Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Portal Wirtualna Polska przedstawia nowy wariant zmian w mediach publicznych. Nowy rząd pilnie chce wymienić władze w TVP i zakończyć lata propagandy PiS.
„Będziemy potrzebowali dokładnie 24 godzin, żeby pisowska telewizja rządowa zamieniła się w publiczną” – mówił we wrześniu w kampanii wyborczej Donald Tusk. Dziś widać już, że od strony prawnej operacja jest dużo trudniejsza, niż deklarował obecny premier.
Nowy pomysł opiera się na jednym z przepisów ustawy o Radzie Mediów Narodowych.
„Członkiem Rady nie może być osoba posiadająca udziały albo akcje spółki lub w inny sposób uczestnicząca w podmiocie będącym dostawcą usługi medialnej lub producentem radiowym, lub telewizyjnym” – czytamy w ustawie.
Rada Mediów Narodowych to instytucja powołana przez PiS w 2016 roku. To ona powołuje władze na przykład w Telewizji Polskiej. Jej prezesem jest związany z PiS Krzysztof Czabański, a PiS ma w radzie większość.
WP powołując się na rozmowy z trójką konstytucjonalistów twierdzi, że przepis ten może prowadzić do odwołania Czabańskiego, ponieważ uczestniczy on „w działalności co najmniej jednego podmiotu będącego dostawcą usługi medialnej”. Czabański jest członkiem rady fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego.
Instytut ten jest większościowym udziałowcem w spółce Srebrna. Z kolei spółka Srebrna posiada 100 proc. udziałów w spółce Geranium. Geranium oraz Srebrna są akcjonariuszami Forum SA. A ta jest wydawcą „Gazety Polskiej Codziennie”. Srebrna jest też udziałowcem Słowa Niezależnego, a to wydawca portalu niezależna.pl i Telewizji Republika.
Zmian w mediach publicznych najpewniej nie można wprowadzić nową ustawą, bo tę zablokuje prezydent Andrzej Duda.