0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

13:27 15-12-2023

Prawa autorskie: Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.plFot. Jakub Orzechows...

Protest przewoźników. Ukraiński konsul: Na przejściu granicznym polski kierowca potrącił trzech Ukraińców

14 grudnia w pobliżu przejścia granicznego Hrebenne-Rawa-Ruska, kierowca minibusa z polskimi tablicami rejestracyjnymi miał potrącić trzech ukraińskich kierowców, którzy chodzili po przejściu dla pieszych

O wypadku poinformował konsul generalny Ukrainy w Lublinie Oleh Kuć w komentarzu dla Radio Swoboda. Według świadków wszystko działo się na oczach policji.

„Dwóch ukraińskich kierowców rannych”

„Według wstępnych informacji, dwóch ukraińskich kierowców zostało rannych. Jeden z nich ma stłuczoną rękę, a drugi nogę. Zostali opatrzeni na miejscu i odmówili hospitalizacji” – mówił Kuć. Kierowca busa został zatrzymany. Rozpoczęto działania dochodzeniowe, podaje Hromadske, powołując się na rzecznika MSZ Ukrainy Ołeha Nikołenkę.

Na wideo, które dodał ukraiński dziennikarz Jewhen Pliński słychać, jak oburzeni sytuacją ukraińscy kierowcy zablokowanych ciężarówek domagają się aresztowania mężczyzny, który próbował potrącić Ukraińców. Według Plińskiego polscy protestujący z partii Rafała Meklera, organizatora strajków, przyznali, że za blokowanie granicy otrzymują 400 złotych dziennie.

Post skomentował Mekler, mówiąc, że wydarzenie miało miejsce w Lubyczy Królewskiej, 10 km od granicy. W sprawie pieniędzy dodał, że gdyby Pliński był w Polsce to „pozwałby go za kłamstwa”. „Rafał Mekler, czuję, że to dla pana bolesny temat, skoro pan przyszedł w komentarze. Pan wie lepiej, kto płaci, może Putin osobiście, bo wykonuje pan dla niego ważną robotę. Osłabia Ukrainę i pomaga mu prowadzić wojnę. Swoją drogą, skoro już pan jesteś, to ile rejsów komercyjnych do Rosji i na Białoruś wykonała pana firma transportowa w ciągu dwóch lat wojny?” – odpowiada Pliński.

Komentarze pod wpisem ukraińskiego dziennikarza, fot. facebook

Protest przewoźników

Przypomnijmy, blokada największych przejść granicznych: Korczowa-Krakowiec, Hrebenne -Ruska oraz Dorohusk-Jahodyn trwa od 6 listopada. Protest wywołała niekorzystna dla polskich przewoźników sytuacja po liberalizacji transportu międzynarodowego między Ukrainą a Unią Europejską.

Kilka dni temu, 11 grudnia, jak pisaliśmy blokada punktu kontrolnego Dorohusk-Jahodyn została zakończona. Państwowa Straż Graniczna Ukrainy informuje, że na tym przejściu rejestracja i przejazd ciężarówek przez granicę w obu kierunkach odbywa się normalnie.

Protestujący nie akceptują takiego rozwiązania: złożyli wniosek na nowy protest (od 18 grudnia). Jednak lokalne władze w Dorohusku nie zgodziły się na nową akcję protestacyjną zorganizowaną przez polskich przewoźników na granicy z Ukrainą. Przewoźnicy zapowiedzieli, że odwołają się od decyzji w sądzie.

Do porozumienia w sprawie odblokowania wszystkich przejść nadal nie doszło. W zeszłym tygodniu OKO.press dotarło na blokadę ciężarówek na przejściu granicznym Dorohusk-Jagodzin, przed jej zakończeniem.

Jak pisze Europejska Prawda w sumie w kolejkach na zachodniej granicy Ukrainy stoi około 5 000 ciężarówek.

Przeczytaj także: