Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Szymon Hołownia, marszałek Sejmu, właśnie przyjechał do Pałacu Prezydenckiego.
Przed spotkaniem z Andrzejem Dudą, Hołownia zapowiadał, że chciałby porozmawiać o współpracy na linii Sejm-prezydent. Chciałby również poruszyć temat zapewnienia Polkom i Polakom „działającego rządu”. Rozmowy będą odbywać się oczywiście za zamkniętymi drzwiami. Kamery zarejestrowały jedynie moment przywitania Hołowni z Dudą.
Po rozmowach zaplanowano konferencję prasową marszałka Sejmu.
„Minister Jacek Sasin wypłacił 18 pracownikom dodatki za realizację Krajowego Planu Odbudowy” – ogłosili Dariusz Joński i Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej. Posłowie zorganizowali konferencję po kontroli w Ministerstwie Aktywów Państwowych (MAP), na czele którego stoi Jacek Sasin.
W sumie na dodatki wydano 58 166 zł. „Nie wiemy, jaki dokładny był podział między pracowników”- przyznał Szczerba. Posłowie podkreślali jednak, że dodatki zostały wypłacone za zarządzanie KPO – pieniędzy unijnych, których Polska przecież wciąż nie dostała. Czym więc zarządzali nagrodzeni urzędnicy?
Według posłów KO jedynym śladem działania w sprawie KPO było wydanie ulotki, w której wyliczono, ile możemy dostać pieniędzy oraz ile inwestycji będzie można za nie zrealizować.
„To kuriozalna sytuacja. Premier nawet nie wystąpił o KPO” – podkreślał Joński.
Posłowie dodawali, że MAP kontroluje 135 spółek skarbu państwa – i chce jeszcze na ostatniej prostej obsadzać je swoimi ludźmi. „To próba zabetonowania instytucji” – wskazywali. „Nie chcemy tego tak zostawić”- mówił Dariusz Joński. „MAP jest ministerstwem, do którego wracamy co jakiś czas. Kiedy piszemy interpelacje, to na nie nie odpowiadają. Na 62 z nich nie odpowiedzieli do dziś. Jak pytamy, co się dzieje w sprawie elektrowni Ostrołęka, gdzie w piach poszły 2 mld zł, to nie wiedzą, nikt nie słyszał. Jak pytamy o elektryczny samochód, to nikt nie widział, nikt nic nie słyszał, nie odpowiada”- wyliczał. Dodał również: „Nie zostawimy tych wszystkich afer, które muszą zostać wyjaśnione”.
Zaczęła się procedura wyboru nowego Rzecznika Praw Dziecka. Do godziny 16 w poniedziałek 20 listopada 2023 kluby parlamentarne mogą zgłaszać kandydatów. Nowa większość sejmowa chce przedstawić wspólną kandydaturę. Spotkanie w tej sprawie odbyło się w czwartek, 16 listopada. Wśród faworytów wymieniani są: dr Konrad Ciesiołkiewicz i prof. Marek Konopczyński. Kandydatami społecznymi są Grzegorz Wrona i Monika Horna-Cieślak.
Kandydaturę Konrada Ciesiołkiewicza poparło 25 organizacji społecznych i związkowych. Wśród nich: Inicjatywa Wolne Sądy, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Fundacja UNAWEZA, Akcja Demokracja, Fundacja Panoptykon, Towarzystwo Więź, Fundacja Grow Space, Związek Nauczycielstwa Polskiego.
„Urząd RPD powinien odzyskać właściwą sobie rangę, powagę i znaczenie” – komentuje Iga Kazimierczyk z akcji Wolna Szkoła.
„Przez 8 lat rządów PiS organizacje społeczne nie mogły liczyć na państwo i Rzecznika Praw Dziecka. Potrzebujemy Rzecznika, który współpracę z organizacjami pozarządowymi weźmie na sztandary, który doceni pracę jaką wykonaliśmy przez ostatnie lata. Konrad Ciesiołkiewicz wie czym jest równość, dobro dziecka i czułość państwa, ma nasze poparcie” – dodaje Kacper Nowicki z Fundacji Varia Posnania.
Sam Ciesiołkiewicz o swojej wizji urzędu pisze tak: „Urząd Rzecznika Praw Dziecka powinien ponownie służyć dzieciom i młodzieży. Osoba na tym stanowisku musi zadbać o najwyższe standardy chronienia dzieci przed przemocą. Polska powinna powrócić do Komitetu Praw ONZ a sam rzecznik – włączyć się aktywnie w opiniowanie prawa, które dotyczy dzieci. W pierwszej kolejności rzecznik musi stać na straży – aby skutecznie przeciwdziałać krzywdzeniu dzieci. Musi także zadbać o to, aby środowisko szkolne było dla dzieci i młodzieży miejscem bezpiecznym, w którym można się rozwijać. Priorytetem rzecznika powinno być także zadbanie o to, żeby szkoła i instytucje pracujące z dziećmi szanowały i rozumiały różnorodność, która jest częścią naszego świata”
Konrad Ciesiołkiewicz był rzecznikiem prasowym rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Po przegranych przez PiS wyborach w 2008 roku odszedł z polityki. Pracuje w Fundacji Orange. Zajmuje się przede wszystkim prawami dzieci.
Na dziś zaplanowano spotkanie marszałka Sejmu Szymona Hołowni z prezydentem Andrzejem Dudą.
„Pojadę do Prezydenta, by zapewnić go o potrzebie szybkiego stworzenia nowego rządu, który zaraz zajmie się rozwiązywaniem realnych spraw Polaków: obniżeniem kosztów życia, zapewnieniem bezpieczeństwa” – mówił Hołownia w orędziu wygłoszonym w czwartek (16.11).
W rozmowie z Polsat News Paulina Hennig-Kloska wyjaśniała, że jednym z tematów rozmowy będą „wiążące decyzje”, które wciąż podejmuje ustępujący rząd. Przypomniała, jak Duda apelował w 2015 roku do ustępującego rządu PO-PSL, by tego nie robił.
„Dzisiaj jednak widzimy, że te decyzje zapadają. To jest bardzo nieprzyzwoite i bardzo niebezpieczne. Szymon Hołownia będzie apelował do prezydenta, żeby wpłynął na swoje środowisko w tej sprawie, bo to jest jego obóz polityczny i ma na pewno wpływ na decyzje polityków PiS” – dodała posłanka Polski 2050.
Jej zdaniem marszałek Sejmu może być „pomostem” między Andrzejem Dudą a nowym rządem.
„Chcę wskazać punkty programowe, które łączą program PiS i jednocześnie odpowiadają na oczekiwania wyborców Konfederacji czy środowisk Trzeciej Drogi” – mówi Mateusz Morawiecki w rozmowie z „Faktem”
„Myślę, że Trzecia Droga za chwilę zauważy, że jej rolą ma być tylko gra w orkiestrze pana Tuska. I nie sądzę, żeby wyborcy Trzeciej Drogi byli z tego zadowoleni” – mówi Mateusz Morawiecki w pierwszym wywiadzie po wyborach parlamentarnych. Jak dodał w rozmowie z „Faktem”, chce wskazać punkty programowe PiS zbieżne z programem Trzeciej Drogi, ale też Konfederacji „ i w ten sposób wytyczyć pewną strategię działania na przyszłe lata”.
Jak dodaje, wyobraża sobie koalicję zarówno z Trzecią Drogą, jak i Konfederacją.
Morawiecki podkreśla, że wynik PiS w wyborach był najlepszy spośród wszystkich komitetów wyborczych. Zbyt mały jednak, żeby rządzić samodzielnie, dlatego – utrzymuje Morawiecki – partia chce „szukać różnych możliwości koalicyjnych”.
Błędy PiS z ostatnich lat?
Zdaniem Morawieckiego to m.in. wyrok (pseudo)TK w sprawie aborcji. „ Część osób w naszym obozie—w tym ja—przestrzegało wówczas, że ten wniosek może sprawić, że zamiast większej ochrony życia nastąpi mocne odbicie na lewo i ostatecznie wygrają na tym środowiska radykalnie proaborcyjne” – mówi „Faktowi”.
Przeczytaj także:
Premier wśród błędów wymienia również „zbyt ospałą reakcję” na aferę wizową.
„Jesteśmy skoncentrowani na przyszłości”- deklaruje, podkreślając, że PiS nie może zwieść swoich wyborców i spróbuje utworzyć rząd. Byłoby w nim więcej kobiet, mniej ministrów i „miks młodości z doświadczeniem”. Proponowany skład poznamy za tydzień.
Jeśli jednak rząd nie uzyska wotum zaufania – co najprawdopodobniej się wydarzy- PiS ma stać się „merytoryczną opozycją”. Morawiecki zapowiada: „Będziemy proponowali rozwiązania z naszego rozbudowanego programu, z Dekalogu Polskich Spraw, który wkrótce zaprezentujemy”.