Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Sześć lat temu Stanisław Piotrowicz z PiS nazwał sędziów Sądu Najwyższego „złodziejami”. Dziś wyczerpał ostatnią drogę odwołania – i musi przeprosić byłą I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzatę Gersdorf i sędziego SN Krzysztofa Rączkę
Sąd Najwyższy oddalił skargi kasacyjne złożone przez Stanisława Piotrowicza, członka Trybunału Przyłębskiej, wcześniej posła PiS a jeszcze wcześniej peerelowskiego prokuratora – podaje Onet. Obie skargi dotyczyły tej samej sprawy z 2018 roku, gdy Stanisław Piotrowicz w rozmowie z mediami stwierdził, że intencją jego partii jest doprowadzenie do sytuacji, w której „sędziowie, którzy są zwykłymi złodziejami, nie orzekali dalej”. Z kontekstu wynikało jasno i niezbicie, że mówi o sędziach Sądu Najwyższego.
Sędziowie Małgorzata Gersdorf i Krzysztof Rączka złożyli po tej wypowiedzi pozwy przeciw Piotrowiczowi o naruszenie ich dóbr osobistych. Już w 2021 roku Sąd Apelacyjny w II instancji orzekł, że Piotrowicz musi za swoje słowa przeprosić i Gersdorf, i Rączkę. Piotrowicz nie dał za wygraną i złożył skargi kasacyjne do Sądu Najwyższego, co dało mu nieco ponad 2 kolejne lata bez obowiązku przepraszania. Obecnie jednak ten czas się skończył – a Piotrowicz nie ma już wyjścia i przeprosić musi.