0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Dzień na żywo. Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

10:55 23-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Jakub Orzechowski / Agencja wyborcza.plFot. Jakub Orzechows...

Ukraiński minister rolnictwa reaguje na decyzję Tuska

„Ukraina z zadowoleniem przyjmuje wszelkie kroki na rzecz zmniejszenia napięcia na granicy z Polską” – oświadczył ukraiński minister rolnictwa Mykoła Solski.

„Z zadowoleniem przyjmujemy i doceniamy wszelkie praktyczne kroki, które pomogą rozwiązać kwestie, które pojawiły się na granicy i zmniejszyć to emocjonalne napięcie po obu stronach. Należy sprawić, żebyśmy mogli poruszać się przez granicę płynnie” — powiedział Mykoła Solski w rozmowie z polskimi dziennikarzami w Kijowie.

To odpowiedź na deklarację Donalda Tuska, że przejścia graniczne z Ukrainą oraz wskazane odcinki dróg i torów kolejowych zostaną wpisane na listę obiektów infrastruktury krytycznej. To ma zagwarantować, że pomoc wojskowa i humanitarna będą docierały bez opóźnień na Ukrainę.

„Im więcej takich praktycznych kroków, tym bardziej zmniejszymy rozmiary tego problemu, który – moim zdaniem – jest w dużej mierze naciągany” – dodał Solski.

Zapytany przez PAP o to, czy 28 marca podczas spotkania w Warszawie między polskim a ukraińskim rządem dojdzie do porozumienia, odpowiedział: „Abstrahując od dat, czy będzie to jutro, czy 28 marca, my po stronie ukraińskiej chcemy, oczywiście, załatwić te sprawy tak szybko, jak to możliwe. Taki nastrój, by ten problem rozwiązać, panuje również w polskim rządzie”.

10:03 23-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Zmiany w TVP. „Dyrektorów jest za dużo”

Likwidator TVP Daniel Gorgosz powiedział w rozmowie z „Polityką”, że dyrektorów w TVP jest za dużo. Właśnie rozpoczęła się likwidacja części dyrekcji kanałów tematycznych Telewizji Polskiej

Obecnie w TVP na stanowiskach dyrektorskich jest zatrudnionych około 100 osób, a kierowniczych — 300. Likwidator zapowiada, że ta liczba znacząco się zmniejszy, a o zmianach pracownicy zostali poinformowani w czwartek.

"Obecnie w spółce zachodzą zmiany, które mają na celu wyznaczenie nowych standardów w procesie zarządzania oraz racjonalizację kosztów. Na tym etapie nie możemy informować o szczegółach – przekazało portalowi Wirtualnemedia.pl biuro prasowe TVP.

Jak informuje portal, osobnymi strukturami przestaną być TVP Nauka, TVP ABC (jego dyrekcja odpowiada też za kanały Alfa TVP i wirtualny TVP ABC 2) i TVP Kobieta. Zniknie też Centrum Kultury i Historii, odpowiedzialne za stacje TVP Kultura, TVP Historia, TVP Dokument, TVP HD oraz wirtualne stacje TVP Kultura 2 i TVP Historia 2. Kanałami ma zarządzać biuro programowe, które obecnie odpowiada za główne anteny TVP1, TVP2 oraz powtórkowe stacje TVP Rozrywka i TVP Seriale.

Osobnymi strukturami pozostaną na razie stacje zagraniczne: Belsat TV, TVP World, TVP Polonia czy TVP Wilno. Dyrekcje zachowują też TVP3 czy TVP Sport.

Redukcje mają ograniczyć wydatki TVP na kanały tematyczne. Zdaniem likwidatora Daniela Gorgosza w budżecie Telewizji Polskiej brakuje obecnie 2,6 mld zł.

08:59 23-02-2024

Prawa autorskie: Intuitive Machines/NASAIntuitive Machines/N...

„Odyseusz” wylądował na Księżycu. To pierwsza taka misja

„Dzisiaj, po raz pierwszy od ponad pół wieku, Stany Zjednoczone wróciły na Księżyc” – powiedział szef NASA Bill Nelson po lądowaniu „Odyseusza” na Księżycu. To pierwszy komercyjny statek, który ukończył taką misję.

Sonda „Odyseusz” to komercyjny projekt firmy Intuitive Machines z Houston, wspierany finansowo przez NASA. Został wystrzelony z Ziemi tydzień temu, w środę (21 lutego) wszedł na orbitę Księżyca, a w nocy z czwartku na piątek przystąpił do lądowania. Nie obyło się bez problemów: na orbicie okazało się, że nie działają laserowe dalmierze, które miały mierzyć prędkość opadania i odległość do powierzchni księżyca.

Na szczęście „Odyseusz” miał na pokładzie jeszcze lidar od NASA, który miał być testowany w tym locie. W ostatniej chwili zaktualizowano oprogramowanie statku, przełączając go na sprzęt NASA.

Połączenie po północy

Pierwsze, dość słabe, połączenie z Księżyca „Odyseusz” nawiązał w nocy z czwartku na piątek o godzinie 0:23 CET (czasu środkowo europejskiego). Po około dziesięciu minutach uległo wzmocnieniu.

„Odyseusz” stanął na płaskiej równinie niedaleko krateru Malapert A, ok. 300 km od południowego bieguna Księżyca – żaden statek nie lądował tak blisko bieguna. Planowo ma spędzić tam siedem dni. Wcześniej wykryto, że w niektórych kraterach w tym rejonie jest lód, a naukowcy poinformowali o możliwych „miliardach ton wody” na Księżycu. Szef NASA Bill Nelson podkreślał, że ryzyko misji jest tego warte, „aby sprawdzić, czy wody jest pod dostatkiem. Bo jeśli jest woda, jest też paliwo rakietowe: wodór i tlen. I moglibyśmy mieć stację benzynową na południowym biegunie Księżyca".

Amerykańskie marzenie

„Odyseusz, napędzany przez firmę o nazwie Intuitive Machines, wystrzelony na rakiecie SpaceX i przewożący mnóstwo instrumentów naukowych NASA, niesie marzenie o nowej przygodzie w nauce, innowacjach i amerykańskim przywództwie w przestrzeni kosmicznej” – powiedział szef NASA Bill Nelson.

To pierwsza w historii prywatna misją, która wylądowała na Księżycu – wcześniejsze komercyjne próby zakończyły się porażkami. Dla Stanów Zjednoczonych to drugie takie lądowanie – po misji Apollo z 1972 roku. W ostatnich latach udane lądowania przeprowadziły agencje kosmiczne z Chin, Indii, Japonii.

06:53 23-02-2024

Prawa autorskie: Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot . Kuba Atys / Ag...

RMF: Komisja Europejska odblokuje KPO i środki dla regionów

Dziś w Warszawie przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen spotka się z premierem Donaldem Tuskiem. Według RMF FM przekaże mu dobrą wiadomość: KE odblokowuje środki z KPO

Spotkanie Ursuli von der Leyen z Donaldem Tuskiem jest zaplanowane na godzinę 11. Stacja RMF FM podaje, że podczas wizyty szefowa Komisji Europejskiej ma poinformować premiera o odblokowaniu środków z Krajowego Planu Odbudowy, co da Polsce dostęp do 60 mld euro z tej puli. Ale to nie wszystko: Komisja Europejska ma również odblokować fundusze spójności, czyli 76 mld euro dla polskich regionów.

Co z KPO?

Jak podaje Katarzyna Szymańska-Borginon, dziennikarka RMF FM, KE wyda pozytywną ocenę w sprawie spełnienia przez Polskę tzw. praworządnościowych kamieni milowych, dotyczących niezawisłości sądownictwa. To odblokuje pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Formalnie Komisja ma zaakceptować pierwszy wniosek – o wypłatę 6,3 mld euro – dopiero w przyszłym tygodniu. Wcześniej dobrą informacje ma przekazać Tuskowi Ursula von der Leyen.

Procedura przewiduje, że następnie Rada UE ma miesiąc na akceptację pozytywnej decyzji KE. Pieniądze powinny trafić do Polski na początku kwietnia.

KPO to w sumie 59,8 mld euro (268 mld zł), w tym 25,27 mld euro (113,28 mld zł) w postaci dotacji i 34,54 mld euro (154,81 mld zł) w formie preferencyjnych pożyczek.

Zablokowane środki dla regionów

Ostateczna decyzja w sprawie funduszy spójności ma zapaść w przyszłym tygodniu. Wypłaty zostały zamrożone w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy, po części z tych samych powodów, co wypłata pieniędzy z KPO.

Przypomnijmy: pod koniec 2021 roku Polska podpisała umowę partnerstwa z Komisją Europejską, która jest podstawą do wypłaty funduszy unijnych. Zaznaczono w niej, że Polska nie spełnia jednego z warunków, bez których wypłata jest niemożliwa. Chodzi o zgodność z wymogami Karty Praw Podstawowych – dokumentu traktatowego, który wymienia wszystkie najbardziej fundamentalne prawa człowieka i obywatela, do których przestrzegania zobowiązują się państwa członkowskie.

Opisywała to w OKO.press Paulina Pacuła:

Przeczytaj także:

Rząd Donalda Tuska zmienił tę deklarację, zapewniając, że Polska spełnia warunek zapisany w Karcie. KE miała ocenić to do połowy marca. Wszystko wskazuje na to, że decyzja zapadnie wcześniej.

22:08 22-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

22 lutego – podsumowanie dnia. Bodnar zostaje. Niepewne losy pigułki „dzień po”

Sejm głosami rządzącej większości odrzucił wniosek o wotum nieufności dla Adama Bodnara. Posłowie i posłanki poparli pomysł, by antykoncepcja awaryjna była dostępna bez recepty. Ale prezydent Duda raczej ustawy nie podpisze

Podsumowujemy wydarzenia z czwartku 22 lutego 2024 roku.

Adam Bodnar zostaje

Sejm odrzucił dziś wniosek o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Za jego odwołaniem zagłosowało 172 posłów i posłanek PiS, 17 z Konfederacji i dwóch posłów Kukiz'15. Przeciw były Koalicja Obywatelska, Polska 2050, PSL i Lewica.

Podczas debaty Adam Bodnar podkreślał, że jego celem jest odpolitycznienie prokuratury poprzez rozdzielenie urzędów ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Obiecał przyspieszenie postępowań sądowych i odbudowanie zaufania obywateli do sądownictwa.

Bodnara bronił w Sejmie także premier Donald Tusk. Potwierdził doniesienia dziennikarzy (m.in. RMF FM), że w piątek Komisja Europejska ogłosi odblokowanie pieniędzy z KPO.

„Wszystko wskazuje na to, że wreszcie po latach zwłoki i po tygodniach intensywnej pracy, głównie pana Bodnara, jutro wreszcie usłyszymy, że Polska ma odblokowane środki z KPO” – powiedział Tusk. „Minister Bodnar będzie pracę kontynuował. Wszyscy będziemy dumni z tego, że mamy takiego ministra sprawiedliwości” – dodał.

Pigułka „dzień po” bez recepty?

Posłowie i posłanki przyjęli projekt ustawy zmieniający prawo farmaceutyczne. Chodzi w nim o to, by antykoncepcja awaryjna była w Polsce dostępna bez recepty. Przeciwko projektowi zagłosowało konserwatywne skrzydło PSL, ale i tak zdobył on wymaganą większość. Teraz ustawa trafi pod obrady Senatu, a następnie – jeśli zostanie przyjęta – na biurko prezydenta Dudy.

Tu zaczynają się schody, bo prezydent dał dziś wyraźnie do zrozumienia, że sprzeciwia się takim rozwiązaniom.

„Ja na wnioski składane tutaj przez specjalistów z zakresu dermatologii zgłaszałem i jako projekt prezydencki została uchwalona ustawa, która ogranicza dostęp do solariów osobom poniżej 18. roku życia... Czyli do solariów, a nie do bomby hormonalnej, jaką jest ta pigułka” – stwierdził prezydent.

Przeczytaj także:

Projekt Kai Godek trafił do kosza

Sejm odrzucił projekty zgłoszone jeszcze w poprzedniej kadencji przez środowiska skrajnej prawicy. Projekty zostały złożone jako obywatelskie, stąd nie wygasły po wyborach 15 października 2023. Posłowie i posłanki nie będą już zajmować się:

  • projektem „Tak dla rodziny, nie dla gender”, za którym stoi Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris oraz były poseł Marek Jurek. Projekt zobowiązywał prezydenta do wypowiedzenia tzw. konwencji stambulskiej o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet.
  • projektem „Stop LGBT”, który zakładał zmiany m.in. w ustawie prawo o zgromadzeniach. Chodziło w nim o delegalizację marszów równości i publicznej aktywności osób LGBT, co postulowali skrajnie prawicowi działacze: Kaja Godek i Krzysztof Kasprzak z Fundacji Życie i Rodzina.

Macierewicz zgubił części Tupolewa?

Wiceminister obrony Cezary Tomczyk sprawozdawał w Sejmie działania zespołu do spraw oceny funkcjonowania podkomisji smoleńskiej.

Ze wstępnych ustaleń zespołu wynika, że prokuratura przekazała podkomisji Macierewicza 23 elementy tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem. Części zostały następnie zdeponowane – bez protokołu – w siedzibie podkomisji, a pięć z nich wysłano do badań w Wojskowej Akademii Technicznej.

„Wiecie, co stało się z dowodami rzeczowymi? Zostały zniszczone w toku badań” – stwierdził Tomczyk. „Pozostałe 18 części oryginalnego samolotu Tupolew, który roztrzaskał się pod Smoleńskiem, podkomisja zgubiła. Te dowody zniknęły i pan Macierewicz doskonale o tym wiedział” – dodał.

Trwa spór o protest rolników

Na konferencji prasowej w Sejmie premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wpisze na listę obiektów infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą, niektóre drogi i tory kolejowe. „To kwestia najbliższych kilku godzin” – zapowiedział Tusk. To reakcja rządu na trwające protesty rolników, mogące spowodować utrudnienia w transporcie m.in. pomocy wojskowej dla Ukrainy.

Na deklarację Tuska zareagował Mateusz Morawiecki.

„Wpisanie przejścia granicznego z Ukrainą na listę infrastruktury krytycznej oznacza w praktyce siłową blokadę protestu rolników. Tusk po raz kolejny chce rozwiązać problem poprzez eskalację napięcia. Drodzy rolnicy, nie dajcie się!” – napisał.

O rolniczych postulatach i gorącej politycznej dyskusji wokół nich mówią w najnowszym odcinku Programu Politycznego Dominika Sitnicka i Agata Szczęśniak.

Przeczytaj także: