Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Dwie aktywistki przerwały w niedzielę wieczorem koncert symfoniczny w Filharmonii Narodowej z okazji jubileuszu 80. urodzin i 60-lecia pracy artystycznej Antoniego Wita. To członkinie grupy “Ostatnie Pokolenie”. Zaapelowały do rządu o podjęcie skutecznych działań w walce z kryzysem klimatycznym
Aktywistki, które przerwały koncert, należą do grupy Ostatnie Pokolenie. Ze sceny skandowały „Nasz świat płonie”, przedstawiły także żądania zwiazane z walką z kryzysem klimatycznym. Po kilku minutach ochrona Filharmonii wyprowadziła je z sali.
„Właśnie skończył się ekstremalnie gorący luty. Kryzys klimatyczny dotyka nas wszystkich. Jesteśmy jak alarm pożarowy, którego nikt nie chce słuchać. Nieprzyjemny, ale konieczny, by zareagować. Gdyby płonęła filharmonia, musiałybyśmy awaryjnie przerwać koncert. Dziś płonie nasz cały świat. Polski rząd mówiąc o klimacie deklaruje dobre chęci, a jednocześnie wciąż rozbudowuje autostrady kosztem transportu publicznego. Szkoda, że to autostrady do piekła.
To przedstawienie nie może trwać”
- mówi Zuzanna Wójtowicz, która zakłóciła jubileuszowy koncert.
Przeczytaj także:
Ostatnie Pokolenie to kampania obywatelska, której członkowie chcą zmusić rząd, żeby zaczął poważnie traktować zdrowie i bezpieczeństwo obywateli w czasach – jak mówią – zagrożonych zapaścią klimatyczną. Od czterech tygodni mobilizują ludzi do działania. Dziś kampania zrzesza blisko sto osób i szybko rośnie. Właśnie rozpoczyna publiczne działania.
„Kryzys klimatyczny to klęski rolnicze i utrata plonów. Zmierzamy w kierunku zapaści społecznej i musimy zrobić co w naszej mocy, by temu zapobiec. Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które żyje z dostępem do pełnej wiedzy o kryzysie klimatycznym, a zarazem ostatnim pokoleniem, które wciąż może powstrzymać jego najgorsze skutki. Taki właśnie mamy zamiar” – dodaje Wójtowicz.
Członkowie Ostatniego Pokolenia napisali list otwarty do premiera Donalda Tuska i ważnych instytucji państwowych. Żądają konkretnych działań rządu w walce z kryzysem klimatycznym. Chcą przekazania 100 proc. środków zaplanowanych na nowe autostrady na transport publiczny oraz wprowadzenia biletu miesięcznego na transport regionalny w całym kraju za 50 złotych.
Działacze stawiają ultimatum: premier ma czas do wyborów samorządowych na przyjęcie postulatów Ostatniego Pokolenia. Jeśli tego nie zrobi, w połowie kwietnia aktywiści mają zorganizować kolejne akcje.
W poniedziałek o godz. 12 list członkowie Ostatniego Pokolenia dostarczą swój list do KPRM, a także do Marszałka Sejmu, Sądu Najwyższego, Telewizji Polskiej i Polskiej Akademii Nauk. Podkreślają ich kluczową rolę w społecznej zmianie.
„Mamy poważny problem z transportem. W ciągu ostatnich 20 lat emisje z transportu drogowego w Polsce wzrosły o 77 proc. Jest to sektor, w którym najszybciej rosną emisje gazów cieplarnianych, a powinny już spadać. Domagamy się, aby rząd poważnie zajął się tym tematem – i dla klimatu, a przede wszystkim dla ludzi, bo miliony Polaków zmagają się z wykluczeniem transportowym. Rząd planuje gigantyczny rozwój autostrad, a tymczasem powinniśmy iść w zupełnie przeciwnym kierunku – transportu zbiorowego, nie tylko w dużych miastach” – komentuje Tytus Kiszka, rzecznik prasowy Ostatniego Pokolenia.