Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Rośnie liczba ofiar po nocnym ataku Rosjan. W Odessie i Charkowie zginęło siedem osób
Rosyjskie wojska w nocy i rano przeprowadziły ataki na 10 obwodów Ukrainy przy użyciu dronów szturmowych, artylerii, moździerzy i lotnictwa. W rejonie Sum pod ostrzałem znalazły się gminy Chocińsk, Shałyginsk, Esmańsk, Seredino-Budsk.
W obwodzie zaporoskim wojska rosyjskie zaatakowały 19 osad. W obwodzie czernihowskim Rosjanie ostrzelali też obwody nowogrodzkie-siwierskie i koriukiwskie moździerzami i rakietami przeciwlotniczymi oraz wystrzelili niekierowane rakiety powietrzne.
Na razie wiadomo, że w rosyjskim ostrzale Charkowa zginęło siedem osób. W pożarze jednego z prywatnych budynków mieszkalnych zginęła cała 5-osobowa rodzina: mąż i żona oraz trójka ich dzieci – siedmioletni, czteroletni i siedmiomiesięczny chłopczyk.
Rosjanie skierowali w nocy na obwód odeski i charkowski łącznie 31 dronów typu Shahed. Jeden z nich uderzył w stację benzynową, wybuchł pożar, który podpalił 15 domów. Na miejsce wraz z ekipami ratunkowymi pojechał mer Charkowa Ihor Terechow.
Powiedział: „Patrzcie, jak rosyjski agresor rujnuje nasze miasto, bohaterskie miasto Charków. Ale my się nie poddamy. Dziesiątki prywatnych domów zostało zrujnowanych. Nie poddamy się. Sława Ukrainie”.