Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Jeśli młody działacz PiS ujawnił poufne informacje dotyczące wyników państwowego banku, może mu za to grozić odpowiedzialność karna. I to sroga – do 4 lat więzienia i do 2 milionów zł grzywny
Oskar Szafarowicz, niezwykle aktywny w mediach społecznościowych działacz PiS i zarazem nominat tej partii w PKO Banku Polskim, pożegnał się we wtorek z pracą w tym państwowym banku. Zamieścił z tej okazji okolicznościowy wpis na platformie X (wcześniej Twitter):
„Zamiast bajońskich sum, o których pisały media rządowe i politycy PO, w pracy czekały mnie o wiele przyjemniejsze niespodzianki: miłe słowa i urodzinowa słodkość – życzliwość drugiego człowieka jest bezcenna. PKO BP osiągnął prawdopodobnie w minionym roku historyczny sukces finansowy (około 7 mld zł zysku i rekordowe dywidendy dla akcjonariuszy), dlatego już za kilka dni nowa władza wyrzuci dyrektorów-fachowców z wieloletnim doświadczeniem. Radni PO, PSL i Lewicy już w blokach startowych” – irytował się Szafarowicz.
O ile polityczna wymowa tego wpisu jest kwestią do dowolnej oceny, o tyle bankowców i analityków rynku zaniepokoiło zdanie dotyczące „historycznego sukcesu finansowego” PKO BP. Pada w nim bowiem konkretna kwota rzekomego zysku banku – niepodana dotąd do publicznej wiadomości. Jeśli ta kwota ma oparcie w rzeczywistości, Szafarowiczowi grozi odpowiedzialność karna za przedwczesną publikację wrażliwych danych rynkowych.
Komisja Nadzoru Finansowego bada już ten przypadek – podaje money.pl. „Każda sytuacja, w której pojawiają się wątpliwości dotyczące możliwości ujawnienia informacji poufnych, jest poddawana przez Urząd KNF wnikliwej analizie pod kątem naruszenia Rozporządzenia MAR w zakresie złamania zakazu ujawniania informacji poufnych. Po przeprowadzeniu stosownych ustaleń, w uzasadnionych przypadkach UKNF jest zobowiązany do złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 180 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi ” – tak rzecznik KNF Jacek Barszczewski odpowiedział serwisowi money.pl na pytanie dotyczące sprawy Szafarowicza.
Za złamanie zakazu ujawniania informacji poufnych polskie prawo przewiduje surowe kary – do 4 lat więzienia i do 2 milionów złotych grzywny. Obie kary mogą być zastosowane łącznie.
W banku PKO BP Szafarowicz był zatrudniony „w obszarze prezesa zarządu, pionie zarządzania personelem, w departamencie kapitału pracownika, w biurze zarządzania wartością pracownika, w zespole planowania i sprawozdawczości”.