Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
W drugą rocznicę pełnoskalowej rosyjskiej inwazji prezydent Ukrainy zapowiedział, że kraj – po nieudanej kontrofensywie – przygotowuje nową operację ofensywną i ma już „jasny plan”. Przy okazji Zełenski zastawił propagandową pułapkę na Putina
Wołodymir Zełenski powiedział też, że plan czerwcowej kontrofensywy z 2023 r. był znany Rosjanom, zanim operacja się zaczęła. Teraz ma być więc kilka szczegółowych planów. „The New York Times” ujawnił tymczasem, że w czwartek 22 lutego z tajną wizytą w Ukrainie był szef CIA William Burns.
Prezydent Zełenski zastawił na Putina pułapkę: podał pierwsze oficjalne dane o ukraińskich stratach na froncie:
zginąć miało tam przez dwa lata 31 tysięcy żołnierzy. To dużo mniej, niż szacują zachodni eksperci.
Na odpowiedź Moskwy nie trzeba było długo czekać: deputowani do Dumy zaczęli się prześcigać w zapewnieniach, że straty ukraińskie są większe ("Realne straty ukraińskich żołnierzy mogą pogrążyć Ukraińców w szoku, dlatego władze Kijowa celowo ukrywają straszne statystyki' – powiedział np. deputowany do Dumy Państwowej z Krymu Michaił Szeremet). Pułapka na Moskwę polega tu na tym, że Putin nigdy nie ujawnił swoich strat. Ostatnia oficjalna liczba — z września 2022 r. – to mniej niż 6 tys. poległych.
Im bardziej rosyjska propaganda będzie teraz kwestionować szacunki Zełenskiego, tym bardziej będzie widać, że Putin nie liczy się z życiem swoich żołnierzy. A na czwartek 29 lutego Putin ma zaplanowane wystąpienie przed Dumą z dorocznym orędziem i jak zwykle zapewne o licznie zabitych nie wspomni słowem.