0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Dzień na żywo. Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

11:56 27-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Bertrand GUAY / POOL / AFPFot. Bertrand GUAY /...

Manfred Weber: „Musimy przyspieszyć zbrojenia. Zgadzam się z Macronem”

“Nie ważne, kto będzie rządził w Białym Domu. 330 milionów Amerykanów nie da rady na dłuższą metę finansować bezpieczeństwa 440 milionów Europejczyków. Musimy przyspieszyć zbrojenia” – uważa Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej.

„Europa musi przyspieszyć zbrojenia […] Nie możemy być słabi […] Rosja jest dzisiaj największym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa […] Musimy szybko zwiększyć nasze możliwości obronne” – powiedział Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej we wtorek 27 lutego podczas konferencji prasowej przed sesją plenarną Parlamentu Europejskiego.

Weber podkreślił, że Europa musi się usamodzielnić w kwestii możliwości obrony.

„Nie ważne, kto będzie rządził w Białym Domu. 330 milionów Amerykanów nie da rady na dłuższą metę finansować bezpieczeństwa 440 milionów Europejczyków. Musimy przyspieszyć zbrojenia” – powiedział.

Szef EPL pochwalił plan szefowej KE Ursuli von der Leyen, która walcząc o reelekcję na stanowisko szefowej Komisji z ramienia EPL, zapowiedziała pod koniec lutego, że w ciągu kilku tygodni przedstawi kompleksowy plan budowy „europejskiego filara obrony”.

„Europejskie przygotowanie do wojny czy konfliktu jest bardzo ograniczone, dlatego musimy szybko wzmocnić nasze możliwości obronne. W ciągu najbliższych kilku tygodni szefowa KE przedstawi plan budowy europejskiego filara obronnego. Zaczniemy od budowy wspólnego rynku zbrojeniowego. To będzie pierwszy krok. Dalej zaoszczędzimy miliardy euro z pieniędzy unijnych podatników, tworząc wspólny system zamówień w zbrojeniówce oraz finansując innowacje. W kolejnych krokach musimy rozważyć możliwe działania w zakresie cyberobronności, dronów, czy wspólnego parasola nuklearnego. Tego potrzebujemy w Europie. Nie da się tego osiągnąć na poziomie narodowym” – powiedział Weber.

Dodał, że “musimy utrzymać pokój w Europie”.

„Musimy być silni, by nikt nie miał odwagi nas zaatakować. To ważne zadanie przed nami” – podkreślił.

Weber: „Zgadzam się z Macronem”

Szef EPL podkreślił także, że w dwóch sprawach zgadza się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Z jednej strony w sprawie konieczności „skokowego” zwiększenia wsparcia dla Kijowa, o co Macron apelował do europejskich liderów w poniedziałek 26 lutego podczas konferencji w Paryżu, z drugiej o konieczności zwiększania europejskich możliwości obronnych.

Macron coraz dobitniej mówi o tym, że Europa musi mieć zdolność tzw. projekcji siły, czyli takich zdolności bojowych, które będą działać na potencjalnego przeciwnika odstraszająco. 30 stycznia w Sztokholmie podkreślał także znaczenie francuskiego parasola nuklearnego dla bezpieczeństwa europejskiego. We Francji jego wypowiedzi wzbudziły zamęt – skrajna prawica i lewica niesłusznie oskarżyły go o „zmianę francuskiej doktryny obronnej”.

“Emmanuel Macron ma rację. Nie możemy być słabi […] Jeśli zaś chodzi o dostarczanie broni Ukrainie – nieważne, czy dostarczamy za mało i za późno. Musimy dostarczać jak najszybciej tyle, ile się da” – powiedział Weber.

Jednocześnie skrytykował socjaldemokratycznego kanclerza Niemiec Olafa Scholza za decyzję, że Berlin nie przekaże Ukrainie pocisków manewrujących Taurus, do których przekazania wzywali chadecy z CDU/CSU (czyli partia Webera).

Unia Europejska obiecała Ukrainie dostarczenie miliona pocisków artyleryjskich w zeszłym roku, a tymczasem jak dotąd na Ukrainę dotarło zaledwie 300 tysięcy pocisków. Ze względu na braki amunicji ukraińska armia musiała odstąpić od obrony Awdijiwki – kluczowego miasteczka w obwodzie donieckim.

„Dobrze, że Szwecja jest już w NATO”

Manfred Weber podkreślił też podczas konferencji prasowej, że „dobrze, że Szwecja jest już w NATO”. Dodał, że to partie z jego grupy politycznej – w Szwecji partia Moderatów, z której wywodzi się premier Ulf Kristersson oraz w Finlandii Partia Koalicji Narodowej od początku optowały za porzuceniem neutralności.

W poniedziałek 26 lutego jako ostatni decyzję o ratyfikacji traktatu rozszerzającego NATO o Szwecję podjął parlament węgierski. Węgry blokowały członkostwo Szwecji w NATO w sumie niemal rok. W kwietniu 2022 roku węgierski parlament przegłosował bowiem wejście do NATO Finlandii, a Finlandia i Szwecja złoży wniosek o członkostwo w tym samym terminie.

11:01 27-02-2024

Prawa autorskie: fot. Agata Kubisfot. Agata Kubis

Protest rolników. Do Warszawy jednak wjechały maszyny rolnicze

Pomimo zapowiedzi, że protest rolników będzie „spokojny i pieszy”, do stolicy wjechały maszyny rolnicze. W centrum miasta wybuchają petardy

Choć zgromadzenie zostało zgłoszone na 10 tysięcy osób, rolnicy w rozmowach w mediami mówią, że spodziewają się od 30 do nawet 50 tys. protestujących. „Nastroje są bojowe. Autokary jadą z całej Polski” – mówił Onetowi szef NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” Tomasz Obszański. Protestujący wyruszyli o 11:30 z placu Defilad w Warszawie. Mają w planie spotkanie z Szymonem Hołownią i przekazanie pisma z postulatami w Kancelarii Premiera.

Rolnicy sprzeciwiają się unijnemu Zielonemu Ładowi oraz importowi produktów rolnych z Ukrainy. Zapowiadają, że jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia z rządzącymi, zorganizują strajk generalny 6 marca.

Przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych Sławomir Izdebski otwierając protest na placu Defilad podkreślał, że wraz z rolnikami do stolicy przyjechali też górnicy ze związku zawodowego „Sierpień 80”, przewoźnicy samochodowi i „ruchów oddolnych”. Do protestów dołączyli także myśliwi.

Mimo wcześniejszych zapewnień, że marsz będzie „pieszy”, do Warszawy wjechały jednak maszyny rolnicze. Jest również czołg z siana, słychać petardy. Przed wymarszem protestujący rozpalili też kilka niewielkich ognisk z ubrań ochronnych. Rolnicy niosą ze sobą biało-czerwone flagi i transparenty, na których napisali m.in.: „My rolnicy – wolni Polacy zielonemu szaleństwu mówimy stop” czy „Rolnik żywi, rolnik broni i głupotą tą przegoni”.

Trasa marszu prowadzi ulicami: Emilii Plater, Al. Jerozolimskimi do ronda de Gaulle'a, a następnie przez pl. Trzech Krzyży pod Sejm na ul. Wiejską.

10:21 27-02-2024

Prawa autorskie: KPRMKPRM

Tusk i Fiala deklarują: nie ma planu wysłania wojsk do Ukrainy

„Co do Ukrainy, agresji rosyjskiej, odpowiedzialności rosyjskiej za tę tragedię, mówimy jednym głosem od początku tego konfliktu” – mówił Tusk po spotkaniu z premierem Czech Petrem Fialą.

„Wiedziałem, że jadę do przyjaciela i do zaprzyjaźnionego państwa, ale nie sądziłem, że w polityce może być dwóch partnerów zgodnych właściwie we wszystkich aspektach, które podjęliśmy w dyskusji” – mówił Donald Tusk po spotkaniu z czeskim premierem Petrem Fialą. „Dałeś nadzieję, że przyszłość Europy Wschodniej i Środkowej należy do polityków skierowanych na rządy prawa, walkę z korupcją, wspieranie tych, którzy walczą z agresją” – zwrócił się do czeskiego premiera.

Premierzy rozmawiali m.in. o rozwoju energetyki jądrowej w regionie. Jednak najważniejszym tematem było wsparcie Ukrainy. Czechy zaproponowały, by 800 tys. sztuk amunicji artyleryjskiej dla Ukrainy pozyskać na rynkach krajów trzecich. Dzień wcześniej, podczas spotkania liderów w Paryżu, gotowość przystąpienia do tej inicjatywy zgłosiło 15 państw.

„Cieszę się, że będziemy mogli współpracować w pomocy dla Ukrainy w najważniejszych kwestiach, jakim jest dostawa amunicji. Jestem pełen uznania dla czeskiej inicjatywy, jesteśmy gotowi uczestniczyć w każdej inicjatywie — i ta do takich należy — która przybliży nas do zakończenia agresji rosyjskiej przeciw Ukrainie” – zadeklarował Tusk.

Premierzy byli pytani o słowa Emmanuela Macrona, który w Paryżu ogłosił, że nie wyklucza wysłania zachodnich wojsk do Ukrainy. „Musimy szukać sposobów na to, żeby Ukraina wygrała. Musimy wspierać militarnie, humanitarnie, otwieramy drzwi do UE. To są sprawy, które będziemy kontynuować, nie musimy zastanawiać się nad nowymi rodzajami pomocy” – odpowiedział Fiala, deklarując, że Czechy nie planują wysłania wojsk na wschód.

Również Polska nie ma takiego planu. „Gdyby wszystkie państwa UE zaangażowały się w pomoc Ukrainie tak, jak to robi Polska czy Czechy, to być może nie byłoby w ogóle potrzeby dyskutowania o innych formach wsparcia Ukrainy” – powiedział premier Tusk.

W planie wizyty Donalda Tuska jest również spotkanie z premierami ze Słowacji i Węgier w ramach szczytu Grupy Wyszehradzkiej (V4). Tusk ma rozmawiać również z prezydentem Czech Petrem Pavlem.

10:04 27-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jazwieck...

Kolejny dzień z komisją śledczą ds. afery wizowej

Jako pierwszy przesłuchiwany jest Daniel Irzyk, były konsul generalny Polski w Mumbaju.

Podczas posiedzenia komisji śledczej jej szef, Michał Szczerba zapytał Daniela Irzyka, czy w czasie pełnienia funkcji konsula w Mumbaju urzędnicy MSZ oczekiwali od niego załatwienia jakiejkolwiek sprawy powołując się na osobę wiceministra Piotra Wawrzyka.

„Tak. Pamiętam takie sytuacje. Były dokładnie dwie takie prośby” – odpowiedział Irzyk.

„Pierwsza prośba została skierowana do mnie na mój imienny e-mail 21.11.2022 r. W treści tego maila, który trafił do mnie ze strony wicedyrektor departamentu konsularnego była korespondencją, którą zarówno pani wicedyrektor, jak i pan dyrektor prowadzili wcześniej z panem Wawrzykiem na temat przyjęcia dwóch grup aplikantów wizowych ze względów na prowadzoną w Polsce produkcję filmową. Ten mail był kierowany do mnie i do konsul RP w Nowym Delhi” – opowiadał. Jak wyliczał, lista dotycząca konsulatu w Mumbaju liczyła 35 nazwisk. Konsulatu w New Delhi – 13 nazwisk.

„W treści tego maila minister Wawrzyk napisał, że (jeśli dobrze pamiętam to ten mai, trafił najpierw do dyrektora departamentu konsularnego Jakubowskiego) – jest to sprawa bardzo pilna i jest to ekipa filmowa” – mówił Irzyk.

W korespondencji Wawrzyk miał podać namiary na Edgara Kobosa, jako osoby organizującej całe przedsięwzięcie. „Jeszcze raz napisał, że jest to sprawa bardzo pilna, ponieważ zdjęcia mają zacząć się 10 grudnia” – podkreślał były konsul.

„Filmowcy” jadą do Polski

Daniel Irzyk podkreślił, że sama prośba nie była dla niego zaskakująca. „Od początku swojej misji w Mumbaju zależało mi na tym, żeby produkcje filmowe powstawały w Polsce. Wspieraliśmy jako konsulat polskich operatorów filmowych, którzy pracowali w Mumbaju. Więc zdawałem sobie sprawę z trudności logistycznych” – powiedział.

Prośba od Wawrzyka została przekazana do wydziału wizowego, a 29 listopada 2022 wnioski zostały rozpatrzone. Wydano wizy jednokrotne. „Mój zastępca powiedział, że decyzje o wizach jednokrotnych podjął ze względu na brak wcześniejszej historii wizowych” – tłumaczył Irzyk. Niedługo później dostał prośbę, by wizy były jednak wielokrotne. „Edgar Kobos argumentował decyzję o przyznaniu wiz wielokrotnych faktem, iż jego zdaniem jest wątpliwe, by filmowcy zdążyli zrobić zdjęcia podczas jednego pobytu” – wyjaśniał.

Przeczytaj także:

Kolejną osobą przesłuchiwaną będzie wicekonsul Mateusz Reszczyk. Następne posiedzenie komisji śledczej zaplanowano na 5 marca.

08:33 27-02-2024

Macron nie wyklucza wysłania wojsk do Ukrainy

„Nie ma dziś konsensusu w sprawie wysłania wojsk w oficjalny, zaakceptowany i zatwierdzony sposób. Ale w ujęciu dynamicznym niczego nie należy wykluczać” – powiedział prezydent Francji.

„Zrobimy wszystko, co konieczne, aby Rosja nie mogła wygrać tej wojny” – mówił Emmanuel Macron po spotkaniu głów państw i szefów rządów w Paryżu, w którym uczestniczył również Andrzej Duda. „Nie ma dziś konsensusu w sprawie wysłania wojsk w oficjalny, zaakceptowany i zatwierdzony sposób. Ale w ujęciu dynamicznym niczego nie należy wykluczać. Zrobimy wszystko, co konieczne, aby Rosja nie mogła wygrać tej wojny” – dodał.

Prezydent Francji zapowiedział również powstanie koalicja państw sojuszniczych, które będą dostarczać Ukrainie pocisków rakietowych średniego i dalekiego zasięgu. Z uczestnikami spotkania połączył się również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który powiedział: „Musimy zapewnić, że Putin nie zniszczy naszych osiągnięć i nie rozszerzy agresji na inne państwa”.

Andrzej Duda potwierdza

Jeszcze przed spotkaniem w Paryżu słowa Macrona uprzedził słowacki premier Robert Fico. „Pewna liczba państw NATO i UE rozważa wysłanie żołnierzy na Ukrainę na podstawie dwustronnych umów” — mówił na konferencji prasowej po spotkaniu rady bezpieczeństwa na Słowacji. Zapowiedział również, że Słowacy nie planują wysłania swoich wojsk. Podobną deklarację złożył Biały Dom, pytany o to przez dziennikarzy. Nie ma również planów, aby wojska NATO zostały wysłane do Ukrainy – podaje Reuters.

Andrzej Duda potwierdził, że w Paryżu była mowa o takiej możliwości.

„Najbardziej żarliwa dyskusja toczyła się wokół w ogóle kwestii wysłania żołnierzy na Ukrainę i tutaj też nie było absolutnie porozumienia w tej sprawie, te zdania są różne” – powiedział. „Jeśli chodzi o konkluzje, najważniejsza jest taka: mam nadzieję, że w najbliższym czasie, wspólnymi siłami, zdołamy przygotować istotne dostawy amunicji dla Ukrainy, bo to jest tutaj najważniejsze” – dodał.