Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Polityczki Lewicy skrytykowały dziś projekt ustawy Trzeciej Drogi, który zakłada przywrócenie w Polsce rozwiązań tzw. „kompromisu aborcyjnego”. Magdalena Biejat, kandydatka na prezydentkę Warszawy, przekonywała, że aborcja to ważny wątek wyborów samorządowych
W piątek Trzecia Droga zaprezentowała w Sejmie dwa projekty: jeden to przywrócenie tzw. kompromisu aborcyjnego z 1993 roku. Drugi – „bonus” – to refundacja antykoncepcji dla kobiet poniżej 25. roku życia (ten jest autorstwa tylko Polski 2050).
Przeczytaj także:
Do tej propozycji odniosły się podczas konferencji prasowej polityczki Lewicy.
"Jeśli chodzi o prawa kobiet, można być tylko za albo przeciwko prawom kobiet (...) Można stać za kobietami albo można być przeciwko kobietom. W sprawie praw kobiet nie ma żadnej trzeciej drogi – powiedziała Katarzyna Kotula, ministra do spraw równości.
„Dzisiaj Trzecia Droga proponuje zamienić jedno obowiązujące barbarzyńskie prawo na inne barbarzyńskie prawo, które obowiązywało przez lata. To nie jest żadna liberalizacja, żadne złagodzenie prawa, to jest powrót do prawie całkowitego zakazu aborcji”.
Polityczka zarzucała Trzeciej Drodze, że ta „chowa się za prezydentem” [który nie podpisze ustawy gwarantującej legalną aborcję do 12 tygodnia ciąży – przyp.], ale także „za referendum, za bardzo szkodliwą zmianą do prawie całkowitego zakazu aborcji”.
„Kobiety nie potrzebują dzisiaj referendum. Ten głos kobiet dostatecznie głośno wybrzmiał na ulicach wszystkich polskich miast, począwszy od 2016 roku, przez 2020 rok ” – kontunuowała. „Dzisiaj każdy dzień zwłoki w sprawie procedowania ustaw aborcyjnych to jest nadszarpnięte zaufanie wszystkich tych kobiet, które czekają na zmianę prawa. Dlatego jako Nowa Lewica i partia Razem, jako klub parlamentarny Lewicy składamy dzisiaj wniosek do marszałka Sejmu o pilne procedowanie i głosowanie ustaw aborcyjnych” – ogłosiła Katarzyna Kotula. powiedziała Katarzyna Kotula na konferencji prasowej w Sejmie.
„Słyszymy ostatnio od wielu polityków, że to nie jest czas na zajmowanie się prawami kobiet, bo teraz jest czas na zajęcie się wyborami samorządowymi. Stoję tutaj przed państwem nie tylko jako polityczka Lewicy, ale także jako kandydatka na prezydentkę Warszawy (...) Chciałam powiedzieć jasno i wyraźnie: wybory samorządowe także są o kobietach. Wybory samorządowe to nie jest czas, żeby odkładać sprawę kobiet na półkę, tylko żeby wziąć je na sztandary i o nie zawalczyć” – mówiła Magdalena Biejat, senatorka Lewicy, współprzewodnicząca Partii Razem.
„Ważą się losy kobiet w miastach, w miasteczkach, w powiatach i w województwach. Przypominam państwu, że szpitale należą w ogromnej większości do samorządów. A to w szpitalach rozgrywają się dramaty, które śledziliśmy przez ostatnią kadencję. Nie tylko te najgroźniejsze, nie tylko te, w których kobiety traciły zdrowie i życie, ale również te, które nie trafiają nigdy na czołówki gazet. Kiedy nie daje się nam dostępu do badań prenatalnych, kiedy odmawia się nam prawa do pełnej informacji, kiedy odmawia nam się prawa do podmiotowości, do znieczulenia okołoporodowego. W imieniu wszystkich kandydatów i kandydatek do samorządów Lewicy mówię dzisiaj z całą mocą – w żadnym samorządzie, w którym Lewica będzie miała coś do powiedzenia, nie będziecie same. Dopniemy tego, żeby żaden szpital nie zasłaniał się nielegalnie klauzulą sumienia obejmującą całą instytucję” – mówiła kandydatka na prezydentkę.
Na rozpatrzenie czekają dwa projekty Lewicy, złożone zaraz po wyborach 15 października, oraz jeden projekt Koalicji Obywatelskiej, przedstawiony w styczniu 2024. Oba zakładają liberalizację prawa i zapewnienie legalnej aborcji do 12 tygodnia ciąży.
Trzecia Droga od początku dystansowała się wobec tych projektów. Zapowiadała także przedstawienie swoich ustaw oraz proponowała rozpisanie aborcyjnego referendum.
W poniedziałek 19 lutego wicemarszałek Sejmu oraz współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty wywołał poruszenie, deklarując na antenie TVN24, że ustawy złożone przez Lewicę „blokują Hołownia z Kosiniakiem”.
„Winą Lewicy jest to, że nie ma 18 proc. i nie ma 80 posłów i posłanek, bo byśmy ten temat załatwili. Ale też chcę jasno powiedzieć wszystkim, którzy nie głosowali w ostatnich wyborach. Bez głosów na Lewicę nie da się tej sprawy przepchnąć. Czas jest precyzyjnie powiedzieć. Ta sprawa jest blokowana przez polityków i polityczki Trzeciej Drogi. Polski 2050 i PSL” – dodawał Czarzasty.
Przeczytaj także:
„Pan marszałek Czarzasty, którego niezwykle wysoko cenię i po ludzku bardzo lubię, mija się z prawdą w ocenie sytuacji. Jeżeli miałbym to powiedzieć mocniej, bez owijania w bawełnę: kłamie. Nie ma żadnego blokowania przez kogokolwiek ustaw, które złożone zostały przez klub Lewicy. A jeżeli już, to blokuje je sama Lewica” – odpowiadał na zarzuty Lewicy 20 lutego Szymon Hołownia.
Marszałek Sejmu dodał, że do projektu Lewicy wpływały autopoprawki. Klub następnie zwlekał z uzupełnieniami do ustawy.
O sporze Lewicy i Trzeciej Drogi oraz o tym, jaką rolę aborcja odegra w kampanii wborczej możecie posłuchać w wideopodcaście „Program polityczny”.