiem czy obserwowaliście państwo mojego konkurenta w Warszawie, który nagle kocha równe prawa, kocha prawa kobiet, kocha przejścia przez ulice nadziemne. Próbuje robić jakieś aplikacje, które już dawno funkcjonują, chce wyrównywać płace, mimo że już dawno to w Warszawie zrobiliśmy”.
Przeczytaj także:
Jednocześnie podkreślał, że samorząd to miejsce, gdzie zamiast politycznej rozwiązuje się realne problemy mieszkańców. Mówił o swoich rządach w Warszawie, a jako swoje sukcesy wymieniał między innymi 15 tys. nowych miejsc w żłobkach w Warszawie i odwrócenie sytuacji, w której warszawska Praga jest chronicznie niedofinansowana. „Naszą misją jest wyrównanie wszystkich nierówności” – chwalił siebie i przedstawiał dewizę swojej ekipy prezydent Warszawy.
W jego przemówieniu można było wyczuć, że jednym z głównych tematów, jakimi KO będzie się w kampanii posługiwać, będą środki z Krajowego Planu Odbudowy. Ich odblokowanie Komisja Europejska oficjalnie ogłosiła 29 lutego. Odblokowanie środków unijnych dla Polski przyspieszyło dzięki „Planowi Działań”, który minister sprawiedliwości Adam Bodnar przedstawił unijnym ministrom spraw europejskich. Plan zawiera rozpisane terminy przyjmowania 9 ustaw sądowniczych rozwiązujących problemy z KRS, SN czy Trybunałem Konstytucyjnym.
Koalicja Obywatelska uważa to za swój sukces, a na konwencji Rafał Trzaskowski kilkukrotnie przypisywał tu zasługę Donaldowi Tuskowi. W kontekście kampanii samorządowej istotne jest, by miliardy złotych przełożyć na język lokalnych inwestycji.
„Te 600 mld zł to nie jest abstrakcja” – przekonywał Rafał Trzaskowski – „My samorządowcy mamy szuflady pełne pomysłów, dzięki renesansowi samorządów, dzięki współpracy i synergii z rządem Donalda Tuska Polska będzie mogła się zmienić nie do poznania w najbliższych latach”.
Pozytywnie wypowiadał się o partnerach z koalicji rządowej. Przekonywał, że tam, gdzie jest to korzystne, KO współpracuje w kampanii z Trzecią Drogą i Lewicą. A tam, gdzie nie jest to możliwe, konkurencja jest konstruktywna.
Konwencja była stosunkowo krótka – trwała 40 minut. Krótkie przemówienie o tym, jak ważne jest młode pokolenie zdążyła jeszcze wygłosić „jedna z najmłodszych kandydatek” w wyborach – Oliwia Bieńkowska startująca w wyborach w Lesznowoli.
Przeczytaj także: