0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

17:34 21-03-2024

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Rosyjska rakieta pod Bydgoszczą. Tomczyk ujawnia nowe informacje

Wiceminister obrony twierdzi, że Mariusz Błaszczak wiedział o rosyjskiej rakiecie, która zbliżała się do polskiej granicy. „Błędy zostały popełnione zarówno na szczeblu wojskowym, jak i politycznym”

W czwartek 21 marca 2024, podczas drugiego dnia posiedzenia Sejmu, posłowie i posłanki wysłuchali nowych informacji na temat naruszenia przestrzeni powietrznej Polski. Chodzi o incydent z 16 grudnia 2022 roku, gdy rosyjski pocisk manewrujący Ch-55 zdolny do przenoszenia broni jądrowej przeleciał przez pół Polski.

„Pan minister Mariusz Błaszczak wiedział o zagrożeniu, które pojawiło się po stronie ukraińskiej, które mogło spowodować zagrożenie dla Polski” – poinformował wiceminister obrony Cezary Tomczyk. Według ustaleń obecnego szefostwa MON, informacja o incydencie znalazła się w meldunku dobowym z 16 grudnia, z którym zapoznał się Błaszczak.

Dzień później, 17 grudnia w kolejnym meldunku pojawiła się wzmianka o niezidentyfikowanym obiekcie w polskiej przestrzeni powietrznej. Minister Błaszczak meldunku nie odebrał.

Przeczytaj także:

Kolejna adnotacja o śledzeniu obiektu powietrznego pojawia się 23 grudnia 2022. Dotyczy ona dokładnie: „śledzenia w polskiej przestrzeni powietrznej obiektu powietrznego 16 grudnia 2022 roku przez około 20 minut, lecącego ze wschodu na zachód, oraz poderwaniu MIG-29 w celu identyfikacji i wysłania patrolu policji w miejsce utraty sygnału w okolicach Bydgoszczy”.

Według Tomczyka ówczesny szef resortu obrony zapoznał się z meldunkiem dopiero 2 stycznia, dwa tygodnie później.

„Polskie ministerstwo obrony, ale też polskie państwo do momentu odnalezienia rakiety w tej sprawie de facto nie zrobiło nic, a informacja ad acta zakończyła tę sprawę” – podkreślał w Sejmie Tomczyk.

„Niestety cały system informowania najważniejszych osób w państwie nie gwarantował przekazania pełnej informacji dla najważniejszych osób w państwie. Błędy zostały popełnione zarówno na szczeblu wojskowym, jak i politycznym” – dodał we wpisie na portalu X.

Błaszczak: O niczym nie wiedziałem

Do słów Tomczyka odniósł się były szef MON Mariusz Błaszczak. „Podtrzymuję wszystkie moje dotychczasowe wypowiedzi w sprawie incydentu z dnia 16 grudnia 2022 roku” – napisał w mediach społecznościowych. „Nie zostałem poinformowany o żadnej rakiecie, która przekroczyła polską przestrzeń powietrzną. Jeśli Pan Tomczyk twierdzi, że było inaczej, to niech wskaże cytat z meldunku z dnia 17 grudnia 2022 r., na który się powołuje, w którym rzekomo wskazane jest, że zostałem poinformowany o przekroczeniu przez rakietę lub jakikolwiek inny obiekt granicy Polski”. I zaapelował o ujawnienie raportu NIK w tej sprawie. „Miejcie odwagę to zrobić, wtedy Wasze kłamstwa wyjdą na jaw” – dodał.