Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Po tygodniach walk i oblężenia, IDF wtargnął do największego szpitala w Strefie Gazy. W środku wciąż znajduje się ponad 600 pacjentów, w tym 37 małych dzieci. Dyrektor WHO: „Straciliśmy kontakt z personelem medycznym. Bardzo martwimy się o bezpieczeństwo ich i ich pacjentów”
W środę na ranem izraelskie oddziały wkroczyły do szpitala Dar Asz-Szifa w Gazie. To największa placówka medyczna w Strefie Gazy, a także miejsce schronienia dla kilku tysięcy Palestyńczyków. Walki wokół szpitala toczyły się od wielu dni, a przebywający w środku lekarze mówili o „oblężeniu”. We wtorek brytyjski dziennik „The Guardian” donosił, że na dziedzińcu kompleksu leżą setki ciał, a sytuacja w środku jest „katastrofalna”. „Nie mamy elektryczności. W szpitalu nie ma wody. Nie ma jedzenia” – relacjonował pracownik Lekarzy Bez Granic.
Szef Światowej Organizacji Zdrowia Tedros Adhanom napisał na portalu X, że Asz-Szifa „nie funkcjonuje już jako szpital”. Według Munira al-Bursza, lekarza i podsekretarza ministerstwa zdrowia w Strefie Gazy, w placówce przebywa ok. 600 pacjentów, w tym 37 małych dzieci. Opiekuje się nimi ponad 250 pracowników medycznych. W szpitalu utknęło także 2-3 tys. cywili chroniących się przed nalotami.
Ministerstwo zdrowia Strefy Gazy cytowane przez palestyńską agencję informacyjną Szebab twierdzi, że „dziesiątki żołnierzy” weszły rano do budynku oddziału ratunkowego Asz-Szifa, a na terenie kompleksu pojawiły się izraelskie czołgi. Rzecznik ministerstwa zdrowia w Gazie Aszraf al-Kidra przekazał Al-Dżazirze, że „armia okupacyjna jest teraz w piwnicy i je przeszukuje. Są wewnątrz kompleksu, strzelają i przeprowadzają bombardowania”.
BBC cytuje palestyńskiego dziennikarza Raszdiego Abualufa, który miał rozmawiać ze swoim kolegą przebywającym w szpitalu Asz-Szifa: „Chader, dziennikarz, który jest w szpitalu, mówi, że izraelskie siły chodzą od pokoju do pokoju, piętro po piętrze, przesłuchując wszystkich – zarówno personel, jak i pacjentów – a towarzyszą im medycy i osoby mówiące po arabsku. Przesiedleńcy, którzy schronili się w kompleksie, zostali zmuszeni do zebrania się na dziedzińcu, a niektórzy przechodzą kontrole bezpieczeństwa. Dodaje, że izraelskie wojsko ma ”pełną kontrolę„ i nie dochodzi do strzelanin”.
Izraelskie wojsko twierdzi, że przed wejściem do szpitala zabili terrorystów, a po drodze napotkali „ładunki wybuchowe”. IDF utrzymuje, że od 2005 roku Hamas rozbudowywał sieć podziemnych tuneli pod szpitalem, które dziś tworzą rozległe centrum dowodzenia. Zarzucają Hamasowi, że stosuje tzw. ekranowanie – wykorzystywanie obiektów cywilnych, w tym szpitali i szkół, do ukrycia składów broni, magazynów i oddziałów. Tym IDF uzasadnia prowadzenie „precyzyjnej i kierunkowej operacji przeciwko Hamasowi w określonej części szpitala Asz-Szifa bazując na informacjach wywiadowczych”.
Izraelska armia zapewnia, że wraz z izraelskimi żołnierzami do szpitala weszły zespoły medyczne i osoby posługujące się językiem arabskim, które „przeszły specjalistyczny trening, który przygotował ich do działania w tym złożonym i wrażliwym środowisku, tak aby nie wyrządzić szkód cywilom”.
Jednocześnie IDF wezwała bojowników Hamasu, którzy mają znajdować się w szpitalu, do kapitulacji.
„Doniesienia o wtargnięciu wojsk do szpitala Asz-Szifa są głęboko niepokojące” – napisał w mediach społecznościowych dyrektor WHO Tedros Adhanom. „Ponownie straciliśmy kontakt z personelem medycznym szpitala. Bardzo martwimy się o bezpieczeństwo ich i ich pacjentów”.