Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Na wtorek 27 lutego protestujący rolnicy zwołali „marsz gwiaździsty” na Warszawę. Nie biorą ze sobą ciągników, ale i tak spodziewane są znaczne utrudnienia w ruchu w stolicy
Od 11 do 15 ma trwać we wtorek seria rolniczych demonstracji w Warszawie. Najważniejszą z nich jest przemarsz spod Pałacu Kultury pod Kancelarię Premiera, co zajmie około 2 godzin. Spodziewanych jest do kilkunastu tysięcy uczestników.
Rolnicy nie zamierzają – przynajmniej według oficjalnych deklaracji – wykorzystywać do protestów maszyn rolniczych, czyli przede wszystkim ciągników. Ich wjazd do Warszawy jest zakazany – niezależnie zresztą od protestów. Organizatorzy podkreślają, że nie będą też blokować ruchu w mieście i na wjazdach do niego, nie można przy tym wykluczyć, że na obrzeżach Warszawy jednak do takich blokad dojdzie. W każdym razie jednak protestujący rolnicy zapowiadają, że przyjadą do stolicy tak jak wszystkie inne protestujące w niej grupy zawodowe czy polityczne – autokarami, koleją i prywatnymi autami.
Policja ma ochraniać stolicę i protestujących angażując około 2-3 tysięcy funkcjonariuszy. Protest rolników spowoduje czasowe zmiany trasy kilkudziesięciu linii autobusowych i tramwajowych. Władze Warszawy apelują do mieszkańców miasta o pozostawienie na czas protestów aut na parkingach i korzystanie z transportu szynowego, przede wszystkim metra.