0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Dzień na żywo. Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

17:34 02-04-2024

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Rząd przyjął projekt ustawy o ochronie sygnalistów

Rada Ministrów na wtorkowym posiedzeniu przyjęła projekt ustawy o ochronie sygnalistów. Uwzględnia on sporo uwag zgłaszanych przez organizacje pozarządowe

Ustawa zakłada ochronę osób zgłaszających naruszenie prawa, o którym dowiedzieli się w związku ze swoją pracą. Ma też tworzyć mechanizm naprawy tych naruszeń wewnątrz instytucji i organizacji, których dotyczą. Nie wszystko musi być przedmiotem publicznego śledztwa — byle prawo było przestrzegane, a nieprawidłowości usunięte.

Takie są cele dyrektywy unijnej, w której chodzi o to, by w każdym państwie członkowski Unii prawo było przestrzegane tak samo i budziło takie samo zaufanie. Z wdrożeniem tej dyrektywy Polska spóźnia się już ponad dwa lata, a to naraża nas na poważne kary finansowe. Sprawa jest więc pilna.

Projekt wprowadza pojęcie sygnalisty – osoby, która w interesie publicznym identyfikuje i zgłasza problemy, które zobaczyła w swojej pracy – w prywatnych i publicznych instytucjach, organizacjach i firmach. Dzięki swojej wiedzy jest w stanie zauważyć więcej niż inni – ale często milczy z obawy, że zostanie potraktowana jak donosiciel/ka. Albo też stanie się ofiarą mobbingu, gróźb i szantażów ze strony przełożonych oraz szykan w otoczeniu kolegów z pracy.

Projekt zakłada, że działania takiej osoby będą chronione po to, by organizacja, która napotyka problemy, mogła je rozwiązać. Dopiero jeśli się to nie uda, możliwe będą kolejne kroki.

Projekt rządowy i projekt obywatelski

Do tej pory w polskim systemie prawnym brakowało kompleksowej regulacji poświęconej ochronie sygnalistów. Odchodzący rząd PiS przygotował swój projekt jesienią 2023 r. Zignorowało przy tym projekt obywatelski przygotowywany przez kilka lat przez ekspertów i poddany debacie w czasie wysłuchania publicznego. Nowy rząd przejął ten projekt od poprzedników, ale po alarmie organizacji społecznych zatrzymał prace nad nim. W OKO.press pisała o tym Agnieszka Jędrzejczyk:

Przeczytaj także:

W efekcie powstał nowy projekt rządowy. Uwzględnia on dużo uwag strony społecznej. W tej chwili kwestią sporną pozostaje to, czy i kogo ustawa wyłączałaby spod swego działania. I czy zgłaszać można byłoby wszystkie naruszenia, czy tylko wskazane w ustawie. Organizacje pozarządowe postulują, by takich wyłączeń nie było, bo to ograniczy skuteczność ustawy. Rząd wskazuje, że pewne wyłączenia są konieczne, np. ze względu na bezpieczeństwo państwa.

Teraz projekt trafi do Sejmu.

17:05 02-04-2024

Prawa autorskie: Fot. AFPFot. AFP

Izraelskie media podają szokujące szczegóły ataku na konwój humanitarny w Gazie

Izraelski dron wystrzelił trzy rakiety w kierunku konwoju pomocy World Central Kitchen, bo w pojeździe zidentyfikowano uzbrojonego mężczyznę, który został uznany za terrorystę

Izraelski dron wystrzelił trzy rakiety, jedna po drugiej, w kierunku konwoju pomocy World Central Kitchen, który w poniedziałek wieczorem eskortował ciężarówkę do magazynu żywności w Dajr al-Balah, w środkowej Strefie Gazy. Zginęło siedmioro pracowników organizacji humanitarnej World Central Kitchen (WCK). W trzech samochodach, które eskortowały ciężarówkę, znajdowało się dwóch Palestyńczyków o podwójnym obywatelstwie (USA i Kanada) i pięciu obywateli Australii, Wielkiej Brytanii i jeden obywatel Polski.

Wolontariuszem z Polski był Damian Soból. Dołączył do organizacji WCK w 2022 roku. Najpierw był tłumaczem, potem ze względu na swoje zaangażowanie objął stanowisko koordynatora ds. pomocy doraźnej.

Szczegóły ataku na konwój opisuje portal Haaretz. Pojazdy, którym jechali członkowie World Central Kitchen, miał oznaczenia organizacji humanitarnej na dachu i drzwiach. Mimo to atak miał rozpocząć się z powodu podejrzeń, że konwojem podróżuje terrorysta. Jednostka, która odpowiada za bezpieczeństwo na trasie, którą przejeżdżał konwój, miała zidentyfikować w konwoju uzbrojonego mężczyznę.

Konwój dojechał do magazynu z żywnością i kilka minut później z niego wyjechał. Ciężarówka, w której miał znajdować się uzbrojony mężczyzna, została w magazynie. A trzy samochody wracały trasą wcześniej zatwierdzoną i skoordynowaną z Siłami Obronnymi Izraela.

Mimo to w pewnym momencie jednostka odpowiedzialna za bezpieczeństwo trasy, którą jechał konwój, nakazała operatorom dronów zaatakować rakietą jeden z samochodów. Po uderzeniu wolontariusze zaczęli przesiadać się do dwóch pozostałych samochodów. Powiadomili jednostkę odpowiedzialną za trasę, że zostali zaatakowani. Ale kilka sekund później w drugi samochód uderzył kolejny pocisk. Pasażerowie zaczęli przenosić rannych, którzy przeżyli uderzenie do trzeciego samochodu. I wtedy uderzył w nich trzeci pocisk. Wszyscy wolontariusze zignęli.

Kierownictwo WTK ogłosiło tymczasowe wstrzymanie swojej działalności w Gazie. Założona w 2010 roku przez znanego amerykańskiego kucharza Jose Andresa World Central Kitchen organizacja wydała w Strefie Gazy ponad 42 miliony posiłków w ciągu 175 dni.

To kolejny raz, kiedy ofiarami ataku zostali pracownicy WTK. W sobotę 30 marca 2024 roku snajper strzelił do samochodu jadącego do magazynu żywności w rejonie Khan Yunis. Uderzył w przednią szybę samochodu. Wolontariuszowi, który jechał w środku. Nic mu się nie stało.

16:21 02-04-2024

Prawa autorskie: Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.plFot. Jakub Włodek / ...

Rafał Trzaskowski: Skupiam się na Warszawie. Nie wykluczam wyborów prezydenckich

„Koncentruję się na Warszawie. Będziemy oddawać inwestycje, które zmienią centrum miasta. Największą spalarnię śmieci w naszej części Europy, kolejne linie tramwajowe. Nie wykluczę startu w wyborach prezydenckich” – mówił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w RMF FM

„Chciałbym, by wynik wyborów samorządowy był jak najlepszy. Jeżeli frekwencja będzie niska, to będzie to loteria. Mam nadzieję, że ludzie zdają sobie sprawę, że wybory samorządowe są ważne. Polacy poczuli siłę karty wyborczej i wiedzą, że decydują o życiu tu i teraz” – mówił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w RMF FM. Podkreślał, że ważnym rywalem jest Tobiasz Bocheński, a elektorat w Warszawie PiS to około 20 proc.

„Koncentruję się na Warszawie, będziemy oddawać inwestycje, które zmienią centrum miasta, największą spalarnię śmieci w naszej części Europy, kolejne linie tramwajowe. Nie wykluczę startu w wyborach prezydenckich. Każda z partii będzie wybierała swojego kandydata, my będziemy wybierali kandydata w Koalicji Obywatelskiej. Rozstrzygnie się to pod koniec przyszłego roku”.

16:06 02-04-2024

Prawa autorskie: Instalacje rafinerii w NowoszachtyńskuInstalacje rafinerii...

Atak na rosyjską rafinerię. „Wspólna akcja ukraińskiego wywiadu i SBU”

Atak drona na rafinerię w Niżniekamsku w Rosji miał być wspólną operacją Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR)

Atak drona na rafinerię w Niżniekamsku w Tarstastanie Rosji był wspólną operacją Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) – podaje agencja Reutera, powołując się na źródła w strukturach siłowych w Kijowie.

Do ataku doszło we wtorek 2 kwietnia rano. Na terenie zakładu wybuchł pożar. Tartastan jest oddalony 1000 km od granicy Ukrainy.

Według agencji Reutera celem uderzenia miała być jednostka przetwarzania ropy w rafinerii koncernu Tatnieft. To jedno z największych przedsiębiorstw w Rosji pod względem wydobycia ropy naftowej. Odpowiada ona za połowę produkcji zakładu, która wynosi ponad 17 mln ton rocznie. Nalot miał zmniejszyć dochody Kremla z produkcji i eksportu ropy naftowej.

Atak na rafinerię w Nowoszachtyńsku

Przypomnijmy, że w marcu 2024 roku ukraińskie drony zaatakowały Zakład Produktów Naftowych w Nowoszachtyńsku w obwodzie rostowskim. Ukraiński wywiad wojskowy poinformował wtedy, że „atak okazał się skuteczny”. Bo przedsiębiorstwo wstrzymało produkcję. Władze obwodu rostowskiego informowały, że rafineria w Nowoszachtyńsku „nie funkcjonuje z powodu nalotu dronów”.

Przedstawiciel wywiadu wojskowego w Kijowie Andrij Jusow powiedział w ukraińskiej telewizji, że rafineria w Nowoszachtyńsku była „obiektem militarnym”. „To obiekt, który zaopatrywał grupę wojsk okupacyjnych w Ukrainie. Nie komentujemy szerzej tych informacji” – mówił Jusow. Ukraińska Prawda opublikowała wtedy zdjęcie zakładu przed atakiem na portalu X.

15:12 02-04-2024

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Morawiecki i Sasin mają kłopoty. NIK zawiadamia prokuraturę

Najwyższa Izba Kontroli skieruje zawiadomienia do prokuratury wobec osób, które brały bezpośredni udział „w procesie zakupu środków ochrony indywidualnej w związku z przeciwdziałaniem COVID-19”. Chodzi m.in. byłego premiera i wicepremiera

Najwyższa Izba Kontroli informuje, że we wtorek 2 kwietnia 2024 roku skieruje zawiadomienia do prokuratury wobec osób, które „brały bezpośredni udział w procesie zakupu środków ochrony indywidualnej w związku z przeciwdziałaniem COVID-19”.

Powiadomienie ma dotyczyć Mateusza Morawickiego, który był premierem i Jacka Sasina, który był ministrem aktywów państwowych w trakcie pandemii koronawirusa. Ale też byłego szefa KPRM Michała Dworczyka, innych pracowników Kancelarii i byłych prezesów zarządu Grupy Lotos i pracowników Agencji Rezerw Materiałowych.

Przypomnijmy, że w marcu 2024 roku NIK przedstawiła wyniki kontroli dotyczącej zakupu środków ochronnych w trackie pandemii. Według NIK Kancelaria Premiera wydała wtedy „niegospodarnie, nierzetelnie i niecelowo” blisko 200 mln zł.

„Przedmiotem zawiadomienia jest przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków służbowych i tym samym działanie na szkodę interesu publicznego — samorządów — w zakresie przyznawania samorządom wsparcia z rezerwy ogólnej, a także dofinansowania samorządów z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, stworzenie mechanizmów w obszarze finansowania zadań publicznych realizowanych przez samorządy z naruszeniem przepisów, czym doprowadzono do strat na poziomie samorządów o wartości nie mniejszej niż 4 mld zł” — pisze NIK.