0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

18:36 01-03-2024

Prawa autorskie: Pracownia na Rzecz Wszystkich IstotPracownia na Rzecz W...

Ruszył proces w sprawie masakry kormoranów. Zginęło 300 ptaków

W kwietniu 2023 roku na jeziorze Tonowskim w Kujawsko-Pomorskiem zginęło ponad 300 piskląt kormoranów. Przed Sądem Rejonowym w Żninie właśnie ruszył proces w tej sprawie.

O sprawie poinformowało Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”, które odkryło w kwietniu 2023, że 110 gniazd kormoranów spadło na ziemię na wyspie na Jeziorze Tonowskim w Kujawsko-Pomorskiem.

Wypadło z nich prawie 300 piskląt kormoranów i kilkadziesiąt jeszcze niewyklutych jaj. „Masakra kormoranów” – tak o sprawie pisze Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot. Te ptaki w Polsce są objęte ochroną gatunkową częściową (z wyłączeniem osobników występujących na terenie stawów rybnych uznanych za obręby hodowlane).

Działacze „Salamandry” początkowo nie wiedzieli, ile osób niszczyło gniazda i kto za to odpowiada. „Według specjalistów można w tym wypadku wykluczyć działanie czynnika naturalnego. Np. nawałnica zrzuciłaby może nieco gniazd z wysokich konarów, a te przy ziemi miałyby większą szansą przetrwać. Tymczasem pozrzucano tylko te niższe – »w zasięgu wiosła«, a te wybudowane wyżej pozostały” – tłumaczyli.

Powiadomili śledczych o podejrzeniu popełnienia przestępstw z art. 35 ust. 1 i 2 Ustawy o ochronie zwierząt (zabijanie, uśmiercanie lub ubój zwierząt z naruszeniem przepisów) i art. 181 § 3 Kodeksu karnego (powodowanie zniszczeń w przyrodzie).

Proces w sprawie masakry

Niecały rok później – 29 lutego 2024 w Sądzie Rejonowym w Żninie – ruszył proces w tej sprawie. Oskarżono dwóch mężczyzn.

„Oskarżeni złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze, które z punktu widzenia masakry, dokonanej w tej sprawie, były dla nas nie do zaakceptowania. My jesteśmy w tym procesie po to, by twardo i jednoznacznie stać po stronie zwierząt i przyrody, a nie dogadywać się z tymi, którzy ten koszmar spowodowali” – mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Prokuratura w odpowiedzi na wnioski o dobrowolne poddanie się karze wskazała, że jej warunkiem jest minimum półtora roku bezwzględnego więzienia dla każdego z oskarżonych. „My będziemy żądać zapewne kary jeszcze surowszej” – zapowiada Pracownia, która działa w tej sprawie w charakterze oskarżyciela posiłkowego (reprezentowanego przez adwokatkę Karolinę Kuszlewicz).

„Każdego dnia od 13 lat zajmuję się sprawami dotyczącymi powodowania przez człowieka krzywdy wśród zwierząt. Ta jest jedną z najbardziej drastycznych, zarówno w mojej praktyce, jak i śmiem twierdzić – w ogóle w polskiej historii. Około 300 piskląt, miażdżonych, pozbawionych z obrażeniami wewnętrznymi na śmierć głodową, to prawdziwa masakra” – skomentowała adwokatka.

Kolejną rozprawę zaplanowano na 10 kwietnia.