Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Rolnicy nie odpuszczają protestów. Na wtorek 20 lutego zaplanowane są blokady autostrad i rond w całej Polsce. Tydzień później rolnicy planują blokadę Warszawy. Rolników mają wesprzeć myśliwi.
W tym tygodniu kontynuowane będą protesty rolników – zarówno w Polsce, jak i innych krajach UE. Rolnicy w Polsce oczekują decyzji ministra rolnictwa o uruchomieniu dopłat do zboża. Na poniedziałek zaplanowane jest spotkanie ministra rolnictwa Czesława Siekierskiego z komisarzem rolnictwa Januszem Wojciechowskim.
Ogólnopolskie protesty we wtorek 20 lutego odbędą się co najmniej w 100 miejscowościach. Jak czytamy w Tygodniku Rolniczym, duże protesty zaplanowane są m.in.
Nieoficjalnie wiadomo też, że rolnicy planują blokady centrów dystrybucyjnych dużych sieci handlowych, m.in. Biedronki, Lidla, Auchan, Netto i Carrefoura. Rolnicy oskarżają sieci handlowe o zaniżanie cen skupu produktów rolnych i narzucanie bardzo wysokich marż.
Jednocześnie cały czas trwają rozpoczęte 9 lutego strajki na granicy, m.in. w Medyce i Dorohusku, a także w Myśliborzu na trasie S3 i w Namysłowie.
Wielka blokada stolicy ma się za to odbyć tydzień później, 27 lutego.
Ze względu na protesty autostrad i wjazdów oraz wyjazdów z największych miast, rolnicy zapowiedzieli zmianę terminu protestów w stolicy, by „nie blokować samych siebie”, jak mówił w Radiu Dla Ciebie Sławomir Izdebski, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych.
„Zostało zgłoszonych sporo blokad w Polsce i za chwilę okazałoby się, że blokujemy sami siebie. Postanowiliśmy więc, że strajk 20 lutego utrzymujemy w całym kraju, ale w postaci blokowani dróg i rond, natomiast typowy marsz na Warszawę odbędzie się 27 lutego” – powiedział Izdebski na antenie RDC.
Protestujących rolników mają też wesprzeć myśliwi, którzy chcą protestować przeciwko „delegalizacji łowiectwa”. Do protestu wezwał Fryderyk Walicht, delegat myśliwych na Krajowy Zjazd Delegatów.
„Niech za każdym ciągnikiem stanie samochód myśliwego. Niech na każdym proteście nie zabraknie sylwetek myśliwych. Naszym symbolem będą pomarańczowe kamizelki i kapelusze. Jeśli nie teraz, to już nigdy. Nic o nas, bez nas!” – napisał Walicht w mediach społecznościowych.
Myśliwi ogłosili też zbiór podpisów pod petycją o „odideologizowanie Ministerstwa Klimatu i Środowiska”. „Żądamy realizacji deklaracji wyborczej, że kierownictwo resorów obejmą fachowcy, otwarci na dialog ze stroną społeczną” – napisali myśliwi. Myśliwi domagają się odwołania ze stanowisk Mikołaja Dorożały oraz Pauliny Henning-Kloski.
Rolnicy protestują przeciwko politykom Europejskiego Zielonego Ładu oraz napływowi towarów z Ukrainy. Ich sytuację pogarsza też trudna sytuacja na krajowym rynku zbóż i niskie ceny surowca. Izby rolnicze apelują do rządu o jak najszybsze uruchomienie dopłat.