0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

06:55 02-01-2024

Zalewski: Mamy pewność, że rakieta opuściła terytorium Polski

„Mamy pewność, że rosyjska rakieta, która w piątek naruszyła polską przestrzeń powietrzną, opuściła terytorium naszego kraju” – ogłosił wiceszef MON Paweł Zalewski

We wtorkowy poranek gościem rozmowy w RMF FM był wiceminister obrony Paweł Zalewski, który ogłosił, że władze mają już pewność, że rosyjska rakieta opuściła teren Polski.

„Po pierwsze – mamy potwierdzenie z radarów polskich i sojuszniczych, ale ponieważ czasami technika jest zawodna, żeby mieć 100-procentową pewność, skierowaliśmy około 500 żołnierzy WOT, którzy przeczesywali tamte tereny i nie znaleźli żadnych szczątków” – mówił polityk.

Poszukiwania rakiety

W piątek 29 grudnia rano od strony granicy z Ukrainą doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez obiekt, który według Sztabu Generalnego Wojska Polskiego był rosyjską rakietą manewrującą. W sobotę 31 grudnia 480 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej było zaangażowanych w poszukiwania ewentualnych elementów obiektu, operacja miała miejsce w okolicach Zamościa, a o akcji informowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Celem jest definitywne potwierdzenie, że na terytorium Polski nie pozostał jakikolwiek element rosyjskiej rakiety. Po południu wojsko przekazało, że żadnych elementów rakiety nie znaleziono.

Do incydentu doszło w następstwie zmasowanych ataków rosyjskich na Ukrainę w nocy z czwartku na piątek. Wojska rosyjskie użyły co najmniej 110 pocisków rakietowych i znacznej liczby dronów-kamikaze. Część celów ataku znajdowała się w zachodniej Ukrainie – w rejonie Lwowa a nawet położonego tuż przy polskiej granicy Jaworowa.

Przeczytaj także:

Sprawdzian procedur

Paweł Zalewski był pytany o to, czy jego zdaniem naruszenie przez rakietę polskiej przestrzeni powietrznej było wypadkiem, czy celowym działaniem Rosji. Stwierdził, że nie może w tej chwili przesądzić, która z tych wersji jest bardziej prawdopodobna. Dodał, że każdy taki przypadek jest sprawdzianem procedur i ocenił, że w tym wypadku prawidłowo zadziałały.

„Potrzebujemy bardzo pilnego wzmocnienia i zintensyfikowania działań, aby polski system obrony powietrznej był skuteczniejszy. Niestety decyzje, które były podejmowane przez poprzedników, były podejmowane za późno. Bardzo dużo czasu zmarnowaliśmy. Ten czas musimy nadgonić. I to jest najważniejszych wniosek z tych wydarzeń” – dodawał.