Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Rada Gabinetowa i przesłuchanie Michała Dworczyka przed komisją śledczą badającą sprawę wyborów korespondencyjnych – tymi sprawami żyła politycznie Polska trzynastego lutego. Zapadły również decyzje ważne dla polskiej przyrody
Rada Gabinetowa i przesłuchanie Michała Dworczyka przed komisją śledczą badającą sprawę wyborów korespondencyjnych – tymi sprawami żyła politycznie Polska trzynastego lutego. Zapadły również decyzje ważne dla polskiej przyrody.
Wydarzeniem dnia było jednak bez wątpienia posiedzenie rządu pod przewodnictwem prezydenta. Andrzej Duda mógł również ustalić jego harmonogram – sam zdecydował, że chce rozmawiać przede wszystkim o wielkich inwestycjach i bezpieczeństwie. W przypadku tych pierwszych chodzi przede wszystkim o Centralny Port Komunikacyjny i elektrownię jądrową, czyli dwa wielkie projekty zapoczątkowane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.
Premier Donald Tusk mimo to na początku obrad Rady Gabinetowej próbował nadawać ton dyskusji, wprowadzając do niej temat Pegasusa – oprogramowania szpiegowskiego, które miało być używane do prowadzenia nielegalnych podsłuchów. Szef rządu przekazał prezydentowi, że posiada dokumenty wskazujące jasno na użycie Pegasusa w sposób zarówno dozwolony prawem, jak i nielegalny.
Jednym z ważnych punktów dyskusji, do którego politycy nawiązali jeszcze w czasie jawnej części obrad, była sprawa budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.
„Ustawowo zmieniono usytuowanie pełnomocnika do spraw CPK. W tej chwili jest w resorcie, który niespecjalnie powinien się tym zajmować” – mówił Tusk. Chodzi o Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Ponieważ przeniesienie pełnomocnika do innego resortu wymaga zmiany ustawy, Tusk poprosił prezydenta, by nie blokował tej zmiany.
Przeczytaj także:
Przypomnijmy: rząd Tuska według deklaracji polityków nie wprowadzał zasadniczych zmian w organizacji Rady Ministrów właśnie z obawy przed tym, że Andrzej Duda mógłby takie zmiany blokować. „Gdyby mógł pan dać znak, choćby uśmiechem, że byłby gotów zaakceptować zmiany ustawy po to, żeby znalazło się to znowu w infrastrukturze, żeby mogło to pracować na rzecz tak czy inaczej skonstruowanej tej inwestycji” – mówił Tusk w kierunku Dudy, który odpowiedział jedynie wyrazem nadziei na „merytoryczną dyskusję”. Jednocześnie prezydent zwrócił uwagę na to, że pełnomocnik rządu ds. CPK Maciej Lasek znalazł się w gronie zaproszonych na obrady Rady.
Większa część dyskusji miała charakter niejawny. Andrzej Duda ujawnił jednak, że dyskusja była owocna.
„Jestem bardzo zadowolony z tego spotkania. Mam też satysfakcję, bo i premier Donald Tusk wyraził z niego zadowolenie. To była merytoryczna dyskusja. Dla mnie wynika z niej, że w zdecydowanej części co do samych inwestycji kontrowersji nie ma. Są obszary, w których są wątpliwości – ale mam nadzieję, że dla wszystkich najważniejsze jest to, by zapewnić Polsce tu i teraz, jak i przyszłym pokoleniom możliwości rozwoju i bezpieczeństwo” – podsumowywał Duda. Według prezydenta budowa zarówno CPK z koleją dużych prędkości, jak i elektrowni atomowej, jest przesądzona, a audyty i zmiany w szczegółach tych inwestycji dopuszczalne.
Przed sejmową komisją śledczą ds. wyborów kopertowych stanął dziś były szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Z przesłuchania wykluczony został poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Jabłoński. Za takim rozwiązaniem było 6 spośród 11 posłów, ci z PiS zbojkotowali głosowanie. Z przecieków z korespondencji elektronicznej pomiędzy członkami poprzedniego rządu wynikało, że brał on udział w wymianie zdań na temat prezydenckich wyborów korespondencyjnych, które planowane były w 2020 roku.
Korespondencja, która wyciekła, bywała nazywana „mailami Dworczyka” – bo to nazwisko tego właśnie polityka najczęściej pojawiało się w nich kontekście wyborów kopertowych. Z zeznań byłego urzędnika KPRM wynika, że korespondencyjny tryb wyborów w czasie pandemii COVID-19 wydawał się najrozsądniejszy, a z dzisiejszej perspektywy nie ma możliwości oceny ówczesnych decyzji.
To jeszcze nie rewolucja, ale zwiastun ważnych zmian. Plany nowych regulacji dotyczących polowań przedstawił we wtorek wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała wspólnie z łowczym krajowym Eugeniuszem Grzeszczakiem. Zmiany zostały ustalone z przedstawicielami środowiska myśliwych, co nie było łatwe – przyznawał Dorożała. Na razie dostaliśmy zapowiedź wyłączenia z polowań czterech gatunków ptaków (przed czym niedawno bronił się sam Grzeszczak), propozycję zakazu polowań na lochy dzików i wprowadzenia obowiązku badań lekarskich, w tym psychologicznych, dla myśliwych.