Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Komisja Środowiska Parlamentu Europejskiego przegłosowała przyjęcie Nature Restoration Law (NRL) po negocjacjach trójstronnych. To jeden z najistotniejszych elementów Zielonego Ładu, zakładający odbudowę przyrody i siedlisk
53 osoby były za, 28 przeciw. Nature Restoration Law oficjalnie przeszło przez Komisję Środowiska Parlamentu Europejskiego. To duży krok w stronę przyjęcia unijnych przepisów wspierających odbudowę siedlisk przyrodniczych.
Najważniejszy element Zielonego Ładu w lipcu 2023 został przegłosowany w PE, jednak z szeregiem osłabiających go poprawek.
Kolejnym krokiem były trójstronne negocjacje, między PE, KE i krajami członkowskimi.
Te trwały aż do listopada 2023 i wypracowano podczas nich „kompromis”. Europoseł Peter Liese komentował, że przepisy przeistoczyły się z piranii w „złotą rybkę bez zębów”. Treść przepisów po negocjacjach musi teraz zaakceptować PE na głosowaniu plenarnym.
Organizacje zajmujące się ochroną środowiska nie kryją jednak entuzjazmu. „Mamy nadzieję, że to sygnał coraz większego zrozumienia w instytucjach Unii Europejskiej, że odbudowa zasobów przyrody jest jednym z rozwiązań dla kryzysu klimatycznego i różnorodności biologicznej” – komentuje Dariusz Gatkowski z WWF Polska.
Ponad 80 procent siedlisk w Europie jest w złym stanie — wylicza Komisja Europejska, która w czerwcu 2022 zaproponowała Nature Restoration Law (NRL).
NRL zakłada, że do 2030 roku zostanie odtworzonych co najmniej 20 proc. terenów podmokłych, rzek, lasów, użytków zielonych, a także ekosystemów morskich. Do 2050 roku wszystkie takie obszary na lądzie i na morzu powinny zostać odbudowane.
Komisja proponowała m.in. powstrzymanie tendencji spadkowej liczebności populacji owadów zapylających do 2030 r. W dalszej perspektywie: osiągnięcie tendencji wzrostowej. Poza tym postulowała poprawę stanu lasów (zwiększenie ilości martwego drewna, różnicowanie struktury wiekowej lasów czy zwiększenie liczebności pospolitych ptaków leśnych) oraz ekosystemów rolniczych (np. przez nawadnianie osuszonych torfowisk).
W NRL zapisano także przywrócenie swobodnego przepływu 25 tys. km europejskich rzek poprzez identyfikację i usuwanie zbędnych barier, zaburzających łączność wód powierzchniowych. Odbudowie mają podlegać tereny podmokłe, lasy, użytki zielone, rzeki i jeziora, wrzosowiska i zarośla, siedliska skalne i wydmy.
Proponowane przez KE przepisy spotkały się ze sprzeciwem środowisk rolniczych, a także Europejskiej Partii Ludowej (do której należy Platforma Obywatelska). W maju 2023 EPL opublikowała European Farmers’ Deal, zakładający całkowite odrzucenie Nature Restoration Law.
Zdaniem polityków EPL wdrożenie rozporządzenia doprowadzi do osłabienia bezpieczeństwa żywnościowego, zablokowania inwestycji w OZE, a także zmniejszenia produkcji żywności w UE.
O kontrowersjach związanych z NRL pisał w OKO.press Szymon Bujalski:
Przeczytaj także:
Parlament Europejski głosował nad NRL w lipcu 2023. 336 osób było za, 13 się wstrzymało, a 300 było przeciw. W grupie sprzeciwiającej się nowym przepisom dotyczącym przyrody byli m.in. Ewa Kopacz, Bartosz Arłukowicz i Radosław Sikorski. Jedyną polską europosłanką z EPL głosującą „za” była Janina Ochojska. Jednocześnie PE przyjął szereg poprawek do NRL.
Marta Klimkiewicz z Fundacji ClientEarth mówiła w OKO.press po głosowaniu, że Parlament „wybił zęby” przyrodniczym przepisom. „Do najbardziej szkodliwych poprawek należy zaliczyć wykreślenie obowiązku niepogarszania stanu siedlisk, które uda się odbudować. Ograniczono odtwarzanie siedlisk lądowych wyłącznie do obszarów Natura 2000” – komentowała.
Przeczytaj także:
Ten zapis po negocjacjach trójstronnych został utrzymany. Udało się jednak wynegocjować zapisy dotyczące odbudowy przyrody na gruntach rolnych.
PE podaje:
"Kraje UE będą musiały wdrożyć środki, których celem będzie osiągnięcie do końca 2030 r., a następnie co sześć lat, pozytywnej tendencji w zakresie dwóch z trzech następujących wskaźników:
- wskaźnik motyli użytków zielonych;
- udział użytków rolnych o dużej różnorodności;
- zasoby węgla organicznego w glebie mineralnej pól uprawnych".
„Renaturyzacja osuszonych torfowisk jest jednym z najbardziej opłacalnych środków redukcji emisji w sektorze rolnym i poprawy różnorodności biologicznej. Kraje UE muszą zatem wdrożyć środki renaturyzacji gleb organicznych użytkowanych rolniczo, stanowiących osuszone torfowiska, na co najmniej 30 proc. takich obszarów do 2030 r., 40 proc. do 2040 r. i 50 proc. do 2050 r.” – czytamy w komunikacie.
W nowym kształcie NRL wpisano również „hamulec awaryjny” – „tak, aby w wyjątkowych okolicznościach cele dotyczące ekosystemów rolnych mogły zostać zawieszone, jeżeli powodują one poważne konsekwencje w całej UE dla dostępności gruntów wymaganych do zapewnienia wystarczającej produkcji rolnej na potrzeby spożycia żywności w UE.”.
"Oczywiście chciałem więcej, ale to jest porozumienie” – komentował w rozmowie z POLITICO główny negocjator Parlamentu César Luena, członek centrolewicowej frakcji Socjalistów i Demokratów po zakończeniu rozmów z państwami członkowskimi.
Dodał, że „to pierwsza cegła” do zbudowania silnej polityki przywracania różnorodności biologicznej w UE.
Z polskich europarlamentarzystów przeciwko głosowały Joanna Kopcińska i Anna Zalewska (obydwie z PiS, w PE w Partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów). Adam Jarubas i Jarosław Kalinowski (obydwaj z PSL) się wstrzymali.
Pozostałych polskich europosłów i europosłanek należących do Komisji Środowiska — Ewy Kopacz (PO), Marka Balta (SLD), Elżbiety Łukacijewskiej (PO), Karola Karskiego (PiS), Róży Thun (Polska 2050), Grzegorza Tobiszowskiego (PiS) oraz Jadwigi Wiśniewskiej (PiS) – podczas głosowania zabrakło.
Fundacja WWF napisała w oświadczeniu: „Jedynym brakującym krokiem ze strony Parlamentu Europejskiego jest obecnie ostateczne głosowanie za przypieczętowaniem nowego prawa na posiedzeniu plenarnym, które ma się odbyć na początku 2024 r. Aby zakończyć proces legislacyjny, Rada UE będzie musiała także wydać ostatnią formalną zgodę – co, biorąc pod uwagę, że tekst otrzymał już w zeszłym tygodniu zielone światło od państw członkowskich UE, powinno być formalnością”.