Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Radosław Sikorski zaprezentował w Brukseli ustalenia szczytu z okazji 75-lecia istnienia NATO. Sojusz chce mocniej pomagać Ukrainie, powstanie specjalna misja
Szefowie MSZ państw członkowskich NATO spotkali się w Brukseli z okazji 75-lecia ustanowienia Sojuszu. Po spotkaniu, w czwartek 4 kwietnia 2024, Radosław Sikorski powiedział dziennikarzom, że ministrowie „podjęli decyzję o ustanowieniu misji natowskiej” dla Ukrainy.
„To nie znaczy, że wchodzimy do wojny, ale to znaczy, że będziemy teraz mogli wykorzystać koordynujące, szkoleniowe, planistyczne zdolności Sojuszu do wspierania Ukrainy w bardziej skoordynowany sposób” – powiedział Sikorski na briefingu prasowym. Chodzi głównie o działania szkoleniowe dla ukraińskich żołnierzy, m.in. w Polsce.
„Ważne by było, aby Putin zrozumiał, że planujemy, jak trzeba, to na parę lat. Nie jest on w stanie tego wygrać w ciągu paru miesięcy czy w ciągu nawet roku czy dwóch. Jako Sojusz Północnoatlantycki jesteśmy 20 razy bogatsi od niego i jak trzeba będzie, to stać na długotrwały konflikt” – podkreślił Sikorski. Dodał, że „Ukraina nie powiedziała ostatniego słowa”.
Na spotkaniu w Brukseli pojawił się też pomysł ustanowienia funduszu wsparcia dla Ukrainy: 100 mld dolarów w ciągu pięciu lat.
„100 mld dolarów to dużo pieniędzy. (...) Uważam, że sygnał polityczny byłby ważny. Skoro mamy na niego sprawiedliwie łożyć, czyli w proporcji do PKB, to sprawa jest godna rozważenia. Jak to bywa wśród sojuszników, nie wszyscy od razu się zgadzają, ale docieramy stanowiska. Ja uważam to za cenną inicjatywę” – mówił Sikorski.
Na wypowiedzi po szczycie zareagowali już politycy rosyjscy. „Utworzenie misji NATO na Ukrainie może oznaczać legalizację kolejnych kroków, Rosja będzie je uważnie monitorować” – powiedział propagandowej agencji RIA Novosti Andriej Kartapołow, szef Komitetu Obrony Dumy Państwowej. „NATO zmierza w kierunku bezpośredniej konfrontacji” – stwierdził rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow.
Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg zaprzeczał. „NATO nie jest i nie będzie stroną konfliktu w Ukrainie [...] Samoobrona jest legalna, a my jako sojusz mamy prawo wspierać Ukrainę” – powiedział Stoltenberg.