0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

11:22 03-01-2024

Prawa autorskie: Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu (2ndL) chairs a Cabinet meeting, attended by National Security Minister Itamar Ben Gvir (2ndR), at the Kirya, which houses the Israeli Ministry of Defence, in Tel Aviv on December 31, 2023. - Netanyahu said Israel displayed unparalleled "morality" in the Gaza war and rejected South Africa's charge that it was committing "genocidal" acts in the Palestinian territory. (Photo by ABIR SULTAN / POOL / AFP)Israeli Prime Minist...

Rząd Izraela jawnie o planach czystki w Gazie. USA reagują

Zbliżają się trzy miesiące od początku wojny w Gazie. Politycy rządu izraelskiego mówią otwarcie: chcemy wypchnąć Arabów ze Strefy i osiedlić tam Izraelczyków

Amerykanie od początku wojny z Gazą silnie wspierają Izrael. Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden, choć osobiście nie przepada za obecnym premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, to przez dekady wspierał państwo żydowskie na Bliskim Wschodzie w konfliktach z Palestyńczykami.

Izrael przez lata stosował agresywną politykę wobec Palestyńczyków w Gazie i na Zachodnim Brzegu Jordanu. W Gazie stosowano dotkliwe blokady, które pogarszały sytuację humanitarną mieszkańców. Na Zachodnim Brzegu Izraelczycy wznoszą kolejne żydowskie osiedla, które przecinają ziemię, na której Palestyńczycy mieli zbudować swoje państwo. Dziś utworzenie spójnego państwa na tym terenie jest niemal niemożliwe.

Oficjalnie jednak Izraelczycy mówili o pokoju, rozmowach, dążeniu do dwóch państw. Od 7 października górę wzięła jednak inna retoryka.

Izrael otwarcie o planach

W ostatnich dniach zarówno premier Netanjahu jak i jego ministrowie (oficjalnie i nieoficjalnie) mówili o zachęcaniu mieszkańców Gazy do „dobrowolnej” emigracji z palestyńskiej enklawy nad Morzem Śródziemnym.

Przytoczmy słowa członków rządu z ostatnich dni.

Według izraelskiego dziennika Israel Hayom premier Netanjahu 25 grudnia potwierdził na zamkniętym spotkaniu z członkami swojej partii, że rząd pracuje nad planem migracji z Gazy.

31 grudnia Becalel Smotricz powiedział:

„Jeśli zadziałamy strategicznie, oni wyemigrują i to my będziemy tam mieszkać. Nie pozwolimy pozostać dwóm milionom osób. Z 100 lub 200 tysiącami Arabów w Gazie debata o tym, co po wojnie będzie inna. Oni chcą stąd wyjechać, przez 75 lat mieszkali w getcie”.

„Nie możemy wycofać się z żadnego terytorium w Gazie. Nie tylko nie wykluczam tam żydowskich osiedli. Uważam, że są bardzo ważne” – mówił na spotkaniu swojej skrajnie prawicowej partii Itamar Ben Gwir 1 stycznia. Potwierdził też plan „zachęcania” do emigracji z Gazy Palestyńczyków.

Na tym samym spotkaniu Smotricz powiedział, że dopóki jest ministrem finansów, „ani jeden szekel nie powędruje do nazistowskich terrorystów w Gazie”.

„Dobrowolna migracja”

Trudno tymczasem mówić o dobrowolnej migracji w sytuacji osób mieszkających w Gazie. Izrael przez prawie trzy miesiące wojny zniszczył większość budynków w Strefie Gazy, która była domem dla ponad dwóch milionów osób. Według danych palestyńskiego Ministerstwa Zdrowia w Gazie w konflikcie zginęło już przynajmniej 22 tys. osób. To około jednego procenta przedwojennej populacji Strefy.

Uchodźcy mieszkają w namiotach, zagrożone nalotami jest prawie każde miejsce na terenie strefy. Pomocy humanitarnej jest zbyt mało, dostęp do czystej wody jest utrudniony, brakuje żywności, leków, lekarzy, miejsc w szpitalach (część z nich Izrael zniszczył lub zdobył).

Trudno w takich warunkach mówić, że ewentualna decyzja o wyjeździe z Gazy bęzie dobrowolna.

Izraelscy faszyści?

Kim są skrajnie prawicowy członkowie rządu prowadzącego krwawą wojnę przeciwko Gazie?

Itamar Ben-Gwir jest ministrem bezpieczeństwa narodowego. W 2007 roku został skazany za nawoływanie do rasizmu, wielokrotnie prowadził prowokacyjne marsze przez muzułmańską część starego miasta w Jerozolimie. Pierwszy raz dał się poznać izraelskiej opinii publicznej, gdy w 1995 roku wystąpił w telewizji ze skradzionym dekoracyjnym elementem z samochodu premiera Icchaka Rabina, mówiąc: „Dotarliśmy do jego samochodu, dotrzemy też do niego”.

Kilka tygodni później Rabin został zamordowany przez prawicowego ekstremistę Jigala Amira, który, tak jak Ben-Gwir, protestował przeciwko porozumieniom z Palestyńczykami, które miały doprowadzić do powstania państwa palestyńskiego.

Becalel Smotricz jest ministrem finansów, a także odpowiada za dużą część nielegalnych izraelskich osiedli na Zachodnim Brzegu. W 2021 roku w Knesecie arabskich członków izby nazwał „poplecznikami terrorystów, wrogami” i powiedział, że są tutaj przez pomyłkę, gdyż w 1948 roku Ben Gurion powinien dokończyć robotę i wyrzucić z kraju wszystkich Arabów. Na początku tego roku nawoływał do czystki etnicznej w jednej z palestyńskich wiosek na Zachodnim Brzegu.

Izrael się buntuje

Tacy ludzie współodpowiadają dziś za politykę Izraela wobec milionów mieszkających pod okupacją Palestyńczyków.

Na powtarzające się wypowiedzi izraelskich ministrów zareagowali Amerykanie. Rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller powiedział we wtorek 2 stycznia, że Waszyngton „odrzuca słowa ministrów Smotricza i Ben Gwira, nawołujące do przesiedlenia Palestyńczyków poza Gazę”. I dodał, że amerykańska pozycja się nie zmienia: Gaza jest ziemią palestyńską. I taką pozostanie, gdy Hamas nie będzie nią już rządził, a „grupy terrorystyczne nie będą zagrażały Izraelowi z Gazy”.

Ben Gwir nie zamierza jednak bawić się w dyplomację.

„Podziwiam Stany Zjednoczone, ale, z całym szacunkiem, nie jesteśmy kolejną gwiazdką w amerykańskiej fladze. Amerykanie są naszymi najlepszymi przyjaciółmi, ale będziemy robić przede wszystkim to, co jest dobre dla Izraela. Emigracja setek tysięcy osób z Gazy pozwoli mieszkańcom przygranicznych miejscowości na powrót do domu, da im bezpieczeństwo i ochroni naszych żołnierzy” – napisał Itamar Ben Gwir w oświadczeniu.

Przed Amerykanami trudne decyzje – wspierany przez nich rząd Izraela działa w sprzeczności z deklarowaną przez USA polityką wobec Gazy. I sprzeciwia się jej jawnie, bez przebierania w słowa. Intencja rządu Izraela jest dziś jasna – uczynić większość Gazy niemożliwą do zamieszkania, wysiedlić stamtąd większość Palestyńczyków i osiedlić Izraelczyków. Jeśli Amerykanie rzeczywiście chcą ten plan powstrzymać, będą musieli podjąć znacznie ostrzejsze kroki niż tylko oficjalne apele.