0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Dzień na żywo. Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

13:39 18-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.plFot. Jakub Porzycki ...

Wciąż nie przeprowadzono sekcji zwłok Nawalnego

Ciało Aleksieja Nawalnego jest w szpitalu klinicznym w Salechardzie, widać na nim siniaki. Z Moskwy mieli przylecieć eksperci, którzy dopiero będą przeprowadzać sekcję zwłok.

Aleksij Nawalny zmarł w piątek 16 lutego, jednak wciąż nie przeprowadzono sekcji zwłok. Jego ciało znajduje się w szpitalu w Salechardzie. „Zwykle ciała zmarłych w koloniach są zabierane prosto do Biura Medycyny Sądowej w Salechardzie, ale tutaj z jakiegoś powodu zabrali je do szpitala klinicznego”- powiedział pracownik lokalnej stacji pogotowia, którego cytuje „Nowaja Gazieta”.

„Zawieźli je do kostnicy, wprowadzili do środka, a następnie przed drzwiami stanęło dwóch policjantów”- relacjonował. Jak dodał, „ludzie zaczęli dowiadywać się wszelkimi kanałami, co się stało”. Wśród pracowników szpitala rozeszła się informacja, że zakazano patologom przeprowadzania sekcji zwłok. „Tutaj po raz pierwszy opinie były rozbieżne. Niektórzy twierdzili, że otrzymali rozkaz z Moskwy, aby czekać na specjalistów ze stolicy, podczas gdy inni twierdzili, że sami lekarze odmówili przeprowadzenia sekcji zwłok” – mówił pracownik.

Dziennikarze podają, że na ciele opozycjonisty widoczne są ślady siniaków. Sanitariusz wyjaśnił jednak, że to obrażenia, które mogły powstać w wyniku drgawek. „Drgawki mogą być bardzo silne, więc pojawiają się siniaki. Miał też siniaka na klatce piersiowej, a takie tworzą się w wyniku masażu serca” – powiedział informator.

„Nowaja Gazieta” spekuluje, że w sobotę 17 lutego wieczorem z Moskwy do Salechardu dolecieli eksperci, którzy mają wykonać sekcję zwłok. Rodzina nie będzie mogła odebrać ciała Nawalnego jeszcze przynajmniej przez tydzień.

13:18 18-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Jakub Orzechowski / Agencja wyborcza.plFot. Jakub Orzechows...

Kilkuset rolników protestuje w Dorohusku

Rolnicy z Polski, Belgii, Holandii, Niemiec i Francji blokują przejście graniczne z Ukrainą w Dorohusku. Domagają się zakazu importu produktów ze wschodu i zmian w Zielonym Ładzie.

Rolnicy zaczęli zbierać się na przejściu granicznym w Dorohusku już około 5 rano. Blokują przejazd między Polską a Ukrainą, przepuszczana jest jedna ciężarówka na godzinę. Polskich rolników wspierają protestujący z Niemiec, Francji, Holandii i Belgii. Organizatorzy przewidują, że w proteście może wziąć udział nawet 2 tysiące osób. Na razie jednak w Dorohusku pojawiło się kilkuset protestujących.

Na plakatach, które przywieźli ze sobą rolnicy, widać hasła dotyczące napływu produktów rolnych z Ukrainy: „Napływ zboża z Ukrainy, polski rolnik do ruiny”, „STOP bezcłowemu importowi z Ukrainy. Walczymy o waszą przyszłość”.

Rolnicy sprzeciwiają się również zapisom unijnego Zielonego Ładu.

Ich zdaniem założenia programu doprowadzą do ograniczenia hodowli i produkcji rolnej wynikającej z ograniczenia upraw i kwestii ugorowania części gruntów. Ostrzegają, że to może doprowadzić do wzrostu cen żywności.

Wicewojewoda wygwizdany

Na miejsce przyjechał wicewojewoda lubelski Andrzej Maj.

„Jestem tutaj, żeby pokazać solidarność z wami i solidarność władz, jeśli chodzi o te protesty, bo widzimy jaka jest sytuacja na wsi. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem, że rolnicy potrafili się zjednoczyć i potrafili pokazać swoje niezadowolenie” – mówił. Rolnicy wielokrotnie podczas jego wystąpienia reagowali gwizdami. Domagali się od wicewojewody konkretów.

„Będziemy bardzo mocno walczyć o to, żeby Zielony Ład w takiej formie, w jakiej został przedstawiony, nie wszedł w życie” – mówił Maj. Zapowiedział także miliard złotych na pomoc finansową „do kukurydzy” oraz kolejny miliard ma trafić na pomoc w razie klęsk. Dodatkowo 12,5 mld zł ma być przekazane na kredyty wspierane przez budżet państwa.

Poinformował protestujących, że w marcu odbędą się rozmowy ze stroną ukraińską. „Będziemy chcieli wprowadzić system, który funkcjonował przed wybuchem konfliktu. System związany z limitami przywożenia poszczególnych produktów” – mówił.

Protesty rolników trwają od 10 lutego. Na najbliższy wtorek, 20 lutego, zaplanowano blokady kolejnych przejść granicznych: w Hrebennem i w Medyce.

12:31 18-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Jakub Orzechowski / Agencja wyborcza.plFot. Jakub Orzechows...

Pawłowska obejmie mandat Kamińskiego? „W piątek powie jak jest”

Monika Pawłowska, była polityczka Nowej Lewicy, potem Porozumienia, a w końcu startująca w wyborach z listy PiS ma zastąpić w Sejmie Mariusza Kamińskiego, którego mandat wygasł po prawomocnym wyroku sądu. Czy przejdzie do Trzeciej Drogi?

„Monika Pawłowska w piątek powie, jak jest” – mówiła w Radiu Zet Joanna Kluzik-Rostkowska, posłanka KO. „Ja nie mam żadnych wątpliwości, że ona ten mandat obejmie. To jest sytuacja, w której Jarosław Kaczyński traci władczość nad swoimi ludźmi. Moim zdaniem to jest powód dla którego przyszła poseł będzie panią poseł. Gdyby PiS rządził miałaby już długą listę intratnych finansowo propozycji, by tego mandatu nie przyjąć” – podkreślała.

Monika Pawłowska, była polityczka Nowej Lewicy, potem Porozumienia, a w końcu startująca w wyborach z listy PiS zastąpiłaby w Sejmie Mariusza Kamińskiego.

W grudniu 2023 mówiła w rozmowie z Onetem: „Bardzo ciężko pracowałam w kampanii wyborczej na ten mandat. Jeżeli wszystko odbędzie się lege artis, czyli mandaty panów Kamińskiego i Wąsika wygasną, a ja otrzymam zapytanie, czy chcę go objąć, to tak, przyjmę go. Myślę, że tego oczekują moi wyborcy”.

Portal podaje, że dla Pawłowskiej objęcie mandatu po Kamińskim to koniec kariery w PiS. Przyszła posłanka ma „prowadzić rozmowy z Trzecią Drogą”.

„Nawiązała kontakt z liderami PSL i Polski 2050” – pisze Onet.

11:13 18-02-2024

Prawa autorskie: Olga MALTSEVA / AFPOlga MALTSEVA / AFP

Rosja: 401 osób zatrzymanych po śmierci Nawalnego

W całej Rosji zatrzymano setki osób, które składały kwiaty i zapalały znicze po śmierci Aleksieja Nawalnego. Najwięcej – 200 osób – aresztowano w Petersburgu.

Organizacja OVD-Info, zajmująca się prawami człowieka, poinformowała, że do sobotniego wieczora (17 lutego) w 12 miastach Rosji zatrzymano 401 osób za upamiętnianie Aleksija Nawalnego. Po śmierci największego przeciwnika Władimira Putina, w całym kraju mieszkańcy zaczęli spontanicznie zbierać się pod pomnikami ofiar politycznych, składając kwiaty i zapalając znicze.

Agencja AP podaje, że w Petersburgu , drugim co do wielkości mieście Rosji , dokonano ponad 200 aresztowań. Wśród zatrzymanych był Grigorij Michnow-Wojtenko, duchowny Apostolskiej Cerkwi Prawosławnej (ugrupowania religijnego niezależnego od rosyjskiej cerkwi), który ogłosił w mediach społecznościowych plany odprawienia nabożeństwa żałobnego w intencji Nawalnego. Aresztowano go w sobotę rano pod jego domem.

Usłyszał zarzuty zorganizowania wiecu. OVD-Info informuje, że później trafił do szpitala z powodu udaru mózgu.

Więzienie i grzywny za upamiętnianie Nawalnego

Sądy w Petersburgu nakazały 42 zatrzymanym w piątek osobom spędzić od jednego do sześciu dni w więzieniu. Dziewięć osób dostało karę grzywny. Według OVD-Info co najmniej sześć osób zostało skazanych na 15 dni więzienia w Moskwie.

O śmierci Nawalnego poinformowano 16 lutego. Był liderem rosyjskiej opozycji.

W styczniu 2021 roku wrócił do Rosji z Niemiec, gdzie leczył się po próbie otrucia nowiczokiem – najprawdopodobniej na zlecenie rosyjskich władz. Niemal natychmiast został zatrzymany. Po całej serii wyroków wydanych przez działające pod dyktando Kremla sądy Nawalny został skazany na łącznie kilkadziesiąt lat więzienia. Więziony był w kolonii karnej w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym na północy Rosji.

08:51 18-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Przed wizytą w USA. „Niepokoją wypowiedzi PiS, które są wsparciem dla Trumpa”

„Mam nadzieję, że wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych nie będzie wykorzystywana do tego, żeby udzielać wsparcia Donaldowi Trumpowi” – mówi szef KPRM Jan Grabiec przed marcowym wyjazdem Dudy i Tuska do USA.

„Niepokoją nas czasem wypowiedzi ze środowiska pana prezydenta, czy ze środowiska PiS-u, które są wsparciem dla byłego prezydenta USA Donalda Trumpa” – powiedział PAP Jan Grabiec, pytany o przygotowania do wizyty prezydenta i premiera Polski w USA. Wyjazd jest zaplanowany na 12 marca, a Duda i Tusk mają w Stanach Zjednoczonych spotkać się z prezydentem Joe Bidenem, żeby rozmawiać o współpracy obu krajów i wsparciu Ukrainy.

Grabiec dodał: „Mam nadzieję, że wizyta w Stanach Zjednoczonych prezydenta Andrzeja Dudy nie będzie wykorzystywana do tego, żeby udzielać wsparcia kandydatowi, który ma jak najgorsze plany, jeśli chodzi o poziom bezpieczeństwa Polski”.

„Wspólna polityka zagraniczna”

Jan Grabiec podkreślał, że „Polska ma jedną politykę zagraniczną i z całą pewnością nie może być różnych ośrodków kształtujących te kwestie. Prezydent jest ważnym aktorem polityki zagranicznej określanej przez rząd, tak, jak wskazuje konstytucja”.

Zapewnił również, że premier Donald Tusk robi wszystko, aby polityka zagraniczna była wspólna. „Na razie nie dostrzegamy ze strony kancelarii prezydenta jakichś kontrowersji w tym zakresie. Mam więc nadzieję, że wszystko będzie przebiegało harmonijnie” – zaznaczył.

Plan wizyty

Jak pisaliśmy w OKO.press, oficjalna informacja o wizycie Dudy i Tuska w Białym Domu pojawiła się 15 lutego. „Liderzy ponownie wyrażą niezachwiane wsparcie dla Ukrainy broniącej się przed brutalną rosyjską agresją. To spotkanie będzie też uhonorowaniem 25. rocznicy wejścia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego i podkreśli wspólne, żelazne oddane Stanów Zjednoczonych i Polski zobowiązaniom NATO, dzięki którym wszyscy jesteśmy bezpieczni” – czytamy w niej.

Przeczytaj także:

Trójka liderów skoordynuje też przygotowania do nadchodzącego szczytu NATO w Waszyngtonie.

„Liderzy omówią też silne amerykańsko-polskie strategiczne partnerstwo w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, solidne relacje gospodarcze oraz wspólne zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i Polski w wartości demokratyczne” – informuje Biały Dom.