Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Zgodnie ze stereotypami genderowymi dla kobiet zarezerwowano w rządzie Tuska „ministerstwa troski”: o ludzi chorych, o edukację dzieci, o rodziny i grupy osób uboższych i z niepełnosprawnościami. A także – już trochę z innej bajki – troskę o klimat i środowisko.
W rządzie Donalda Tuska kobiety dostaną cztery „ministerstwa troski”, mężczyźni wezmą 15 resortów „kontroli i pieniędzy”, będą też w męskim gronie reprezentować Polskę na świecie. Zaspokojenie aspiracji Polek, które uratowały demokrację, hamuje przede wszystkim Trzecia Droga.
Wygląda na to, że opowieści z czasów kampanii o polityce równych szans i spełnieniu „kobiecych postulatów” na czele z prawem do przerywania ciąży, jakie obowiązuje w całej UE (z wyjątkiem Malty), ustąpiły przed wymogami partyjnej układanki. Podział ministerstw odzwierciedla przy tym udział trzech ugrupowań w sukcesie wyborczym całej koalicji: 57 proc. KO i 11 ministrów, 27 proc. TD i 5 ministrów, oraz 16 proc. Lewicy i 3 ministrów.
Rolę hamulcowego w genderowej zmianie odgrywa Trzecia Droga, która w koalicji wyrosła na siłę antykobiecą – pisze Piotr Pacewicz
Przeczytaj także: