0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Dzień na żywo. Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

18:03 06-03-2024

Prawa autorskie: 04.06.2019 Warszawa , al. Ujazdowskie 1/3 , KPRM . Nz prezes PiS Jaroslaw Kaczynski , prezes Trybunalu Konstytucyjnego Julia Przylebska podczas uroczystosci odsloniecia kamienia wegielnego pod pomnik premiera Jana Olszewskiego przed Kancelaria Prezesa Rady Ministrow . Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Wyborcza.pl04.06.2019 Warszawa ...

Sejm przyjął uchwałę o Trybunale Konstytucyjnym

Rozżalony Jarosław Kaczyński wkroczył na mównicę zaraz po przegranym przez PiS głosowaniu. Ale przyjęcia uchwały o TK nie powstrzymał

Posłowie przyjęli dziś ustawę Trybunale Konstytucyjnym. Za głosowało 240 posłanek i posłów z koalicji rządzącej. Przeciw 197 (PiS i Konfederacja) Wcześniej posłowie zadecydowali w głosowaniu, że uchwała nie zostanie odrzucona po pierwszym czytaniu, o co wnioskował PiS.

Chwilę po głosowaniu na mównicę wkroczył Jarosław Kaczyński. „Ta uchwała będzie miała takie samo znaczenie jak uchwała w sprawie zmiany króla angielskiego. Prawnie nie będzie miała żadnego znaczenia. Jej podejmowanie jest komedią, teatrem i czymś, co obraża tę izbę ” – mówił szef PiS. W kontekście tego, jak wygląda sejmowa arytmetyka, te słowa pasują jednak bardziej do jego własnej wypowiedzi.

Projekt uchwały został złożony w Sejmie jako projekt poselski – podpisany przez wszystkie kluby koalicji rządzącej czyli KO, PSL-TD, Polskę 2050-TD i Nową Lewicę. W założeniach rządzącej większości ma on być jednym ze sposobów na uzdrowienie sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego po okresie rządów PiS.

„Celem niniejszej uchwały jest rozwiązanie nawarstwiających się problemów prawnych dotyczących składu orzeczniczego TK w sposób obiektywny i apolityczny” a „naruszenia konstytucji i prawa w działalności TK przybrały skalę, która uniemożliwia temu organowi wykonywanie ustrojowych zadań w zakresie kontroli konstytucyjności prawa, w tym ochrony praw człowieka i obywatela” — czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały.

„Stan niezdolności obecnie funkcjonującego organu do wykonywania zadań TK, wymaga ponownej kreacji sądu konstytucyjnego, zgodnie z konstytucyjnymi zasadami oraz przy uwzględnieniu głosu wszystkich sił politycznych szanujących porządek konstytucyjny. Sędziowie odnowionego TK powinni być wybrani z udziałem głosu ugrupowań opozycyjnych.” – stanowi natomiast sama uchwała.

„Sejm RP apeluje do sędziów TK o rezygnację, a tym samym o przyłączenie się do procesu demokratycznych przemian” – czytamy w uchwale.

17:09 06-03-2024

Rosyjski atak rakietowy na Odessę. Możliwe, że wymierzony w prezydenta Ukrainy i premiera Grecji

Wiele wskazuje na to, że Rosjanie próbowali dziś trafić pociskiem balistycznym kolumnę samochodową prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego

Rosyjski pocisk balistyczny Iskander-M uderzył dziś w Odessie w odległości ok. 100-15o m od miejsc, w których przebywali prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i premier Grecji Kyriakos Mytsokakis. W wyniku ataku żaden z polityków nie ucierpiał, jednak rany odniosło 5 osób.

Rosyjski pocisk uderzył niemal dokładnie w miejsce, w którym nieco wcześniej Zełenski wręczał odznaczenia wojskowe weteranom ukraińskich sił specjalnych. Według części mediów celem ataku miała być natomiast kolumna samochodowa, którą Zełenski przemieszczał się na spotkanie z Mytsotakisem.

Premier Grecji zdecydował się na przyjazd do Odessy, by okazać solidarność z Ukrainą po krwawych atakach dronowych na to miasto z ostatnich dni.

„Widzieliśmy dzisiaj ten atak na własne oczy. A wy widzicie, z kim mamy do czynienia. Im jest to obojętne, gdzie uderzają. Jeszcze nie znam wszystkich szczegółów, ale wiem, że są ofiary, są zabici i są ranni” – powiedział niedługo po uderzeniu rosyjskiego Iskandera Zełenski na konferencji prasowej z greckim premierem w Odessie.

16:47 06-03-2024

Prawa autorskie: US Republican presidential hopeful and former UN Ambassador Nikki Haley speaks during a rally at Hollywood American Legion Post 43 in Los Angeles, California, on February 7, 2024. (Photo by Frederic J. Brown / AFP)US Republican presid...

Nikki Haley oficjalnie zrezygnowała walki o urząd prezydenta USA. Ale Trumpa nie poparła

Główna rywalka Donalda Trumpa w wyścigu o republikańską nominację prezydencką właśnie złożyła broń. Odmówiła jednak poparcia Trumpa – co może być dla niego istotnym problemem

Nikki Haley, była gubernatorka Karoliny Południowej walcząca z Donaldem Trumpem o nominację do roli kandydatki Republikanów na prezydentkę USA, ostatecznie zrezygnowała z kampanii. Stało się to po tym, jak przegrała z kretesem organizowane w tzw SuperWtorek (czyli wczoraj, 5 marca) równolegle w 15 stanach prawybory. Trump zwyciężył w 14 z nich, co sprawiło, że dalsza walka Haley w sensie arytmetycznym straciła jakikolwiek sens.

Haley ogłosiła, że nie będzie już ubiegać się o nominację, jednak bardzo jednoznacznie odmówiła poparcia Trumpa – bądź co bądź swego partyjnego kolegi. W trakcie kampanii bardzo ostro krytykowała byłego prezydenta USA – przedstawiając go jako polityka samolubnego, chaotycznego i stetryczałego i mówiąc wprost, że jego powrót byłby zagrożeniem dla kraju. Rezygnując z dalszej kampanii Haley pozostała konsekwentna w swej ocenie Trumpa.

W amerykańskiej polityce gesty w rodzaju „przekazania poparcia” przez ustępującego słabszego kandydata mają ogromne znaczenie. Odmowa poparcia Trumpa przez Haley też je ma. To bardzo wyraźny sygnał dla tych republikańskich wyborców, którzy nie akceptują Trumpa, by poważnie zastanowili się nad tym, czy w tych wyborach na pewno powinni głosować na kandydata swej partii.

O tym, czy Trump zostanie 5 listopada kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych, mogą przesądzić właśnie głosy umiarkowanych republikanów, którzy odrzucają obecnie wizję jego powrotu do Białego Domu. Jeśli Trump zdoła ich do siebie ponownie przekonać, będzie to dla niego niemal równoznaczne ze zwycięstwem. Ale jeśli przeważy przesłanie Haley, szanse Trumpa mogą osłabnąć.

16:31 06-03-2024

W Bukareszcie też protestują rolnicy. Ale bez walk z policją

W Bukareszcie trwa właśnie kongres Europejskiej Partii Ludowej poprzedzający wybory do Parlamentu Europejskiego. EPL to najsilniejsza siła polityczna w Unii Europejskiej – w Polsce należą do niej Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe. Na miejscu jest nasza reporterka Paulina Pacuła.

W trakcie kongresu EPL demonstrują rumuńscy rolnicy. Ich protest przebiega znacznie spokojniej niż analogiczna demonstracja w Warszawie. Rolnicy w Bukareszcie protestują przede wszystkim przeciwko polityce klimatycznej Unii Europejskiej wprowadzonej przede wszystkim za sprawą EPL.

15:19 06-03-2024

Prawa autorskie: Sławomir Kamiński / Agencja GazetaSławomir Kamiński / ...

Piotrowicz musi przeprosić sędziów SN. Wyrok jest ostateczny

Sześć lat temu Stanisław Piotrowicz z PiS nazwał sędziów Sądu Najwyższego „złodziejami”. Dziś wyczerpał ostatnią drogę odwołania – i musi przeprosić byłą I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzatę Gersdorf i sędziego SN Krzysztofa Rączkę

Sąd Najwyższy oddalił skargi kasacyjne złożone przez Stanisława Piotrowicza, członka Trybunału Przyłębskiej, wcześniej posła PiS a jeszcze wcześniej peerelowskiego prokuratora – podaje Onet. Obie skargi dotyczyły tej samej sprawy z 2018 roku, gdy Stanisław Piotrowicz w rozmowie z mediami stwierdził, że intencją jego partii jest doprowadzenie do sytuacji, w której „sędziowie, którzy są zwykłymi złodziejami, nie orzekali dalej”. Z kontekstu wynikało jasno i niezbicie, że mówi o sędziach Sądu Najwyższego.

Sędziowie Małgorzata Gersdorf i Krzysztof Rączka złożyli po tej wypowiedzi pozwy przeciw Piotrowiczowi o naruszenie ich dóbr osobistych. Już w 2021 roku Sąd Apelacyjny w II instancji orzekł, że Piotrowicz musi za swoje słowa przeprosić i Gersdorf, i Rączkę. Piotrowicz nie dał za wygraną i złożył skargi kasacyjne do Sądu Najwyższego, co dało mu nieco ponad 2 kolejne lata bez obowiązku przepraszania. Obecnie jednak ten czas się skończył – a Piotrowicz nie ma już wyjścia i przeprosić musi.